- Mam nadzieję, że się utrzymamy. Ukraińcy są bardzo dzielni i bardzo zmotywowani. Jeśli świat pomoże nam w zakresie broni przeciwlotniczej i przeciwpancernej, to przy tej motywacji i zaangażowaniu wygramy tę wojnę - przyznaje mieszkaniec Kaszub, który zaciągnął się do Legionu Cudzoziemskiego prezydenta Zełenskiego. Walczą w nim żołnierze z całego świata, a Polacy stanowią jedną z trzech wiodących grup. Organizowana jest też zbiórka darów dla walczących. Sprawdź, jak możesz pomóc!
Dwa tygodnie temu w godzinach wczesnoporannych rozpoczęła się wojna w Ukrainie. Rosja zaatakowała. Ukraińcy od piętnastu dni bronią swojego terytorium. Na pomoc ruszyli też żołnierze-ochotnicy z całego świata. Polacy stanowią jedną z trzech wiodących grup w tzw. Legionie Cudzoziemskiego prezydenta Zełenskiego. Wśród nich są także mieszkańcy Pomorza i Kaszub.
- Jestem żołnierzem. Byłem na niejednej wojnie. Dlatego nie mogłem bezczynnie siedzieć i czekać na rozwój wydarzeń na Ukrainie. Postanowiłem działać i wstąpić do jednostki wojskowej "Legionu Cudzoziemskiego", który został stworzony przez prezydenta Zełenskiego. Są tu ochotnicy z całej Europy, ochotnicy z całego świata. Polacy stanowią jedną z trzech wiodących grup poza Kanadyjczykami i Brytyjczykami. Jest szansa, że stworzy się samodzielny polski pododdział, który ma przyjąć imię Lecha. Tak chcą żołnierze - przyznaje nasz rozmówca (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).
Jak podkreśla, sytuacja jest bardzo trudna. Nikt nie jest bezpieczny, ale zaangażowanie i motywacja Ukraińców daje nadzieję na wygranie tej wojny. Potrzebny jest jednak sprzęt i broń.
- Ukraińcy są bardzo dzielni i bardzo zmotywowani. To nie jest moja pierwsza wojna, Ukraińcy bardzo mi imponują i to zarówno ludność cywilna, jak i żołnierze. Dla mnie jest to dość duży szok. Pozytywny. Ukraińcy są maksymalnie zmotywowani do walki, czego absolutnie nie można powiedzieć o stronie rosyjskiej. Poziom motywacji Ukraińców w skali 1 do 10, jest na poziomie 15! - zaznacza mieszkaniec Kaszub walczący na Ukrainie.
- Tu nikt nie jest bezpieczny. Co chwilę, są alarmy lotnicze. Ale przy tej motywacji, jeśli dostaniemy wsparcie sprzętowe świata w postaci broni przeciwlotniczej i przeciwpancernej, to przy tej motywacji i zaangażowaniu są duże szanse na wygranie tej wojny. Mamy straszliwe potrzeby sprzętowo-militarne. I to takie podstawowe - dodaje.
Chcesz wspomóc walczących w wojnie w Ukrainie? Pilnie potrzebne są:
Dary można przynosić do siedziby redakcji portalu Kartuzy.info i Koscierski.info - ul. Mściwoja II 13b/3 w Kartuzach lub Klubu Wolontariatu Warto - ul. Majkowskiego 3 w Kartuzach. W razie jakikolwiek pytań prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem telefonu 603 370 257
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niewiarygodny, powierzchowny tekst. Proszę wybaczyć ale nie kupuję treści zawartych w pierwszej części.
Niewiarygodny, powierzchowny tekst. Proszę wybaczyć ale nie kupuję treści zawartych w pierwszej części.