Przepięknie ozdobione czepce, torebki, opaski, krawaty i muszki, a także obrazy i wiele innych stworzonych igłą i nićmi dzieł sztuki podziwiać można na nowo otwartej wystawie "Złotem i srebrem haftowane" w Muzeum Kaszubskim w Kartuzach. W sobotnie popołudnie dokonano uroczystego otwarcia ekspozycji z pracami haftu użytkowego.
"Złotem i srebrem haftowane” to wystawa prezentująca prace wykonane zapomnianą techniką haftu nakładanego szychem. Na ekspozycji zaprezentowano piękne prace uczestniczek kursu złotogłowia – złotnicy – haftu użytkowego a także mistrzyń tej dziedziny haftu m.in. Danuty Niechwiadowicz i Ireny Szczepańskiej.
- Złotnice wykonywane były w początkowym okresie przez hafciarki z klasztorów w Żukowie i Żarnowcu, a później również przez zamożne Kaszubki. Złotogłowia haftowane złotą lub srebrną nicią stanowiły najpiękniejszy z elementów odświętnego stroju kobiet kaszubskich. Wykonywane były z aksamitu, brokatu i tafty. Podstawowymi motywami haftu czepcowego były motywy roślinne - tulipany, palmety, stokrotki, owoce granatu - informuje Barbara Kąkol, dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach.
W czepce przyozdabiały się jedynie zamożne kobiety, gdyż w połowie XIX wieku, wartość takiego nakrycia głowy przewyższała cenę krowy.
- Wyhaftowanie czepca było i jest nie lada sztuką. Materiał – aksamit musi być napięty w ramce. Używa się kilku rodzajów złotych lub srebrnych nici, a także tak zwanego bajorka, to jest spiralnie skręconego w formie rurki cieniutkiego złotego drucika. Niektóre czepce ozdobione są (ozdabiano) cekinami - pisze Barbara Kąkol.
Elementy złotnicy wykorzystane są dziś w stroju kaszubskim (serdak damski). Ta technika haftu znalazła też zastosowanie we współczesnej modzie i często przyozdabia się w ten sposób dodatki takie jak torebki, krawaty, chusty, pasy, ale też inne elementy garderoby.
Ekspozycję, którą można podziwiać w kartuskim muzeum zorganizowano we współpracy z Kaszubskim Forum Kultury, a także Klubem Haftu „Tulpa” z Wejherowa i Klubem Siedmiu Kolorów działającym przy gdańskim oddziale ZKP. Aranżację przygotowali pracownicy muzeum - Anna Świątkowska, Tadeusz Wanke, Sylwia Wilma i Barbara Kąkol. Wystawa prezentuje m.in. nakrycia głowy - tradycyjne czepce, ale też współczesne opaski, piękne damskie torebki czy elementy garderoby męskiej - krawaty i muszki.
Na wernisaż przybyli m.in. Piotr Karczewski, doradca prezydenta RP, Mieczysław Grzegorz Gołuński, burmistrz Kartuz, Barbara Jaedtka-Walaszkowska, prezes Klubu Tulpa z Wejherowa, Aleksandra Heimowska-Zadrożna, prezes Klubu Siedmiu Kolorów z Gdańska, Ewa Gilewska, etnograf z Muzeum Narodowego w Gdańsku (Oddział Etnografii), Alicja Serkowska, wiceprezes Stowarzyszenia Twórców Ludowych, Wojciech Konkel, prezes gdańskiego oddziału ZKP, Andrzej Busler, prezes Kaszubskiego Forum Kultury.
Podczas spotkania burmistrz Mieczysław Gołuński przekazał do zbiorów muzeum replikę torebki wykonanej przez Annę Prill, którą w 2017 podarowano księżnej Kate.
Wystawę można bezpłatnie podziwiać w godzinach pracy muzeum do 15 kwietnia.
fot. Andrzej Dywelski/udostępnione przez muzeum
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja w weekend też haftowałem. Ze trzy godziny w kiblu. Chyba przeholowałem . Ciekawe ile miałem rano ?
Dobra robota, kiedy otwarcie muzeum?
ci co haftują to noszą maski na morda, bo hafciarze tak mają, duży odór ze zgagi należy maską zasłonić dla bezpieczeństwa innych, bo taki wymiot może mieć rozrzut na 1 metr.
Racja. A tak haft zostaje na masce i zawsze można go np spożyć. Smacznego !
Drajwer ty gówniarzu naucz się pić dzieciaku stare przysłowie górali mówi że pić to trzeba umieć , dla szczyli to lemoniada
Halne mocne polecam!
Turasie uważaj bo ci znowu kółko odpadnie, od taczki.
Karpackie 9%
Słabe. Inflacja ma 10 %.
A pani Inga z Bytowa?
No jak byli dwaj złotouści Piotr i Mieczysław Grzegorz to haft też musi być zloty
Panowie Milicjanci z Żukowa może czas połapać chociaż trochę piratów drogowych w Niestępowie rano od 6do 8 albo po południu 15 do 17,żadnych garbów w tej wiosce, także kierowcy tutaj mają niczym na dzikim zachodzie. Pozdrawiam
Ja w weekend też haftowałem. Ze trzy godziny w kiblu. Chyba przeholowałem . Ciekawe ile miałem rano ?
Dobra robota, kiedy otwarcie muzeum?
ci co haftują to noszą maski na morda, bo hafciarze tak mają, duży odór ze zgagi należy maską zasłonić dla bezpieczeństwa innych, bo taki wymiot może mieć rozrzut na 1 metr.