Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Matko! A kogo pan ma na myśli? Chyba zaraz wskoczę do basenu żeby się ochłodzić z wrażenia. [ Dodano: Wto 28 Lis, 2006 19:57 ] Postaram się zrobić egzegezę wywodu Pana Roberta, bo nie daje mi spokoju kto to może być. 1. "Płatnikiem żony jest Starostwo" - tzn. ta żona jest na etacie w Starostwie. Ale na jakim etacie? Tego jeszcze nie wiemy. 2. "męża kierownicze stanowisko jest w Gminie." - czarna magia, nie wiem o kogo chodzi. 3. " mąż zostaje wciągnięty do polityki samorządowej i zostaje radnym powiatowym" - to już coś rozjaśnia. Kto został radnym powiatowym i ma stanowisko kierownicze w Gminie? Forumowiczów proszę o pomoc. 4. "a żona na głównym stanowisku w Gminie " - zaraz, zaraz, przecież była na etacie w Starostwie! A może w Starostwie była przed wyborami a po wyborach już nie? Ale o co chodzi z tym głównym stanowiskiem w Gminie? Jakie, do jasnej Anielki, jest główne stanowisko w gminie? Za Chiny nie mogę na to wpaść. Ludzie pomóżcie! Idę do sauny, żeby mi mózg rozluźniło.
pani miss ale mnie wcale nie chodzilo o to ze pan JZ nie moze byc platnym czlonkiem zarzadu,ja tylko mowie ,ze odsunal na bok to co mowil przez pare lat i zbratal sie z tymi ktorych krytykowal. ja nie rozumie dlaczego NIE DOTRZYMUJE SLOWA logicznym koalicjantom a chce konserwowac stary uklad. tu ktos zorientowany postawil pytanie co jeszcze za obietnice dostal JZ ,ZE WYPIAL SIE NA DANE SLOWO .zobaczymy za jakis czas.tak czy siak stanowisko by dostal lub co chyba bardziej odpowiada rzeczywistosci -wyszarpnal. czemu z "grupa strazaka"?nie wiem . ani pani Kwiecien ani pan Kwidzinski nie sa moimi ulubionymi samorzadowcami.OCZEKIWALEM ZMIAN !! O ZMIANACH MOWIL PAN ZIELONKA!!!! i co? no jak zwykle jajco. a glos oddam na MIroslawe Lehman .I SZCZERZE POWIEM ,ZE TO GLOS PRZECIW MGG NIZ ZA ML.
A ja tam lubię jak Pan Gembal jest wywołany do tablicy ... zaczęło mi sie to podobać i chyba zaczynam go lubić.. Pozazdrościć Panu Zielonce tak oddanego i wiernego towarzysza niedoli. Miss Yogi chodzi o to, że każdy głosują na kogoś ma nadzieję, że ten ktoś bedzie sprawował władzę ale po pierwsze nie za każdą cenę a po drugie tworząc blok PO, PS , Checz i PiS mieli wiekszość i mogli rządzić więc naprawde nie rozumię dlaczego zrezygnowali z tej koalicji i zawiązali ze Strażakami :?: :shock: Powiedziałam, że w koalicji PO PS Checz i PiS Pan Zielonka miał etat członka zarządu bez łaski a nawet mógł zawalczyć o więcej takiej szansy nie miał u Strażaków. Dlatego twierdzę, że zdadził i wział na dodatek ochłapy. Zdania nie zmieniam.
Szanowny WK, mam cię za człowieka rozumnego. Jeśli głosuję na kogoś na posła, to zdaję sobie sprawę że może zostać ministrem lub premierem. Jeśli głosuję na radnego powiatu, to cieszyłabym się żeby mój faworyt został starostą. Ja będę głosowała na panią Mirkę i nie obrażę się jeśli będzie ona pobierała wysokie wynagrodzenie. Czy wolałeś, aby ten cały Zielonka przez cztery lata psuł krew wszystkim, zwoływał konferencje, blokował mówinicę, mówił że się nie zgadza. Sądzę drogi WK, że wiele zostało ci z opozycji lat 80, ale teraz mamy czasy normalnej demokracji, w niestety tak się dzieje, że stanowiska muszą być obsadzone. Wiem WK że jesteś zawiedziony, bo tak bardzo liczyłeś na Zielonkę ;) Chyba to jakoś przebolejesz i oddasz pięknie głos na twojego antyfaworyta, bo wtedy będzie normalne że facet którego nie lubisz jest BURMISTRZEM. Ciekawe, ciekawe...
To dziwne, ale wyborca nigdy nie czuje się odpowiedzialny za zawód, jaki sprawia rząd przez niego wybrany. Alberto Moravia. Jako wyborca ,ktory oddal glos na J Zielonke w wyborach do rady powiatu pragne przeprosic za moj wybor.Nie sadzilem,ze w tempie ekspresowym pan Juliusz zbrata sie z "wrogiem wczorajszym i co mialo byc biale uczyni czarnym. wczoraj czytalem wypowiedz trenera Kotasa na temat zatrzymania prezesa Arki Gdynia .pan Kotas powiedzial ,ze w swoim czasie po jednym z "ustawionych "meczow podszedl do sedziego i powiedzial. "jesli za te pieniadze za ktore sie sprzedales kupisz sobie samochod to jestes gosc,ale jesli sprzedales sie za kotlet mielony to jestes frajer".nie popieram takiego stanowiska wole to,ze czlowiek ma jedna twarz i latwo ja stracic .wole zachowania zgodne z kodeksami honorowymi.tego postepku pana JZ nie lokuje jako prawego i zrozumialego.jest mi wstyd ,ze tydzien po wyborach moje poparcie zostalo oplute...pisze to z zalem .nigdy wiecej poparcia dla JZ .I NA KONIEC -22 LISTOPADA NAPISALEM W TEMACIE O STRAZAKACH ,ZE PANU JZ CHODZI O STOLEK ETATOWEGO CZLONKA ZARZADU POWIATU I JESLI TAK SIE NIE STANIE TO ODSZCZEKAM TAMTE SLOWA. nic nie musze odszczekiwac,niestety.... [ Dodano: Sob 25 Lis, 2006 14:28 ] chcialem ten post umiescic w temacie "Knock out na sesji powiatowej" prosze moderatorow o przeniesienie w tamto miejsce.
I znowu padło moje nazwisko. I znowu w czarnym kontekście jakiegoś "bulteriera". I znowu to Sherr. Ręce mi opadają, bo jeżeli tłumaczę że ostro reaguję jak mnie ktoś w twarz obraża to nie znaczy że zawsze "bronię Częstochowy"... Mówicie o jednym a nie widzicie drugiego. Ja w ogóle chodzę z podniesioną głową przed ludźmi, którzy pracują w samorządach, bo nawet jeśli oni sobie z tego nie zdają sprawy to i tak ja jestem ich pracodawcą i ich wypłata to moja zasługa na przykład. Znam takie rodziny i nie chcę wymieniać nazwisk, które są całkowicie "związane" z samorządowymi pensjami. Na przykład płatnikiem żony jest Starostwo a męża kierownicze stanowisko jest w Gminie. Na dodatek mąż zostaje wciągnięty do polityki samorządowej i zostaje radnym powiatowym (1 tysiąc diety 0% podatku) + pensja na stanowisku w gminie, a żona na głównym stanowisku w Gminie za 10 tysięcy. Razem rodzina ta pobiera około np. 20 tyś zł per m-c co daje wynik 240 tysięcy złotych rocznie a ok. 1 miliona na kadencję. Czy ja sie z czymś pomyliłem. Dlatego patrząc na takich ludzi, mam poczucie wyższości, ponieważ jak wielu podatnikom muszą oni być wdzięczni za to że ich utrzymują. W takim momencie żałuję, że nie głosuję na UPR. Z pewnością "głupi" podatnik potrzebuje tych wszystkich ludźi, bez których by sobie nie poradził mając np. usługi fotograficzne czy fryzjerskie. Państwo goli nas równo, a posady samorządowe to całkiem niezłe wyjście, niestety.
Ta wersja jest najbardziej prawdopodobna
Zgadza się, że w biznesie mu nie wychodzi, bo znikneły usługowe punkty fotograficzne na ulicy 3 Maja i Dworcowej. Oby powiatem nie rządził z takim skutkiem.
Ludzie kochani! A ja tam będę bronił tego pana na etacie. No bo przedstawcie sobie taką sytuację. Siedzi se chłop w kuchni przy stole i rozmyśla nad swoim życiem. I myśli se tak: z robotą idzie mi nie za bardzo, no bo konkurencja, bo cyfrówki i ludziska nie dają wywoływać a w ogóle to już mi się za bardzo nie chce. A rodzina na utrzymaniu. I to czteropokoleniowa. Kasa potrzebna od zaraz, jak tlen, jak woda. No to co można zrobić jak nie wychodzi w biznesie a robić się nie chce. I myśli, myśli, w łysiejącą głowę się drapie i nagle jest! Myśl prosta i jasna: idę w politykę! Ale nie tak jak dotychczas za friko. Teraz muszę na polityce zarobić kasę! I to, jak na mnie, dużą, tak co by biedy nie było przez 4 lata. Na burmistrza mi nie wyszło ale to było do przewidzenia. W powiecie tak łatwo nie odpuszczę. To moja ostatnie szansa. Idę w koalicję ze strażakami. No bo co mi po koalicji z takim dajmy na to Lipkowskim, czy Sokołem? Oni mojej sytuacji nie pojmują. Mają fach, wykształcenie i ciepłe posady. A ja co? Nic! Sam muszę tyrać na utrzymanie i pieniądze mi na pierwszego nikt nie płaci. Ale to się , kurka, się zmieni! Zrobię wszystko, żeby dostać etat. Jak ludzie będą narzekać, że zdradziłem, że nie tak miało być to się wszystko wytłumaczy że musiało tak być i szlus, polityka, siła wyższa, coś się wymyśli a ciemny lud to kupi! A jak się kto będzie stawiał to napuszczę na niego Roberta to mu przyładuje z liścia i będzie cicho. Tak mniej więcej musiał kombinować, więc dajcie chłopu spokój. Teraz ma czego chciał no bo te 130 tys. razy cztery lata to dość grzeczna sumka.
miss yogi, bardzo trafne Twoje spostrzeżenia...... Przypominam o ciszy do godz. 20:00 w niedzielę.
Z popielnika na Wojtusia, iskiereczka mruga, choć oppoiwem ci bajeczkę, bajka będzie długa... Wydajecie się być zawiedzeni koalicją w powiecie. Ja mam nadzieję, że PS, PiS, IRKA i Mirka pokażą w Gminie jak są wydolni i na co ich stać, a PO jako piąte koło u wozu będzie ich wspierałą. Życzę im, a właściwie Mirce wygranej. Życzę im także trwałości ich koalicji i realizacji wszystkich obietnic wyborczych, czyli życzę Władzy spełnienia marzeń, co może być trudne. Jestem szczera w tych życzeniach bo to ważne dla Kartuz, które są miastem zapóźnionym. Jest to sensacja, że Zielonka stanowi jakąś koalicję z kimkolwiek, ponieważ do tej pory człowiek ten pozostawał w tzw. wiecznej opozycji i nawet jego zwolennicy nie rozumieli już jak to możliwe. Teraz jest jednym ze współrządzących i będzie mógł pokazać przynajmniej część wizji, do których dążył. Póki co część PO wydaje się nie popierać Zielonki, który jest przewodniczącym Powiatowym PO. Teraz Zielonka jako lider PO ma trudne zadanie... Nie bardzo to rozumię, ale to są jakieś wewnętrzne sprawy w PO mające zapewne po częśći źródło w konflikcie pomiędzy Tuskiem i Rokitą. PO jest jak POksilina, dwuskładnikowym kleiwem, które bez jednego składnika treci swoją spoistość. Poza tym na niektórych jak lep na muchy działa dwuskładnikowy zestaw w postaci braci Duckczyńskich. Ktoś powiedział że PS proponował Zielonce to samo..., a że on wziął ochłapy! Czy zatem taka sama propozycja ze strony PS dla Zielonki to nie ochłapy, które współtowarzysze partyjni pokazują swojemu kandydatowi na Burmistrza, którego hucznie :lol: poparli? A ponieważ poparcie było bardzo zdecydowane, dlatego nie dziwię się takiemu zwrotowi akcji. Poza tym, osoby z PO, które poszły pod szyldem PO, mogły poczuć sie dotknięte postawą i całą rozgrywką ludzi z PO, którym bliżej do PS. W PO oczekiwaniem był blok PS i PO i ten blok mógł uzyskać większość. Tak tylko spekuluję, bo nie jestem przecież naiwną panienką, która na to patrzy i dokłada z emocji albo jednej albo drugiej stronie. Ale skoro rozpadło się zaufanie w ramach jednej grupy i historia mówi że nie był to pierwszy raz, to nie należy z takimi "przyjaciólmi" mieć za wiele wspólnego, bo "wydydkali raz, wydydkają wielo raz". Konkluzja jest taka że "głupie" grupy ulegają destrukcji, bo kierują nimi głupcy, a "mądre" są wobec siebie lojalne. W grupie ważna jest szczerość i jasność intencji i poszanowanie innych (tolerancja). Knucia, spiski, oszukiwanie jeden drugiego, chytrość - to przywary naszych grup politycznych. Idąc dalej, są to przywary naszego narodu, bo politycy odzwierciedlają stan społeczeństwa. Dlatego nie winię za to polityków, tylko wszystkich, bo sami tacy są i im to imponuje. Szczerość, prawda i uczciwość, to tylko slogany, bo my nie wiemy co to oznacza w praktyce, dlatego trudno nam to odróżnić w polityce... Gdyby był blok PO/PS, wtedy wszyscy żyliby długo i szczęśliwie. Pyk iskierka zgasła...
FIONA masz w 100% racje - ale zerwanie porozumienia na tym sie nie skończy dlatego że oni w 3 sa skonczeni. Informacja o ich wyczynach poszła na wszystkie adresy meilowe kazdego czloka PO w powiecie oraz do głownych władz w województwie - sam jestem członkiem Po i za takie zachowanie powinno sie dawac czerwona kartke - good bay - papa Takim Panom Dziekujemy - i gwarantuje Tobie iż temat wykluczenia tych sprzedawczyków bedzie wracał jak bumerang - Podziekowałbym przedewszystkim Ricardo Peekowi który myłsi że jest cwanszy od wszystkich - trzeba powiedziec głosno jakie maił plany - a mianowicie chcial za wszelka cene na stanowisko starosty zgłosic LApe by jego klika mogla rządzic w Zukowie - Starosta Łapa oznaczal czysta droge dla Bychowskiego na stanowisko burmistzra Zukowa - nasczescie Łape w pore uprzedzono. Peek wielki mi przewodniczacy grupy Zukowskiej Po - juz tylko 6 osobowej bo po jego ostatnich wyczynach 6 osob ma zamiar zlozyc mandaty i przejsc do Kartuz
Nie ma żadnego logicznego uzasadnienia, aby w powiecie musiało pracować trzech płatnych członków zarządu. Powiat ma ograniczone zadania, które ustawa przedmiotowo wymienia, a gmina obok zadań i kompetencji wyraźnie określonych ustawami, swój zakres działania opiera na klauzuli generalnej w zakresie spraw lokalnych, samorząd wojewódzki ma sprawy o znaczeniu regionalnym, powiat nic takiego nie ma. Stosunki miedzy gminą a powiatem są oparte na zasadzie uzupełnienia, a nie przy użyciu formuły zależnosci hierarchicznej. Reasumując nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia, aby powiat musiał wydawać dodatkowe 130tys na utrzymanie tego stanowiska ( należy dodać jescze stanowisko asystentki). Dziwny mamy ten zarząd Starosta p Kwiecień w porządku nauczycielka dobrze się prezentująca, głowne jej działania to promocja kulturalna, rozdawanie nagród itp, dla mnie je prawie prawie ok ktoś taki musi być, ale dalej powinne być osoby które miałyby cos zmienić w dotychczasowym sposobie pracy, ja tego nie widzę : a) Komisarz stanu wojennego slepo wykonujacy polecenia, b) osoba publicznie kłamiąca i na dodatek nie umiejąca sobie poradzić z własnym zakładem i z własną partią.
A pisałem wcześniej, że Zielonce chodziło o zgarnięcie posady po Mirce? Cztery lata temu ona się sprzedała za etat, a teraz Julek. Jeśli ludzie tak samo o tej "tranzakcji" zapomną jak w przypadku jego poprzedniczki, to nieźle się ustawił :P... Chociaż liczyłem na to, że Julkowi nie tylko o forsę chodzi... A jednak... Jutro cisza wyborcza, a ja nie będę miał czasu, aby chociaż trochę popisać na forum. Wszystko chyba jednak zostało już powiedziane. Pozdrawiam, Japco
Sherr nie zgadzam sie z Twoją opinia a oto argumenty na nie: 1) podpisując porozumienie czy jak tam nazywają list intencyjny , Pan Zielonka podpisał i zobowiazał sie do współpracy z PS i resztą obozu. Pod pozrozumieniem widnieją podpisy też Pana Peeka i Trepczyka - złamali zobowiązani, nie można im ufać Pan Zielonka mówi w wywiadzie, że rozmowy sie przedłużał. Porozumienie z PS podpisali wieczorem w piątek a w poniedziałek Pan Zielonka podpisał już porozumienie ze Strażakami... 2) W poprzedniej Radzie Pan Zielonka prawie na każdej sesji gorąco krytykował stary układ a teraz gorąco popiera ten sam stary układ- broń nas Panie Boże przed takimi politykami 3) posada etatowego członka zarządu - hmmmm mógł spokojnie dostać także w koalicji z PS i resztą ... takie padały propozycje ... to żaden wyczyn szczerze powiedziawszy myślałam, że "Strażacy " zaproponowali mu coś więcej, jestem rozczarowana, ze przyjał resztki. Jak na mój gust to słabo sie wycenił.... Wiemy już, że nie zrobił tego dla posady bo i tu i tu proponowali członka zarzadu etatowego ... a wiec zrobił to w imię czego ????... tutaj jest kilka teorii ja bym się skałaniała do tego co słyszłam na mieście u źródła a więc było spotkanie PO z Kozłowskim i padło tam polecenie popierania starego układu bo Panu Kozłowskiemu się dobrze wspólpracowało. Pan Kozłowski nie wyrażał zgody na VICE strostę Łapę. A drugi argument z prawie 100% źródła to ambicjonalne zapędy Pana Peeka .... nigdy by nie poparł Łapy na jakimkolwiek stanowisku o tym wiedzą wszyscy!!! I teraz mamy taki obraz na scenie politycznej w Kartuzach : mówi sie ze PiS realizuje polecenia ze Słupska a PO z Gdańska. Osobiście preferuje wariant ze Słupska czytaj wariant pisowski tam przynajmniej jak powstał rozłam w partii to przyjechali i niektórym wręczono czarny bilet czy słusznie czy nie .. nie wiem okaże sie pewnie wkrótce po efektach .... a w wariancie gdańskim czytaj PO rozłam i wzajemne waśnie trwają już chyba od roku ... mnie to juz męczy a komuś chyba to jest na rękę. Tak więc dla mnie nie ma żadnego usprawiedliwienia dla poczynań Zielonka i spółka i jeszcze raz powtarzam, ze jestem wkurzona, że oddając głos na PO (blok PO, PS i checz) tak naprawdę umożliwiono rządzenie staremu układowi. Zdania nie zmieniam...
Stara klika i tyle :razz:
No to teraz posypią się głosy oburzenia, że Zielonka załapał się na etat. Popatrzmy jednak na to z drugiej strony i uważajmy, żeby nie doszła w nas do głosu zazdrość. No bo tak: kandydował na radnego (każdy z nas mógł) i wygrał (a tego już każdy nie mógł). A więc czapki z głów (chapeau bas jak mówią Rosjanie). Po wygranych wyborach starał się jak najlepiej ulokować i to zrobił. Jest skuteczny, umie sobie coś wywalczyć, więc dla powiatu też będzie umiał. Zasadniczo jestem za ograniczeniem urzędniczych etatów. Nie można mu odbierać jednak tego, że chce coś dobrego zrobić dla powiatu - przynajmniej na starcie, rozliczmy go za jakiś czas ale nie już teraz. Za poparcie kandydatki PiSu na burmistrza Kartuz oceniam go już teraz - jedynka. Ale to sprawa polityczna, zrobił tak jak Rokita w Karakowie. W powiecie niech działa najlepiej jak umie a my patrzmy jemu i wszystkim innym radnym na ręce. Pozdrawiam.
:lol: Nie on pierwszy No to sprawa wewnętrzna partii-pamiętasz :lol:
Kiedy wczoraj dowiedziałem się o tej wiadomości , to w sumie niby niczym się nie zdziwiłem, jest jednak jedna rzecz która zdziwiła mnie naprawdę. A mianowicie wybór etatowego członka zarządu powiatowego dla byłego kandydata na burmistrza. Bo jeżeli przyjmujemy że ten etat to cena za którą powiatem będzie współrządził Żurawicz a radzie przewodniczył Kwidziński to naprawdę zbyt nisko cenimi powiat to nie powinnyśmy płacić groszami za tak cenny powiat. Jak można dogadać się z ugrupowaniem o lewicowej przeszłościach powiatowym siedząc obok bliźniaczego Porozumienia Samorządowego ? Czy etat okazał się cenniejszy? To jest naprawdę ciekawe zjawisko z uwagi na to że spór miedzy PS a PO miał charakter czysto personalny.
Bardzo ładny artykuł PANIE BARTOSZU, a może należało by napisać, opisać jak wyglądają demokratyczne wybory naszych radnych ..., jak błazny !!!!!!!!!!!
Matko! A kogo pan ma na myśli? Chyba zaraz wskoczę do basenu żeby się ochłodzić z wrażenia. [ Dodano: Wto 28 Lis, 2006 19:57 ] Postaram się zrobić egzegezę wywodu Pana Roberta, bo nie daje mi spokoju kto to może być. 1. "Płatnikiem żony jest Starostwo" - tzn. ta żona jest na etacie w Starostwie. Ale na jakim etacie? Tego jeszcze nie wiemy. 2. "męża kierownicze stanowisko jest w Gminie." - czarna magia, nie wiem o kogo chodzi. 3. " mąż zostaje wciągnięty do polityki samorządowej i zostaje radnym powiatowym" - to już coś rozjaśnia. Kto został radnym powiatowym i ma stanowisko kierownicze w Gminie? Forumowiczów proszę o pomoc. 4. "a żona na głównym stanowisku w Gminie " - zaraz, zaraz, przecież była na etacie w Starostwie! A może w Starostwie była przed wyborami a po wyborach już nie? Ale o co chodzi z tym głównym stanowiskiem w Gminie? Jakie, do jasnej Anielki, jest główne stanowisko w gminie? Za Chiny nie mogę na to wpaść. Ludzie pomóżcie! Idę do sauny, żeby mi mózg rozluźniło.
pani miss ale mnie wcale nie chodzilo o to ze pan JZ nie moze byc platnym czlonkiem zarzadu,ja tylko mowie ,ze odsunal na bok to co mowil przez pare lat i zbratal sie z tymi ktorych krytykowal. ja nie rozumie dlaczego NIE DOTRZYMUJE SLOWA logicznym koalicjantom a chce konserwowac stary uklad. tu ktos zorientowany postawil pytanie co jeszcze za obietnice dostal JZ ,ZE WYPIAL SIE NA DANE SLOWO .zobaczymy za jakis czas.tak czy siak stanowisko by dostal lub co chyba bardziej odpowiada rzeczywistosci -wyszarpnal. czemu z "grupa strazaka"?nie wiem . ani pani Kwiecien ani pan Kwidzinski nie sa moimi ulubionymi samorzadowcami.OCZEKIWALEM ZMIAN !! O ZMIANACH MOWIL PAN ZIELONKA!!!! i co? no jak zwykle jajco. a glos oddam na MIroslawe Lehman .I SZCZERZE POWIEM ,ZE TO GLOS PRZECIW MGG NIZ ZA ML.
A ja tam lubię jak Pan Gembal jest wywołany do tablicy ... zaczęło mi sie to podobać i chyba zaczynam go lubić.. Pozazdrościć Panu Zielonce tak oddanego i wiernego towarzysza niedoli. Miss Yogi chodzi o to, że każdy głosują na kogoś ma nadzieję, że ten ktoś bedzie sprawował władzę ale po pierwsze nie za każdą cenę a po drugie tworząc blok PO, PS , Checz i PiS mieli wiekszość i mogli rządzić więc naprawde nie rozumię dlaczego zrezygnowali z tej koalicji i zawiązali ze Strażakami :?: :shock: Powiedziałam, że w koalicji PO PS Checz i PiS Pan Zielonka miał etat członka zarządu bez łaski a nawet mógł zawalczyć o więcej takiej szansy nie miał u Strażaków. Dlatego twierdzę, że zdadził i wział na dodatek ochłapy. Zdania nie zmieniam.