W czwartek, w okolicach Trójmiasta odbyła się VIII edycja Zawodów oraz Seminarium Medycyny Taktycznej "Paramedyk 2015". Udział w niej wzięły zespoły podporządkowane Ministerstwu Obrony Narodowej i Ministerstwu Spraw Wewnętrznych. Dwie konkurencji odbyły się w Kartuzach, na terenie starej i nowej Komendy Powiatowej Policji, jedna zaś w Żukowie, na zajezdni autobusowej.
W tym roku była to już ósma edycja "Paramedyka 2015". Udział w niej wzięło łącznie 20 ekip podległych trzem różnym resortom, największa liczba uczestników pochodzi z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, kolejne zaś z Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Sprawiedliwości. Impreza została powołana do życia w 2008 roku, sam pomysł zaś powstał dwa lata wcześniej.
- To, co tutaj obserwujemy w Kartuzach i co pewnie jest zaskoczeniem dla wielu mieszkańców, to sytuacja w której chcemy pokazać, że służby mundurowe pracują w bardzo ciężkich warunkach, a jeśli coś się stanie to trzeba się nastawić na odmienne udzielanie pierwszej pomocy, według zupełnie innych zasad - mówi Marek Dąbrowski, główny sędzia zawodów, a także jeden z inicjatorów akcji.
Jak tłumaczy dalej, w zawodach chodzi o to, żeby funkcjonariusze wszystkich jednostek i służb mundurowych wszelkiego rodzaju potrafili udzielić pomocy sobie, swoim zakładnikom, a także i terrorystom.
- Pomoc poszkodowanym jest tutaj z góry nastawiona na zupełnie inne zasady, one wynikają z TCCC, czyli Tactical Combat Casualty Care. Komitet naukowy w Stanach Zjednoczonych, na bazie różnych wojen i teatrów zbrojnych powołał do życia ten twór. Jest to postępowanie z poszkodowanym w środowisku taktycznym i bojowym. Do normalnych ratowników nikt nie strzela. Na świecie dzieją się takie rzeczy, ale najczęściej ratownicy jeżdżą do miejsc, w których jest bezpiecznie. Tutaj jesteśmy nastawieni na niebezpieczeństwo, bo jest broń i materiały wybuchowe - informuje Marek Dąbrowski.
Łącznie na terenie naszego powiatu ratownicy taktyczni wzięli udział w trzech zadaniach. Pierwsze z nich odbywało się na terenie byłej Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, na ulicy Kościuszki.
- Było to zadanie z aktywnym strzelcem, który przetrzymuje dwóch zakładników. Drugie zadanie w Kartuzach miało miejsce w strzelnicy w nowym budynku Komendy Powiatowej Policji. Było ono związane z byłym żołnierzem, który ma zespół stresu pourazowego i używa on broni podczas libacji alkoholowej w domu. Ostanie zadanie odbyło się na zajezdni autobusowej Gryf w Żukowie, gdzie byli odbijani zakładnicy z autobusu - tłumaczy sędzia główny zawodów.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze