Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sport to też bagno w którym chodzi tylko o kasę, nie czarujmy się że o cokolwiek innego. Kategorii jest tyle że mistrzowie świata mnożą się jak mrówki. Często oglądając walki (eliminacyjne, czy na szczeblu krajowym) to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Co do KKK Rebelia i Zabora, kto go zna wie jaki jest, można go nie lubić, można go krytykować za informacje prasowe (a dziennikarzami gardzić bo zawsze piszą co im się każe, nigdy nie weryfikują, klasyczny brukowiec). Nic jednak nie zmienia faktur że to właśnie on w dość krótkim czasie wytrenował kilku zawodników, którzy pokazali się na arenie krajowej i międzynarodowej. Fakt bycie 3 na 3 to żaden sukces, ale samo dojście do możliwości wzięcia udziału w walce już coś znaczy. Ile chłopak trenuje ? 2-3 lata ? jest młody, wszystko przed nim, może za rok będzie 3 z 10, od czegoś trzeba zacząć. Gdyby to było takie nic.. to byłby tam każdy a nie właśnie on.
Co do pana Andrzeja – porównywanie kandydata na fotel burmistrza do nazistowskiego zbrodniarza wojennego jest co najmniej obraźliwe, i to dla każdego Polaka i powinno znaleźć swój finał w sądzie w trybie wyborczym.(mała sugestia) Trenerze Zaboroski wszyscy wiedzą jak odczytywać drabinki, widocznie Pan tego nie potrafi albo łudzi się Pan, że inni tego nie umieją. Faktem jest to, że trener Zaborowski opisując publicznie sukcesy swoich podopiecznych notorycznie manipuluje faktami, stosuje dezinformację i kłamie. Łatwo daje się wysnuć wniosek, że wystawia swoich zawodników w najsłabiej obsadzonych formułach, gdzie często wystarczy oddać walkę walkowerem żeby stanąć na podium. Całkiem nie dawno na łamach kartuzy.ifo zamieszczono artykuł pt Artur Bizewski wygrał puchar Świata – czy ktoś zweryfikował tą wiadomość Panie redaktorze? Jest to kłamstwo ponieważ nie wygrał całego pucharu zawodów, lecz zajął pierwsze miejsce w najsłabiej obsadzonej formułę kick-light w której startowało łącznie z kartuzjaninem zaledwie trzech zawodników. To fakt. (http://worldcupszeged.hu/?page=results ) Trzeba sobie zadać pytanie czy takie prowadzenie kartuskiej młodzieży nie ma demoralizującego wpływu na nią samą. Bądź co bądź trener jest zawsze jakimś autorytetem, a wszyscy wiemy do czego posuwa się trener Zaborowski. Uważam że w Kartuzach powinna powstać komisja badająca bardzo wnikliwie sukcesy sportowe naszych zawodników i dopiero po zweryfikowaniu wszystkich faktów powinno zostać przyznane stypendium. Jeżeli nic w tym kierunku się nie zrobi, to nie długo Kartuzy słynąć będą min. z mistrza świata w jedzeniu pączków pani Marii, mistrza świata w jedzeniu pączków pani Gabrysi, mistrza świata w rzucie ołówkiem bez gumki i z gumką, mistrza wrzucie patykiem przez płot sąsiada itd...
Chłopak z kaszub wywalczył mistrza świata w kick-boxingu i nagle coś kogoś boli. Konkurencja? Możecie wypisywać różne insynuacje ale nikt się po tym nie zgarbi bo nie liczy się opinia tylko progress który rośnie z sezonu na sezon. Pozdro dla kumatych
Chłopak z kaszub wywalczył mistrza świata w kick-boxingu i nagle coś kogoś boli. Konkurencja? Możecie wypisywać różne insynuacje ale nikt się po tym nie zgarbi bo nie liczy się opinia tylko progress który rośnie z sezonu na sezon. Pozdro dla kumatych
"Podopieczny Patryka Zaborowskiego w drodze po tytuł i złoty medal pokonał kolejno reprezentantów Estonii, Włoch oraz Słowacji" Gdzie tu pisze że miał z tymi zawodnikami WALKI? Robert był najwyżej w drabince turniejowej w danej kategorii więc logiczne że ich pokonał. To oznacza że: Zawodnik z Estonii miał 4 miejsce, Włoch zdobył brąz a Słowak srebro... Nie doszukujmy się tutaj jakichś kłamstw etc...
jeszcze dodam do Obserwator98 jest 4;36 wiec masz gimnastyke umyslu ;) zamiast trenowac na wskazowkach zegarka poczytaj sobie to http://kickboxing24.pl/wyniki/2245/wyniki-mistrzostw-swiata-kadetow-i-juniorow-rimini-2014
witam. do betterandfaster czytaj to zanim wstawiaszlinki..... jedna stoczona walka ..... czyli jak pokonal reszte ????a co do medali to jesli zechce nawet za siedzenie przy kompie dostane medal ;) karolak Ci zrobi nawet za paczki ;) i bez zlosliwosci panowie.... trener Patryk niestety niema racji jesli chodzi o zapasy bo tam nie ma zabawy i miliona federacji orak kategori.... zapasy to dyscyplina olimpijska wiec jest tam duza konkurencja..... prosze o rozwage i nikt tu nie chce zle poprostuzabarwianie tego co sie dzieje zle wplywa na caloksztalt .... zawodow jest b.duzo bo jest to bardzo popularne ostatnimi czasy i niktnie ma prawa watpic w zdolnosci zapasnikow bo mamy naprawde dobry klub z wieloletnia tradycja i janie mowie o wynikachna lokalych arenach ale o arenie eropejskiej jaki swiatowej...wiec panie patryku szacunek dla pana pryczkowskiego bo niestety pana zaslugi sa mizerne w porownaniu z sekcja zapasnicza
Do ,,polskiklubkk Medalu nie dostaniesz za jedzenie pączków mamy ani za krytykowanie ludzi którzy coś robią siedząc przed komputerem. ,,przecieŻ nikt nie ujmuje Robertowi ze zdobyl mistrzostwo ale opiszmy to tak jak to wygladalo naprawde.... Bo Ty byś napisał że stoczył jedną walkę i zakończył artykuł. Wszystko jest opisane zgodnie z prawdą, tylko trzeba umieć czytać ze zrozumieniem i coś wiedzieć żeby się wypowiadać. W artykule jest napisane że w DRODZE po tytuł i złoty medal pokonał kolejno reprezentantów Estonii, Włoch oraz Słowacji nie jest napisane że miało to miejsce na tych mistrzostwach(http://kickboxing24.pl/aktualnosci/kickboxing/836/podsumowanie-trzeciego-dnia-mistrzostw-europy-juniorow-i-kadetow-w-kickboxingu-krynica-zdroj-2013). Internet nie gryzie sprawdź zanim napiszesz jakiś post. Pozdrawiam
"nie oszukujmy sie nie jest to zadna federacja z gornej polki" "Jaki musiał być poziom tych zawodów odpowiedzmy sobie sami" Bardzo ciekawi mnie fakt iż posty które są w jakiś sposób kwestionują poziom zawodów dodane są o wczesnych godzinach porannych (odpowiednio: 05:42:49 oraz 04:25:38), nie chcę się doszukiwać tutaj powiązań lecz pewne nasuwają się same. Hm....
witam serdecznie na wstepie gratulacje jednakze mam pytanie do redaktora :czy jesli ja przyjdedo was i opowiem kilka kwesti tez opiszecie ze jestem mistrzem lub ze moje sumienne treningi owocuja wysmienitymi wynikami itp?? powiedzmy ze z bratem urzadzimy zawody w zjadaniu paczkow mojej mamy , bedzie nas tylko 2 bo wiecejmama nie miala synow;) wygram ja moj brat bedzie na 2 miejscu .... wiec jestem mistrzem swiata w zjadaniu paczkow pani Marii ... przyniose zloty medal i opiszecie mnie ???? od jakiegos czasu czytam jakie to sukcesy ma nasz klub rebelia... przyznam przedmowcom ze maja niestety racje ....zawody niskich rang mozna wygrac p[oprzez niska liczbe zawodnikow .... i nie oszukujmy sie nie jest to zadna federacja z gornej polki.... jest to celowe koloryzowanie oczu czytelnikow... niestety kazdy juz ma internet i moze przesledzic co i jak.... wiec cieszmy sie z wynikow opisujmy ale po co takie brednie wokol???? przeciesz nikt nie ujmuje Robertowi ze zdobyl mistrzostwo ale opiszmy to tak jak to wygladalo naprawde.... bo w koncu banka peknie i szkoda wysilkow zawodnikow jak prawda wyjdzie na jaw... po co sie oszukiwac???a do redaktora mam jedna uwage .... internet nie gryzie !!!! sprawdzmy zanim napiszemy jakis artykul....serdecznie pozdrawiam i zycze kolejnych sukcesow
Do pana "prawada sport" jeżeli uważa pan że łatwo zdobyć mistrza świata w kick boxingu to proszę samemu spróbować. Założę się że po pierwszym treningu sparingowym odeche się panu wypisywać takie rzeczy na forum.
Do Pana pod nickiem "Prawda sport". Nie rozumiem zbytnio Pan oburzenia... A już wgl. stwierdzenia "Jaki musiał być poziom tych zawodów odpowiedzmy sobie sami". Sugeruję, że uważa Pan, że poziom zawodów był niski. Może to po prostu zazdrość lub obawa, że wybijająca się grupa kickbokserów przerwie lub już przerwała hegemonię zapasów w Kartuzach. Zamiast cieszyć się, że w Kaszubach jest coraz to więcej sportowców to zachowuję się Pan jak dziecko, a swoimi wpisami na własne życzenie pozostawia nam dylemat czy jest Pan albo trochę ograniczoną albo po prostu zakompleksioną osobą. Skoro twierdzi Pan, że łatwo osiągnąć tytuł, na który ciężką pracą zapracował sobie Robert to proponuję pojechać na zawody chociażby rangi Mistrzostw Polski i mówiąc kolokwialnie "dostać po dupie" od tych młodych chłopaków. Szkoda tylko, że zamiast pogratulować chłopakowi zwycięstwa i życzyć dalszych sukcesów to wrzuca mu Pan przez Internet i marnuję czas wszystkich tu się udzielających na zastanawianie się czy ma Pan w sobie jeszcze odrobinę ducha sportu, a co więcej - dobrych manier. Nie pozdrawiam :)
Wiecie co denerwuje najbardziej? Chłopak trenuje, wypruwa sobie żyły, do Mistrzostw Świata trenuje codziennie i to na pewno nie po jednym treningu i gdy już udaje mu się zdobyć tytuł mistrzowski ktoś utnie mu skrzydła bo przecież nie było zawodników. Wątpię, że jest przygotowany tylko na jedną walkę, nie jego wina, że nikt więcej nie przyjechał. On był dobrze przygotowany i może reszta się go bała i nie przyjechała... co raz bardziej w sporcie najważniejszym zawodnikiem jest kasa. Jedni są zazdrośni bo też chcą być mistrzami... a co raz częściej ci drudzy chcą z wszystkiego czerpać kasę... prawda jest taka, że zdobył mistrza świata i tego tytułu nikt mu nie zabierze. A ludzie to taki chamski gen, że nie ważne kto coś zrobi i tak trzeba go "udupić i zrównać z ziemią". Typowy polak: "JA jestem przecież lepszy, tylko nie chce mi się..." to zdanie idealnie tu pasuje.
Robert wygrał swoją kategorię, ale konkurentów miał niewielu. Niemniej jednak wychodzę z założenia, że tych kilku jego przeciwników, to nie były przypadkowe osoby, ale ludzie, którzy rzeczywiście się bawią w ten sport na poważnie. Artykuły prasowe bardzo często pokazują tylko urywek prawdy. Sporo imprez - nazywanych zawodami międzynarodowymi - wydaje się towarzyskim spotkaniem kilku zaprzyjaźnionych klubów z różnych krajów. Poza tym w niektórych dyscyplinach mamy sporo grup wiekowych, które dodatkowo są podzielone na całą masę kategorii wagowych. Ostatecznie wychodzi na to, że w danym roczniku i w danej kategorii startuje tak mało osób, że prawie wszyscy otrzymują medale... Taka jest prawda... Traktujcie sport jak zabawę. Jak szkołę życia dla młodych osób oraz naukę wytrwałości i pracowitości. Do takiego sportu powinna dopłacać Gmina. Do masowości, do promowania aktywnego trybu życia... Pieniądze nie powinny iść za osiągnięciami, bo nie da się porównać wyników w różnych dyscyplinach. Ponadto sport zawodowy jest przeważnie zdecydowanie niezdrowy. Pozdrawiam Japco
Fakty mówią za siebie: http://kickboxing24.pl/wyniki/2245/wyniki-mistrzostw-swiata-kadetow-i-juniorow-rimini-2014 Kick Light: 84 kg: Robert Wroński - jedna stoczona walka Jeżeli nie mamy argumentów starajmy się nie obrażać inny ludzi....
W odpowiedzi na post prawda sport Panie Andrzeju Gebels proszę przestać ukrywać się pod tajemniczymi pseudonimami. Dlaczego szykanuje pan Kartuską opinię publiczną twierdząc że wszystkie inne dyscypliny są gorsze od panskiej? Czy nie nauczył pan się po 40 latach prowadzenia klubu sportowego jak odczytywać drabinki? Dlaczego próbuje pan skłócić kartuską grupę sportową? Zdajemy sobie sprawę ze przez tyle lat monopolu jesteśmy dla pana niewygodni. Musi pan jednak zaakceptować fakt ,że w naszej gminie istnieją też inne prężnie działające kluby. Nie rozumiemy pana działania. Chodzi o finanse? Zamiast konfabulować powinien pan się cieszyć że mamy tak bardzo uzdolnioną młodzież na Kaszubach, którą trzeba pielęgnować. Czy w tym roku będzie się pan ubiegał o ważne stanowiska w mieście? W związku z pana mistyfikacją dotyczą powyższego artykułu na stronie klubowej załączam foto z kart zgłoszeniowych do MŚ w Kickboxingu. http://www.rebeliakartuzy.pl/aktualnosci ze sportowym pozdrowieniem Patryk Zaborowski
Robert Wroński pokonał zawodników z Estonii, Włoch, Słowacji i w swojej kategorii wagowej 84 kg zdobył najwyższy stopień podium ??????? TO JEST KŁAMSTWO!!!! UWAGA!!! W OFICJALNYM KOMUNIKACIE Z ZAWODÓW PISZE DOKŁADNIE ZE W KATEGORII 84KG ROBERT WROŃSKI STOCZYŁ JEDNĄ WALKĘ!! TO JAK BY PRZEGRAŁ TO BYŚ MY PISALI ZE ZOSTAŁ WICE MISTRZEM ŚWIATA?? To jest jakaś kpina jedna walka i mistrz świata? Jaki musiał być poziom tych zawodów odpowiedzmy sobie sami
Robert Wroński pokonał zawodników z Estonii, Włoch, Słowacji i w swojej kategorii wagowej 84 kg zdobył najwyższy stopień podium ??????? TO JEST KŁAMSTWO!!!! UWAGA!!! W OFICJALNYM KOMUNIKACIE Z ZAWODÓW PISZE DOKŁADNIE ZE W KATEGORII 84KG ROBERT WROŃSKI STOCZYŁ JEDNĄ WALKĘ!! TO JAK BY PRZEGRAŁ TO BYŚ MY PISALI ZE ZOSTAŁ WICE MISTRZEM ŚWIATA?? To jest jakaś kpina jedna walka i mistrz świata? Jaki musiał być poziom tych zawodów odpowiedzmy sobie sami
Sport to też bagno w którym chodzi tylko o kasę, nie czarujmy się że o cokolwiek innego. Kategorii jest tyle że mistrzowie świata mnożą się jak mrówki. Często oglądając walki (eliminacyjne, czy na szczeblu krajowym) to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Co do KKK Rebelia i Zabora, kto go zna wie jaki jest, można go nie lubić, można go krytykować za informacje prasowe (a dziennikarzami gardzić bo zawsze piszą co im się każe, nigdy nie weryfikują, klasyczny brukowiec). Nic jednak nie zmienia faktur że to właśnie on w dość krótkim czasie wytrenował kilku zawodników, którzy pokazali się na arenie krajowej i międzynarodowej. Fakt bycie 3 na 3 to żaden sukces, ale samo dojście do możliwości wzięcia udziału w walce już coś znaczy. Ile chłopak trenuje ? 2-3 lata ? jest młody, wszystko przed nim, może za rok będzie 3 z 10, od czegoś trzeba zacząć. Gdyby to było takie nic.. to byłby tam każdy a nie właśnie on.
Co do pana Andrzeja – porównywanie kandydata na fotel burmistrza do nazistowskiego zbrodniarza wojennego jest co najmniej obraźliwe, i to dla każdego Polaka i powinno znaleźć swój finał w sądzie w trybie wyborczym.(mała sugestia) Trenerze Zaboroski wszyscy wiedzą jak odczytywać drabinki, widocznie Pan tego nie potrafi albo łudzi się Pan, że inni tego nie umieją. Faktem jest to, że trener Zaborowski opisując publicznie sukcesy swoich podopiecznych notorycznie manipuluje faktami, stosuje dezinformację i kłamie. Łatwo daje się wysnuć wniosek, że wystawia swoich zawodników w najsłabiej obsadzonych formułach, gdzie często wystarczy oddać walkę walkowerem żeby stanąć na podium. Całkiem nie dawno na łamach kartuzy.ifo zamieszczono artykuł pt Artur Bizewski wygrał puchar Świata – czy ktoś zweryfikował tą wiadomość Panie redaktorze? Jest to kłamstwo ponieważ nie wygrał całego pucharu zawodów, lecz zajął pierwsze miejsce w najsłabiej obsadzonej formułę kick-light w której startowało łącznie z kartuzjaninem zaledwie trzech zawodników. To fakt. (http://worldcupszeged.hu/?page=results ) Trzeba sobie zadać pytanie czy takie prowadzenie kartuskiej młodzieży nie ma demoralizującego wpływu na nią samą. Bądź co bądź trener jest zawsze jakimś autorytetem, a wszyscy wiemy do czego posuwa się trener Zaborowski. Uważam że w Kartuzach powinna powstać komisja badająca bardzo wnikliwie sukcesy sportowe naszych zawodników i dopiero po zweryfikowaniu wszystkich faktów powinno zostać przyznane stypendium. Jeżeli nic w tym kierunku się nie zrobi, to nie długo Kartuzy słynąć będą min. z mistrza świata w jedzeniu pączków pani Marii, mistrza świata w jedzeniu pączków pani Gabrysi, mistrza świata w rzucie ołówkiem bez gumki i z gumką, mistrza wrzucie patykiem przez płot sąsiada itd...
Chłopak z kaszub wywalczył mistrza świata w kick-boxingu i nagle coś kogoś boli. Konkurencja? Możecie wypisywać różne insynuacje ale nikt się po tym nie zgarbi bo nie liczy się opinia tylko progress który rośnie z sezonu na sezon. Pozdro dla kumatych