We wtorek rano w kamienicy przy ul. Gdańskiej w Kartuzach doszło do, szczęśliwie nieudanej, próby oszustwa. Jak informuje właściciel budynku, do około 80-letnich lokatorów, przyszedł mężczyzna, który podawał się za konserwatora okien. Jednak gdy mieszkańcy postanowili powiadomić właściciela o wizycie, rzekomy konserwator uciekł z budynku.
Po oszustwach "na wnuczka", "na policjanta", czy też wysyłaniu fałszywych faktur za prąd, oszuści znaleźli sobie nową metodę na wyłudzanie pieniędzy - "na konserwatora". Doświadczyć jej mogli mieszkańcy kamienicy przy ulicy Gdańskiej w Kartuzach. Jak informuje właściciel budynku, we wtorek rano z wizytą do jego lokatorów, starszego małżeństwa w wieku około 80 lat, przyszedł około 50-letni mężczyzna, który podawał się za konserwatora.
- Wszedł do ich mieszkania, podchodził do wszystkich okien, we wszystkich pokojach i kuchni. Rozkręcał klamki mówiąc, że są słabe i szybko się popsują, że szyba jest pęknięta. Oczywiście wszystko było nieprawdą, nie wzywałem również nikogo takiego - mówi Piotr, właściciel kamienicy.
Jak dodaje, oszust posługiwał się kartką, który nazywał cennikiem za swoje usługi. Kazał robić sobie kawę, wysyłał po różne rzeczy: drabinę, jakieś pojemniki, stosował różne sztuczki by odwrócić uwagę lokatorów.
- Moi lokatorzy byli czujni i lokatorka wysłała męża do mnie, mieszkam piętro wyżej. Gdy rzekomy konserwator usłyszał że lokator idzie po właściciela, zapytał ich jeszcze, czy to nie jest mieszkanie własnościowe i natychmiast uciekł. Nie zdążyłem go nawet zobaczyć. Lokatorka zadzwoniła na nr 112 ale nie jest pewna czy zgłosiła sytuację policji - relacjonuje nasz czytelnik.
Jak informuje rzecznik kartuskiej policji, Jarosława Krefta, mundurowi nie otrzymali zgłoszenia o takim zdarzeniu. Dodaje jednak, że sytuacje takie warto zgłaszać policji.
- Jeśli ktoś zgłosi to bezpośrednio po zdarzeniu, to dyżurny natychmiast poda informację patrolowi, opisze takiego człowieka i będzie można go złapać. Wtedy można rozliczyć taką osobę z tego, czy zdążyła już kogoś oszukać, czy nie - informuje rzecznik kartuskiej policji, Jarosława Krefta.
Jak dodaje, w Kartuzach zdarzały się już podobne przypadki, oszust posługujący się podobną metodą pojawił się na przykład na osiedlu XX-lecia.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze