Dzień otwarty w kartuskim sanepidzie przyciągnął sporo ludzi zainteresowanych funkcjonowaniem placówki. Pracownicy sanitarni oprowadzali gości po poszczególnych działach, pokazywali materiały archiwalne, prezentowali używany codziennie sprzęt. Chętni mogli też obejrzeć dwie prezentacje multimedialne - o pobieraniu wody i o dopalaczach.
Taka okazja nie zdarza się codziennie. Każdy, kogo ciekawią szczegóły pracy w inspekcji sanitarnej, w piątek miał szansę przyjrzeć się funkcjonowaniu Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Kartuzach od wewnątrz. Najliczniejszą grupą zwiedzających byli, jak można się domyślić, uczniowie szkół. Pracownicy sanepidu zadbali o to, by przekazywane informacje były równie ciekawe i jasne dla małych dzieci, jak i dla starszej młodzieży.
Dla zwiedzających przygotowano specjalną wystawkę. Oprócz ulotek i folderów informacyjnych, można było również obejrzeć odzież i sprzęt używany w sanepidzie na co dzień. Pracownik Gabriela Gackowska w interesujący sposób omawiała poszczególne elementy sprzętu. Pokazywała pipety próbkobiorcze i szufelki wagowe używane w działaniach higieny żywności, czyli w celu zapewnienia bezpieczeństwa i jakości zdrowotnej żywności. Zaprezentowała również czerpak i szklane buteleczki służące do pobierania próbek wody z kąpielisk i z domowych kranów.
Nie mniej interesujący był pokaz odzieży roboczej i ochronnej, jaką powinni nosić pracownicy fizyczni w różnych zakładach pracy, np. stolarze. Na wieszakach wisiały również fartuchy, kombinezony i jednorazowe foliowe ubrania używane przez pracowników inspekcji sanitarnej podczas różnego rodzaju akcji, także na wypadek katastrofy biologicznej.
Uwagę gości przyciągnął kącik historyczny. Pokazano tutaj sprzęt, na którym pracowało się kilkadziesiąt lat temu, jeszcze przed epoką komputerów. Z archiwum wyciągnięto kroniki chorób w powiecie kartuskim, obwieszczenia o szczepieniach, wykresy liniowe i wiele innych starych dokumentów. Na specjalnie przygotowanym plakacie przedstawiono historię kartuskiego sanepidu.
Sporo emocji wzbudziły dwie przygotowane przez kartuskich inspektorów prezentacje multimedialne. Jedna z nich szczegółowo omawiała proces poboru wody. W drugiej natomiast poruszono temat bardzo aktualny i interesujący zwłaszcza młodzież - niebezpieczne skutki zażywania dopalaczy. Przygotowała ją Karolina Fiodorow.
- Uczniowie byli w różnym wieku, od czwartych klas podstawowych po klasy gimnazjalne. Większą świadomość wykazywała starsza młodzież, ale i dzieci udało nam się zaciekawić - cieszy się pracownik Teresa Deyk. - Nasi młodzi goście korzystali z możliwości zadawania pytań. Ktoś powiedział, że nie chciałby pracować w sanepidzie, ponieważ przekonał się, że nie jest to tylko praca za biurkiem, ale też brudna robota w terenie. Kogoś innego brzydziły wyhodowane przez nas bakterie. Zaciekawiła zwłaszcza przygotowana przez nas prezentacja o dopalaczach. Nauczyciele natomiast byli bardzo zadowoleni z efektów wycieczki.
Pracownicy PSSE Kartuzy mówią, że przygotowanie piątkowego dnia otwartego kosztowało sporo pracy - trzeba było odświeżyć archiwum, zebrać materiały, sprzęt, odzież, przygotować prezentacje multimedialne... Ostatni raz dni otwarte w sanepidzie odbyły się w roku 2006. Następna okazja, by zobaczyć pracę inspektorów sanitarnych, także prawdopodobnie nadarzy się dopiero za kilka lat.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze