We wtorkowe popołudnie doszło do wypadku na terenie urzędu pocztowego w Kartuzach. Pracownik firmy kurierskiej podczas przeładowywania ładunku oblał się najprawdopodobniej żrącą cieczą. Na miejsce wezwano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego i policję.
Do zdarzenia doszło w trakcie przeładowywania przesyłek. Jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, wśród nich znajdowała się 200 l plastikowa beczka. Pojemnik miał być pusty, okazało się jednak, że znalazły się w nim śladowe ilości nieznanej cieczy. Ta wypłynęła przez niedokręcone w beczce kurki i najprawdopodobniej poparzyła ręce kuriera. Na jego dłoniach pojawiły się białe plamy, uskarżał się też na pieczenie. W zdarzeniu ucierpiała też pracownica poczty, która pomagała przy przeładunku.
Na miejsce wezwano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Poszkodowanymi zajęli się ratownicy medyczni. Ciecz zabezpieczyła policja.
- Technik kryminalny zabezpieczył ciecz do badań. Kwalifikujemy to zdarzenie jako wypadek przy pracy, dlatego powiadomiliśmy o nim Państwową Inspekcje Pracy - poinformowała Jarosława Krefta, oficer prasowy Komendy powiatowej Policji w Kartuzach.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze