Wczoraj 7 grudnia br. doszło do kilku kolizji na drogach powiatu kartuskiego. W dwóch z nich poniesione straty wyniosły łącznie około dziesięciu tysięcy złotych. W trzeciej, ostatniej kolizji na szczęście obyło się bez zniszczeń.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce w Żukowie około godziny osiemnastej trzydzieści. W kolizji brały udział dwa samochody osobowe - ford focus oraz volkswagen golf. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia było niezachowanie zasad bezpieczeństwa przez kierowcę golfa. Zniszczeniu uległ przód volkswagena oraz przednia prawa strona forda. Strażacy oszacowali straty na trzy tysiące złotych. W interwencji wzięła udział jednostka ratowniczo-gaśnicza z Kartuz oraz zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Żukowa.
Do kolejnej kolizji doszło kilkadziesiąt minut później w miejscowości Miszewo (gm. Żukowo). Nieznany pojazd wymusił pierwszeństwo na nadjeżdżającym samochodzie marki Ford Escort, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia. Kierowca forda uderzył przez to w sygnalizator świetlny. Zniszczony został przód samochodu. Straty oszacowano na około siedem tysięcy złotych. W interwencji wzięła udział jednostka ratowniczo-gaśnicza z Kartuz oraz zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Miszewa.
Pecha miał również kierowca renaulta kangoo, który przez niezachowanie ostrożności podczas wyprzedzania, wjechał do rowu. Do tego zdarzenia doszło wieczorem przed godziną dwudziestą drugą w Chwaszczynie (gm. Żukowo). Na szczęście samochód nie uległ jakimkolwiek zniszczeniom. W interwencji wzięły udział aż trzy zastępy straży pożarnej - z Kartuz, Gdyni oraz Chwaszczyna.
Andrzej Baranowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze