Piłkarze ręczni GKS Żukowo sprawili miłą niespodziankę swoim kibicom. W sobotę 1 kwietnia rozegrali mecz z drużyną SMS Gdańsk. Od samego początku grali bardzo skutecznie w ataku i bardzo dobrze w obronie. W bramce Patryk Plaszczak co chwila zatrzymywał rzuty zawodników SMS. W ataku świetnie spisywał się Filip Wiczkowski, który regularnie trafiał do bramki przeciwnika. W sumie w całym meczu zdobył 12 bramek, rozgrywając swój najlepszy mecz w sezonie.
Bardzo dobrze rozgrywał też Paweł Ciszewski, który dorzucił kolejne 5 bramek. Do przerwy GKS prowadził 17 : 11.
Po rozpoczęciu drugiej połowy, zawodnicy z Żukowa, nadal grali skutecznie. Świetna gra w obronie, pozwoliła praktycznie cały czas kontrolować wynik. W końcówce gospodarzom udało się zmniejszyć różnicę do 4 bramek, jednak od razu zareagowali Żukowianie, zdobywając kolejne gole. Na ostatnie minuty trenerzy Jakub Bonisławski i Leszek Biernacki wpuścili na boisko kolejnego debiutanta -Wojciecha Hajnosa, który dwa tygodnie temu z drużyną juniorów Wybrzeża Gdańsk, zdobył brązowy medal Mistrzostw Polski w swojej kategorii wiekowej. Młody zawodnik bez kompleksów walczył w obronie.
Mecz zakończył się rezultatem 30:25 dla GKS Żukowo. Było to kolejne bardzo ważne zwycięstwo w walce o utrzymanie się w rozgrywkach I ligi. Do końca rozgrywek pozostały tylko 4 mecze i w każdym zespół musi walczyć o punkty, tak potrzebne do zapewnienia sobie bezpiecznego miejsca w tabeli.
Kolejny mecz rozegramy już w najbliższą niedzielę 9 kwietnia w Żukowie z ostatnią drużyną w tabeli - Śląskiem Wrocław. Początek meczu o godz. 15.00.
Komentarze