Jedna z kartuskich firm miała pobierać zaliczki na realizację i montaż drzwi i paneli podłogowych. Klienci towaru jednak nie otrzymali. Zawiadomienie w tej sprawie na policję złożyły już cztery osoby, które zostały poszkodowane na ponad 40.000 zł. Osób poszkodowanych może być jednak więcej.
- W październiku wpłaciłem zaliczkę na wykonanie drzwi. Miesiąc temu kontaktowałem się z firmą. Usłyszałem, że mają bardzo dużo pracy i spytali, czy mój montaż drzwi mogą przesunąć na 19/20 grudnia. Zgodziłem się. Tydzień przed tą datą próbowałem się skontaktować z firmą, ale telefonu ani stacjonarnego ani komórkowego nikt nie odbierał. Pojechałem do sklepu, ale od osób prowadzących działalność po sąsiedzku dowiedziałem się, że sklep w ciągu dnia jest zamknięty - opowiada jeden z klientów.
- W końcu udało mi się z spotkać z przedstawicielami firmy. Powiedzieli mi, że w styczniu jedna z firm nie wypłaciła im dużej kwoty za wykonaną usługę, w związku z czym popadli w problemy finansowe, a w październiku komornik zablokował im konta. Powiedziałem wiec, że ja wpłacałem zaliczkę 20 października, czyli już wówczas musieli wiedzieć, że nie wykonają tego zlecenia. Przyznano mi rację. Mówili, że wiedzieli, że moje drzwi nie będą wykonane. Przyjmowali zamówienia, pobierali bardzo duże zaliczki, choć wiedzieli, że zamówień nie zrealizują. Wpłaciłem 8.000 zł zaliczki gotówką. Mój znajomy za panele podłogowe przelał na zaliczkę 8.500 zł - dodaje.
W podobnej sytuacji znalazło się więcej osób.
- W ostatnich dwóch tygodniach zgłosiły się do nas cztery osoby. Ze złożonego przez nich zamówienia wynika, że jedna z firm przyjmowała pieniądze na poczet zaliczek na wykonanie drzwi i paneli podłogowych. Po upływie terminu umowy, usługi nie zostały wykonane, a towar niedostarczony. Te cztery osoby według zawiadomienia miały zostać poszkodowana na kwotę ponad 40.000 zł. - informuje p.o. rzecznika kartuskiej policji, Magdalena Formela.
Śledczy prowadzą obecnie postępowanie przygotowawcze w tej sprawie. Przesłuchiwani są świadkowie.
Dodajmy, że kartuska firma mająca swój sklep przy ulicy Węglowej w Kartuzach działa na zasadzie franczyzy pod marką ogólnopolskiej sieci marketów.
Do sprawy będziemy wracać.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze