Reklama

Kolarstwo. Triumf Lorkowskiej, pech Sajnoka

Ze zmiennym szczęściem startowali w miniony weekend kartuscy kolarze. W Kłomnicach, gdzie odbywała się pierwsza seria Pucharu Polski błysnęła Patrycja Lorkowska, wygrywając jazdę indywidualną na czas. Uczestniczący w juniorskiej odmianie międzynarodowego klasyku Paris-Rubaix Szymon Sajnok miał mniej powodów do radości - urwał łańcuch i stracił szanse na dobrą lokatę.

Mający za sobą znakomity rok Szymon Sajnok miniony weekend spędził we Francji, gdzie razem z kadrą narodową juniorów wziął udział w jednym z najsłynniejszych kolarskich klasyków Paryż-Roubaix. Oczywiście startował w juniorskiej edycji zmagań, ale ranga imprezy i tak była wysoka, choćby ze względu na uwzględnienie jej wyników w Pucharze Narodów.

Z postawą Szymona spore nadzieje wiązał m.in. trener kadry, Waldemar Cebula. Młody kartuzianin znakomicie spisał się bowiem kilkanaście dni wcześniej w innym, międzynarodowym wyścigu w Belgii, gdzie zajął wysokie piąte miejsce.

Tym razem do pokonania był 120-kilometrowy odcinek z wymagającymi, wąskimi sektorami brukowymi i finiszem na słynnym welodromie w Roubaix. Niestety dla Szymona nie był to start udany.

- Zerwany łańcuch uniemożliwił mu podjęcie walki o czołowe lokaty. Ostatecznie nasz zawodnik ukończył zmagania na zapasowym rowerze jako pierwszy poza limitem czasowym i nieoficjalnie został sklasyfikowany na 61 miejscu - relacjonuje opiekun kartuskich kolarzy, Sebastian Malecki.

W zupełnie odmiennych nastrojach do domu wracała z pewnością jego klubowa koleżanka, Patrycja Lorkowska, która w tym samym czasie stawała na podium Pucharu Polski w Kłomnicach.

Na imprezę udała się zresztą dość liczna grupa podopiecznych sekcji kolarskiej Cartusii Kartuzy. Już pierwszego dnia mogliśmy się cieszyć z okazałego sukcesu. Jazda indywidualna na czas na dystansie 11 km była bowiem prawdziwym popisem Patrycji Lorkowskiej, która w kategorii juniorek młodszych była zdecydowanie najszybsza. Linię mety minęła z przewagą ponad 8 sekund nad drugą zawodniczką w stawce! 19 miejsce zajęła Karolina Perekitko.

W kategorii juniorów młodszych wystartowało aż 150 młodych kolarzy. 38 lokata przypadła w tej grupie Kacprowi Wiszniewskiemu, a 74 Krzysztofowi Goitowskiemu. Wśród juniorów 30 miejsce zajął powracający po chorobie Paweł Okroj, a jako 58 linię mety minął Michał Dąbrowski-Sadło. 45 w kategorii open kobiet była Emilia Kuptz.

Dzień później kolarze wyruszyli do wyścigu ze startu wspólnego. Kolejnego medalu nie udało się już co prawda zdobyć, ale postawę Cartusii i tak należy określić jako zadowalającą.

- W większości kategorii o losach rywalizacji decydował finisz całej grupy. Tak też było w grupie juniorek młodszych, gdzie 12 do mety dotarła Patrycja Lorkowska. Karolina Perekitko zajęła 27 miejsce - podsumowuje Sebastian Malecki.

Kategoria juniorów młodszych było ponownie najbardziej obleganą, a na starcie stanęło blisko 200 zawodników. Niestety przy takim tłoku nie trudno o błędy i niestety kartuzianie się ich nie ustrzegli. Kraksy na trasie sprawiły, że zarówno Krzysztof Goitowski, jak i Kacper Wiszniewski ukończyli wyścig za peletonem.

Lepiej poradzili sobie juniorzy, który przez cały czas byli aktywni, próbowali licznych akcji zaczepnych i odjazdów. Niestety w najważniejszej dla losów rywalizacji trzyosobowej ucieczce ich zabrakło i pozostała jedynie walka o jak najwyższa lokatę za podium. Najlepiej poradził sobie z tym zadaniem Remigiusz Komisarek, który ukończył zmagania na 11 miejscu. Do mety nie dojechał Michał Dąbrowski-Sadło, który na finiszu został podcięty i uległ poważnemu upadkowi. Efekt - wizyta w szpitalu i kilka szwów na dłoni prawej ręki.

Bartek Gruba
Info: Sebastian Malecki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości