Kartuski Klub Kickboxingu "Rebelia" z Kartuz znów pokazał się z bardzo dobrej strony w zawodach najwyższej rangi w kraju. Nasi juniorzy wywalczyli w Kobyłce Drużynowe Mistrzostwo Polski w formule kick-light, broniąc tym samym tytułu wywalczonego przed rokiem. Dominacja kartuskich fighterów trwa więc w najlepsze!
Zawody odbyły się w miniony weekend na Mazowszu, a do niewielkiej Kobyłki zjechało 320 kickbokserów z 82 klubów. Wśród nich liczna i silna reprezentacja kartuskiej Rebelii. Juniorzy rywalizowali o Mistrzostwo Polski w formula kick-light, natomiast seniorzy o Puchar Polski w tej samej formule.
Trzydniowe zmagania zakończone zostały finałową galą, w czasie której rozegrano dziewięć pojedynków finałowych. Bohaterem jednego z nich był Karol Hopa z Borcza. Jego występ obejrzeć można było m.in. w czasie niedzielnej relacji z imprezy w TVP Warszawa.
Rebelia udała się na zawody w 14-osobowym składzie. Do Kartuz wróciła z 13 krążkami - jednym złotym, czterema srebrnymi oraz ośmioma brązowymi. Tym samym okazaliśmy się najrówniejszą ekipą całych mistrzostw i po raz drugi z rzędu sięgnęliśmy po tytuł Drużynowych Mistrzów Polski juniorów.
Na uwagę zasługuje fakt, że po raz pierwszy w barwach Rebelii na imprezie tej rangi wystąpiły panie. I to od razu ze znakomitym skutkiem. Zuzanna Formela wywalczyła wicemistrzostwo Polski juniorek w kat. 70 kg, natomiast Joanna Węsiora zdobyła brązowy medal Pucharu Polski seniorek w kat. 65 kg.
Męska część drużyny juniorskiej dorzuciła osiem medali. Robert Wroński został Mistrzem Polski, zaś z tytułu wicemistrzowskiego cieszyć mogą się wspomniani Karol Hopa i Błażej Konkol. Brązowe medale zawisły na szyjach Rafała Bobkowskiego, Klaudiusza Peka, Patryka Matei, Mikołaja Krause oraz Tomasza Pługów.
Łupem seniorów padły trzy medale Pucharu Polski. Najlepiej wypadł Artur Bizewski, który wywalczył srebrny medal. Z walki o najwyższy stopień podium wyeliminowała go kontuzja doznana w półfinale. Brąz dorzucili Szymon Koszałka i Patryk Rash. Bez medalu wrócił do domu Mateusz Jereczek, którego sędziowie zdyskwalifikowali za używanie niedozwolonych kombinacji kickbokserskich.
- Tak wspaniały wynik sportowy jest efektem ciężkiej pracy tych młodych ludzi. Rezygnują często z młodzieńczych pokus poświęcając się w pełni treningom i związanym z tym rygorom. Pokazujemy po raz kolejny jak mocnym zespołem jesteśmy, jak ciężko trenujemy i jaką ważną role odgrywa sport w naszym życiu. Nie boimy się stwierdzenia, że jesteśmy fanatykami sportowymi, których jednoczy jedna cecha - pasja - ocenia zadowolony z postawy swoich podopiecznych trener "Rebelii", Patryk Zaborowski.
Jak podkreśla, wyjazd na mistrzostwa nie byłby możliwy bez finansowego wsparcia burmistrza gminy Kartuzy, Mirosławy Lehman.
Oprac. Bartek Gruba Info: Patryk Zaborowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze