Zakład Energetyki Cieplnej w Kartuzach potwierdza, że to zastosowany przez nich barwnik dostał się tuż przed wielkanocnym weekendem do Jeziora Karczemnego w Kartuzach. - Dzięki temu udało nam się z wyprzedzeniem wykryć awarię sieci ciepłowniczej i wyciek wody na osiedlu Wybickiego - wyjaśnia Igor Wasilewski, Członek Zarządu i Dyrektor Zarządzający spółką SPEC-PEC.
Przypomnijmy, że w ubiegły piątek za sprawą jednego z naszych Czytelników ujawniliśmy wyciek podejrzanej cieczy do Jeziora Karczemnego w Kartuzach. Poprzez kanalizację deszczową do zbiornika dostała się zielonawo-żółtawa substancja, stawiając na nogi zarówno miejscową straż pożarną, jak i specjalną jednostkę chemiczną z Gdyni.
Już po kilku godzinach wyjaśniło się, że nie ma powodów do obaw, a ciesz, która zabarwiła brzeg jeziora to fluorosceina, nieszkodliwy dla środowiska związek chemiczny stosowany m.in. do barwienia wody przez zakłady ciepłownicze.
Trop ten okazał się słuszny także i w tym przypadku. Strażacy ustalili bowiem jeszcze w dniu wycieku, iż źródła pochodzenia barwnika należy szukać właśnie w kartuskiej ciepłowni. W przesłanym do nas w czwartek komunikacie potwierdza to zresztą Igor Wasilewski, Dyrektor Zarządzający spółką SPEC-PEC w Kartuzach.
- Akcja barwienia wody w miejskiej sieci odbywa się w wielu miastach na Pomorzu i całej Polsce. Barwienie wody to jeden z najlepszych sposobów na wykrycie nieszczelności w systemie ciepłowniczym. Grupa GPEC z sukcesami realizuje takie działania m.in. w Gdańsku i Tczewie - napisał.
- Barwienie wykonywane jest zawsze barwnikiem spożywczym, który ma atest higieniczny. Użyta dawka barwnika jest bezpieczna dla ludzi, zwierząt i roślin. Zabarwionej wody nie należy jednak pić i gotować. Może być natomiast bez przeszkód wykorzystywana do kąpieli czy podlewania ogrodu. Zielonkawa barwa jest nietrwała, więc jeśli zabrudzeniu ulegną tkaniny, wystarczy wypłukać je w czystej wodzie - dodaje.
Wyjaśnia też, że zabarwiona woda dostała się do Jeziora Karczemnego za sprawą awarii, do której doszło na osiedlu Wybickiego. Wyciek nastąpił w okolicach plebanii, woda popłynęła dalej do miejskiego systemu kanalizacji deszczowej, a następnie w kierunku ulicy Zamkowej, gdzie na wysokości parkingu przy dawnej stacji paliw sieć kończy się ujściem właśnie do Jeziora Karczemnego.
Firma już przystąpiła do prac naprawczych w celu usunięcia usterki. W związku z powyższym przerw w dostawach ciepła mogą spodziewać się mieszkańcy bloków nr 14, 15, 16, 17 i 18 na Os. Wybickiego. Prace mają potrwać do piątku, do godzin wieczornych.
Niestety dopóki system odpływów kanalizacji deszczowej nie zostanie przebudowany, a jego ujścia nie znikną z przyjeziornych brzegów, podobne sytuacje są nieuniknione.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze