Kolejny międzynarodowy sukces odniósł wracający dopiero do formy po kontuzji Patryk Zaborowski. Nasz kickbokser w efektowny sposób zdobył we włoskim Rimini Puchar Świata w ringowej odmianie Low-Kick. Tym samym zapewnił sobie sobie przepustkę na tegoroczne Mistrzostwa Świata w Serbii.
Impreza odbyła się w dniach 4-5 czerwca w znanym, nadadriatyckim kurorcie, przyciągając blisko 2000 zawodników z kilkudziesięciu państw świata. Wśród nich znalazła się także liczba, bo aż 28-osobowa reprezentacja Polski. Powołanie do kadry na te zawody otrzymał także Patryk Zaborowski, dla którego po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją była to ostatnia szansa, by powalczyć o start w mistrzostwach globu.
Kartuzianin osiągnął założony cel w najlepszy możliwy sposób. Triumfował w swojej kategorii, w walce finałowej obijając niemiłosiernie reprezentanta gospodarzy i kończąc walkę przed czasem. Już w pierwszej rundzie Włocha przez nokautem uratował gong. Po przerwie "Zabor" nie pozostawił już jednak wątpliwości, a bite seriami ciosy, przeplatane niskimi kopnięciami, sprawiły, że rywal Polaka zaczął utykać na jedną z nóg. Sędzia przerwał więc walkę i Puchar Świata trafił tym samym na Kaszuby.
- Zwycięstwo cieszy tym bardziej, że nie wróciłem jeszcze do pełni sił, a moi rywale z innych państw już dawno zdobyli kwalifikacje na Mistrzostwa Świata. Lekarze zabronili mi występu w zawodach z urwanym wiązadłem kolana i zasugerowali natychmiastową operację. Zadecydowałem jednak, że pojadę na Mistrzostwa i jestem dumny że mogłem przywieść Puchar Świata na Kaszuby - nie kryje radości Zaborowski.
- Pragne podziękować moim sponsorom za wsparcie oraz trenerowi klubowemu Tomaszowi Biernackiemu, a także trenerom Kadry Narodowej Witoldowi Kostka i Andrzejowi Garbaczewskiemu za pracę w narożniku - dodaje kartuski kickbokser.
Oprac. Bartek Gruba Info: Patryk Zaborowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze