Do tej pory sekcja kolarska Cartusii Kartuzy osiągała sukcesy na szosie oraz na trasach przełajowych. Po fuzji z ekipą Stali kartuskie kolarstwo zaistniało także na torze. Dowodem tego mogą być choćby wyniki Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w tej dyscyplinie, z której kartuzianie wrócili z trzema medalami!
Pierwszego dnia zawodów rozegrane zostały eliminacje sprintu oraz wyścigu na 2 km indywidualnie na dochodzenie. W pierwszej konkurencji, dobrą dyspozycję z Pucharu Polski potwierdził Michał Dąbrowski-Sadło awansując z 9. pozycji do dalszej fazy rozgrywek. Na tym etapie walka rozgrywana była już parami do jednego zwycięstwa. Michał pewnie poradził sobie najpierw z wyżej rozstawionym zawodnikiem gospodarzy, ale już w ćwierćfinale, rozgrywanym do dwóch zwycięstw, pomimo bardzo wyrównanej walki, musiał uznać wyższość rywala przegrywając 2:1. Pozostała mu więc rozgrywana już następnego dnia walka w finale C o miejsca 5-8. Ostatecznie nasz reprezentant zajął bardzo dobrą 7 lokatę.
W kolejnej konkurencji, w roli jednego z faworytów, na starcie stanął Szymon Sajnok. Eliminacje rozgrywane były w ciężkich, wietrznych warunkach, jednak nie przeszkodziło to w uzyskiwaniu znakomitych rezultatów. Szymon z czasem 2:23,734 w eliminacjach zajął 2. pozycję, tracąc do lidera zaledwie 0,4 s. Dawało to już pewny srebrny medal i możliwość walki o złoto w popołudniowym finale A. Niestety, pomimo pięknego i wyrównanego widowiska do ostatniej rundy Szymon nie dał rady i ponownie został pokonany przez, jak się później okazało, najlepszego zawodnika tej Olimpiady - Mikołaja Sójkę z Kalisza.
Kolejny dzień rozpoczął się Sprintem Olimpijskim. Rozegrany tydzień wcześniej Puchar Polski nie stawiał naszej drużyny w roli faworytów do medalu, jednakże dawał cień szansy na podium. Jak zaznacza trener Sebastian Malecki w wielu elementach mieliśmy jeszcze rezerwy do wykorzystania. I tak, nasza drużyna w składzie: Adrian Kaiser, Michał Dąbrowski-Sadło i Szymon Sajnok, ustanawiając o prawie sekundę lepszy czas niż ostatnio, wywalczyła brązowy medal.
Ostatni dzień to prawdziwe widowisko. Jako pierwszy rozegrany został wyścig punktowy, w którym było wielu faworytów do medalu, w tym nasz reprezentant, Szymon Sajnok. Niestety, wyścig nie do końca ułożył się po naszej myśli. Szymon był bardzo aktywny, wygrał wiele finiszów i na większości punktował, ale przegapił decydujący o losach wyścigu odjazd. Atakująca grupa była na tyle mocna, iż udało jej się nadrobić okrążenie nad grupą, co dawało zawodnikom spory zysk punktowy. Ostatecznie Szymon zakończył rywalizację na najgorszej dla każdego sportowca, 4 pozycji.
Na zakończenie olimpiady rozegrany został wyścig madison. Po pięknym widowisku i walce do samego końca nasz skład - Michał i Szymon - zdobył brązowy medal.
nadesłane/Sebastian Malecki Oprac. BG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze