Co najmniej dziesięć osób zostało rannych, a jedna zginęła wskutek wypadku drogowego, do którego doszło w piątkowe przedpołudnie w Koloni. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe, autobus przewożący młodzież oraz quad. Szczęśliwie był to tylko scenariusz ćwiczeń służb mundurowych.
Do wypadku doszło około godziny 10. w Koloni. Kierujący quadem mężczyzna szarżował po jezdni. Przejeżdżający drogą autobus z młodzieżą chcąc uniknąć zderzenia z quadem zjechał na pobocze, gdzie uderzył w słup energetyczny. Na wypadek najechały też dwa samochody osobowe. Po zderzeniu jeden z nich wjechał do rowu, drugi natomiast dachował. Łącznie w zdarzeniu uczestniczyło 35 osób, z tego 15 zostało rannych, a kierowca quada zginął na miejscu.
Dodatkowo w jednym z pojazdów znaleziono cztery sztuki broni oraz narkotyki.
Na szczęście był to tylko scenariusz ćwiczeń ratowniczych, które pozwoliły na sprawdzenie gotowości bojowej, jak i poziomu wyszkolenia służb mundurowych.
- Celem symulacji katastrofy drogowej było przećwiczenie takiego wariantu zdarzenia, tak aby w przypadku realnego zdarzenia zadziałać jak najszybciej i najsprawniej. Była to możliwość sprawdzenia koordynacji i współpracy wszystkich służb ratunkowych, a więc policji, straży pożarnej i zespołów ratownictwa medycznego - podkreśla oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, Jarosława Krefta.
Całej akcji ratunkowej przyglądali się obserwatorzy zarówno z policji, jak i straży pożarnej. Teraz mają 14 dni na analizę podejmowanych przez służby działań i przedstawienie wniosków.
W sumie w ćwiczeniach uczestniczyło 78 osób i 21 pojazdów. Na miejscu pracowało 12 policjantów, strażacy z OSP Kolonia, OSP Mirachowo, OSP Staniszewo, JRG Kartuzy oraz ratownicy z Poszukiwawczego Pogotowia Ratunkowego.
W symulację wypadku zaangażowała się parafialna grupa pozoracyjna działająca przy parafii NNMP w Sianowie.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze