Choć jednomyślni w kwestii pomysłu na przebudowę targowiska miejskiego nie są nawet sami radni, kartuski magistrat rozpoczął ostatnie przymiarki do rozpoczęcia inwestycji. Do wydziału budownictwa Starostwa Powiatowego w Kartuzach trafił już nawet wniosek o pozwolenie na budowę. Część kupców została natomiast poinformowana o konieczności opuszczenia zajmowanych boksów.
Targowisko miejskie, podobnie jak tutejszy Rynek - wydawało się bardzo długo tematem, przy którym wypracowanie samorządowego kompromisu jest niewykonalne. Powstało kilka różnych koncepcji, ale za każdym razem próby przebudowy targu kończyły się fiaskiem i wielką kłótnią między środowiskiem kupieckim, na gremium Rady Miasta oraz między Radą, a kupcami.
Jednym głosem tutejszy samorząd nie mówi nawet teraz, w przeddzień rozpoczęcia realizacji tego zadania. Udało się jednak wypracować koncepcję, która została zaakceptowana przez kupców i o co było najtrudniej - konserwatora zabytków. Nie wszystkim rajcom podoba się jednak to, że targowisko stracić ma swój tradycyjny charakter, a miejsce zwykłych straganów zająć mają parterowe pawilony składające się z kilkunastu sklepikowych boksów.
Najgłośniej przeciw takiemu rozwiązaniu protestowali Jerzy Pobłocki, Mieczysław Gołuński oraz Henryka Antczak. Wielokrotnie zwracali oni uwagę na zbyt wysokie koszty utrzymania boksów oraz na to, że realizacja projektu w tej formie jest równoznaczna z faktycznym wymazaniem prawdziwego targowiska z mapy Kartuz.
Argumenty te nie przekonały jednak koalicji, która potwierdziła plany względem targowiska w drodze stosownej uchwały, a burmistrz Mirosława Lehman podpisała umowę inwestycyjną w ramach inicjatywy "Jessica". Jedyne czego zatem brakuje gminie do rozpoczęcia prac jest pozwolenie na budowę i wyłonienie wykonawcy. Stosowane papiery do starostwa już trafiły.
- Zostaną wybudowane trzy zespoły parterowych obiektów handlowych połączonych ciągami pieszymi z istniejącą miejską komunikacją pieszą. Łącznie na targowisko składać się będzie siedemnaście boksów. Powierzchnia użytkowa każdego z nich wahać się ma w granicach od 15 do 27 metrów kwadratowych - wylicza Piotr Lewna, rzecznik Urzędu Miasta.
Jak dodaje, na terenie targowiska umieszczona zostanie również mała architektura, oświetlenie zewnętrzne, stojaki na rowery oraz stoły do sprzedaży "z ręki". Całość zostać ma zaś utwardzona i objęta systemem monitoringu.
- Wzdłuż drogi od strony zachodniej zlokalizowane będą miejsca parkingowe dla samochodów osobowych i samochodów dostawczych. Umożliwi to handel produktami rolnymi bezpośrednio "z bagażnika" samochodu - podsumowuje rzecznik magistratu.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze