Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z komentarzy (w innym miejscu napisanych, pod innymi tematami) wynika, że nie można dostać dofinansowania na zadania, które są realizowane na cudzym terenie. Czy ten teren należy do Gminy, czy podlega pod Nadleśnictwo? Jeśli Gmina nie jest jego właścicielem, to może najpierw warto by było załatwić sprawy własnościowe, dogadać się z Nadleśnictwem, a dopiero później inwestować? Może nie warto powielać błędy poprzedniczki? Skate-park i plac zabaw, z możliwością uruchomienia w okresie zimowym lodowiska są dobrymi pomysłami. W przypadku lodowiska trzeba uniezależnić się od pogody - ostatnie zimy miały okresy z minimalnie dodatnią temperaturą, przy której ód na zwykłym, niemrożonym sztucznie lodowisku by się topił - i skorzystać z doświadczeń Gdańska. Jeśli Kartuzy będą miały lodowisko (płatne może być), nie będzie trzeba jeździć do Gdańska. Ciekawi mnie jednak, czemu nie udało się rozruszać tego terenu. Czy nie było pomysłów na skorzystanie z doświadczeń Sierakowic i ściągnięcie handlarzy Romskich z ich "nowi modele"? :) Pozdrawiam Japco
Z komentarzy (w innym miejscu napisanych, pod innymi tematami) wynika, że nie można dostać dofinansowania na zadania, które są realizowane na cudzym terenie. Czy ten teren należy do Gminy, czy podlega pod Nadleśnictwo? Jeśli Gmina nie jest jego właścicielem, to może najpierw warto by było załatwić sprawy własnościowe, dogadać się z Nadleśnictwem, a dopiero później inwestować? Może nie warto powielać błędy poprzedniczki? Skate-park i plac zabaw, z możliwością uruchomienia w okresie zimowym lodowiska są dobrymi pomysłami. W przypadku lodowiska trzeba uniezależnić się od pogody - ostatnie zimy miały okresy z minimalnie dodatnią temperaturą, przy której ód na zwykłym, niemrożonym sztucznie lodowisku by się topił - i skorzystać z doświadczeń Gdańska. Jeśli Kartuzy będą miały lodowisko (płatne może być), nie będzie trzeba jeździć do Gdańska. Ciekawi mnie jednak, czemu nie udało się rozruszać tego terenu. Czy nie było pomysłów na skorzystanie z doświadczeń Sierakowic i ściągnięcie handlarzy Romskich z ich "nowi modele"? :) Pozdrawiam Japco