Mieszkaniec Kartuz zaprosił swoją znajomą do mieszkania, ponieważ długo się nie widzieli. Kobieta poprosiła go o skorzystanie z internetu, po czym ukradła notebooka. Teraz kobiecie grozi do pięciu lat pozbawiania wolności.
Do zdarzenia doszło w niedzielę w Kartuzach. Jak informuje Jarosława Krefta, rzecznik prasowy kartuskiej policji, mężczyzna spotkał znajomą na mieście. Zaprosił kobietę do domu, ponieważ bardzo długo się nie widzieli. Koleżanka z kolei poprosiła o udostępnienie notebooka. Gdy korzystała z internetu, mężczyzna musiał nagle opuścić mieszkanie. Poprosił również o to swoją znajomą.
- Gdy wrócił do mieszkania zorientował się, że nie ma notebooka. Próbował skontaktować się ze znajomą. Na początku był sygnał, jednak potem numer okazał się nieosiągalny. O całym zdarzeniu powiadomił policję. Podał również miejsce, na którym osiedlu może przebywać. Policjanci szybko namierzyli kobietę, która była w posiadaniu urządzenia o wartości 1.000 zł - dodaje Jarosława Krefta, rzecznik prasowy kartuskiej policji.
Kobieta usłyszała już zarzut kradzieży. Za popełnione przestępstwo grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności.
Komentarze