Reklama

Koniec konsultacji w sprawie praw miejskich dla Sierakowic. Mieszkańcy powiedzieli „nie”

Zakończył się cykl konsultacji społecznych dotyczących nadania Sierakowicom praw miejskich. Proces, który według zapowiedzi władz gminy miał być początkiem nowego etapu rozwoju, zakończył się jednoznacznym sprzeciwem mieszkańców. We wszystkich spotkaniach konsultacyjnych – zarówno w sołectwach, jak i w samych Sierakowicach – miażdżąca większość głosów padła przeciwko zmianie statusu miejscowości. Nie odnotowano ani jednego miejsca, w którym przewagę uzyskała opcja „za”.

Konsultacje trwały kilka tygodni i obejmowały spotkania m.in. w Załakowie, Kamienicy Królewskiej, Łyśniewie Sierakowickim, Gowidlinie, Puzdrowie, Mojuszu, Tuchlinie oraz w kilku punktach na terenie Sierakowic. Od początku towarzyszyły im duże emocje, liczne pytania mieszkańców i narastające wątpliwości co do sposobu prowadzenia całego procesu.

Wyniki konsultacji – wyraźny sprzeciw

Z opublikowanych danych wynika, że mieszkańcy gminy w zdecydowanej większości opowiedzieli się przeciwko nadaniu Sierakowicom praw miejskich. Przykładowo:

  • Załakowo – 84 głosy przeciw, 14 za

    Reklama
  • Kamienica Królewska – 109 przeciw, 15 za

  • Łyśniewo Sierakowickie – 93 przeciw, 5 za

  • Lisie Jamy – 136 przeciw, 16 za

  • Mojusz – 122 przeciw, 14 za

  • Tuchlino – 105 przeciw, 19 za

  • Puzdrowo – 153 przeciw, 8 za

  • Gowidlino – 210 przeciw, 23 za

Równie jednoznacznie głosowano w samych Sierakowicach:

  • Sierakowice / PZS – 401 przeciw, 32 za

  • Sierakowice / SP1 – 280 przeciw, 16 za

  • Sierakowice / SP2 – 163 przeciw, 9 za

  • Sierakowice / Centrum Kultury – 105 przeciw, 15 za

  • Sierakowice / Urząd Gminy – 64 przeciw, 34 za

Łącznie oznacza to 13 wyników negatywnych i brak choćby jednego pozytywnego rozstrzygnięcia.

Reklama

Konsultacje pod znakiem pytań

Jak już wcześniej relacjonowaliśmy, konsultacje od początku budziły kontrowersje. Mieszkańcy wielokrotnie zwracali uwagę na brak gotowej analizy kosztów, zagrożeń i konsekwencji nadania praw miejskich. Podczas spotkań padały pytania o podatki, funkcjonowanie szkół, dostęp do usług publicznych czy wpływ zmiany statusu na całą gminę – nie tylko na same Sierakowice.

Tymczasem przedstawiciele władz przyznawali, że szczegółowa analiza ma powstać dopiero po zakończeniu konsultacji. Ten fakt był szeroko krytykowany przez mieszkańców jako nielogiczny i podważający sens całego procesu. Wątpliwości budziły również zapewnienia dotyczące funduszu sołeckiego, który w gminie Sierakowice w praktyce nie funkcjonuje, a także udział w głosowaniu dzieci wpisywanych na listy konsultacyjne.

Reklama

Coraz częściej mieszkańcy oddawali głos jeszcze przed rozpoczęciem prezentacji, co – jak podkreślali – było wyrazem sprzeciwu wobec sposobu prowadzenia konsultacji, a niekoniecznie samej idei nadania praw miejskich.

Głos mieszkańca: „To miał być dialog, a wyszła konfrontacja”

Jedną z osób, które uczestniczyły we wszystkich spotkaniach, był Paweł Itrych, mieszkaniec Sierakowic. Jak podkreśla, od początku nie opowiadał się po żadnej ze stron.

– Byłem na wszystkich konsultacjach, słuchałem wypowiedzi władz i mieszkańców. Podchodziłem do sprawy neutralnie, bez gotowej tezy. To wójt i samorząd mieli mnie przekonać, czy ta zmiana ma sens. Jako mieszkaniec i jako osoba zaangażowana społecznie chciałem faktów, konkretów i uczciwej rozmowy o przyszłości naszej miejscowości – przyznaje Paweł Itrych.

Reklama

Zwraca uwagę, że problem nie dotyczył wyłącznie mieszkańców.

– Rozmawiałem z radnymi, z zastępcą wójta, a nawet z byłym wójtem. W prywatnych rozmowach pojawiało się sporo wątpliwości. Niektórzy radni przyznawali, że nie przedstawiono im wcześniej wszystkich informacji i konsekwencji. To pokazuje, że problem leżał także w sposobie prowadzenia sprawy wewnątrz samorządu, a nie tylko w „niezrozumieniu tematu przez mieszkańców” – podkreśla Paweł Itrych.

Emocje, brak dialogu i poczucie lekceważenia

Zdaniem wielu uczestników spotkań, zamiast rzeczowej debaty dominowały emocje. Mieszkańcy zgłaszali problemy z dostępem do lekarzy, sytuacją lokalnego handlu czy brakiem dialogu w gminie. W odpowiedzi – jak relacjonują – często słyszeli ogólniki lub pouczenia.

Reklama

– Ludzie przyszli porozmawiać o przyszłości swojej miejscowości, a wychodzili z poczuciem, że zostali zlekceważeni. To bolało najbardziej. Zamiast studzić emocje i budować zaufanie, kolejne spotkania często je tylko podgrzewały - akcentuje mieszkaniec Sierakowic.

Dodatkowym źródłem napięć była komunikacja w mediach społecznościowych. Mieszkańcy zwracali uwagę na blokowanie komentarzy i ograniczanie dyskusji na oficjalnym profilu gminy, zwłaszcza gdy pojawiała się krytyka procesu konsultacji.

Co dalej?

Reklama

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, po jednoznacznych wynikach konsultacji wójt powinien formalnie złożyć wniosek o zakończenie procesu nadawania Sierakowicom praw miejskich. Choć same konsultacje dobiegły końca, procedura administracyjna wymaga jeszcze oficjalnego zamknięcia.

Niezależnie od dalszych decyzji władz, jedno jest pewne – sprawa praw miejskich głęboko podzieliła lokalną społeczność, ale jednocześnie zmobilizowała wielu mieszkańców do aktywnego udziału w życiu publicznym. Jak podkreślają uczestnicy spotkań, być może to właśnie wzrost obywatelskiego zaangażowania okaże się najtrwalszym efektem całego procesu – ważniejszym niż jakakolwiek zmiana administracyjna.


Czy takio wynik zakończy proces nadania Sierakowicom praw miejskich?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/01/2026 10:02
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kamil - niezalogowany 2026-01-28 08:45:16

    Wielkie zaskoczenie, zapytali mieszkańców wsi czy chcą jakiejś zmiany, wiadomo że oni nigdy nie chcą zmian bo się boją wszystkiego co im się wydaje obce. Teraz się okaże czy samorząd odważy się zrobić to co koniecznie. Zrobią miasto, oni się chwilę powściekają i zapomną, bo okaże się że to jednak nie takie straszne, zawsze tak jest.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości