Reklama

Kartuzy. Weekend cudów Szlachetnej Paczki - odmienią życie kilkudziesięciu rodzin

W ten weekend w 63 domach w powiecie kartuskim dzieją się świąteczne cuda. Wzruszenie, radość i niedowierzanie to uczucia, które towarzyszom rodzinom, do których zawita Szlachetna Paczka. Finał akcji rozpoczął się w sobotę o poranku i potrwa do niedzielnego wieczoru. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy oraz darczyńców 43 rodziny z rejonów kartuskiego i żukowskiego oraz 20 z rejonu sierakowickiego spędzi wyjątkowe Boże Narodzenie. Niektórym Szlachetna Paczka odmieni życie.

Rejon Kartuzy w tym roku działał wspólnie z nowo tworzonym rejonem Żukowo. Wolontariusze odwiedzili łącznie  87 rodzin. Pomoc Szlachetnej Paczki trafi łącznie do 43 rodzin z rejonów Kartuzy i Żukowo. Oddział żukowski jest nowym, współpracował więc podczas tej edycji z kartuskim.

- W tym roku ze względu na  pandemię staraliśmy się dobierać rodziny bez rozbudowanych potrzeb. Obawialiśmy się, że spowodowany koronawirusem kryzys odbije się także na naszej akcji i trudno będzie o darczyńców. Obawy były zbędne, darczyńcy, jak co roku spisali się na medal. W paczkach były wersalki, opał, materiały budowlane, pralki, lodówki i wiele innych - opowiada Michał Piastowski, lider rejonu Kartuzy.

Reklama

Radość potrzebującym niesie 28 wolontariuszy odwiedzających rodziny oraz młodzi pomocnicy pomagający na miejscu w bazie m.in. nosząc paczki.

- Są tu wspaniali, pozytywni ludzie, serdeczni i uczynni wolontariusze. W bazie Kartuzach panuje fantastyczna atmosfera - dodaje lider.

Pomoc z dobroci serca

W akcję Szlachetnej Paczki włączają się zarówno osoby prywatne, jak i szkoły, urzędy i firmy.

- Włączamy się w Szlachetną Paczkę od kilku lat. Zaangażowaliśmy z mężem do tego przyjaciół i rodzinę. Włączyła się również klasa I B z I LO przy ul. Klasztornej. Przygotowana przez nas paczka miała wartość około czterech tysięcy złotych. Dlaczego pomagamy? Z dobroci serca. Każdy ma w swoim życiu jakiś kryzys, jeśli jest okazja, by pomóc, warto z niej skorzystać. W tym roku wsparliśmy rodzinę z czwórką dzieci. Największe potrzeby to były biurka, środki chemiczne, ubrania i żywność - opowiadała Zuzanna Cybula, która z mężem przygotowywała jedną z paczek.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lop - niezalogowany 2020-12-14 11:27:10

    BRAWO. CICHO BEZ ROZGŁOSU

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    KAZIK - niezalogowany 2020-12-14 11:27:52

    BRAWO

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości