Korneliusz jest wspaniałym, pełnym pasji młodym człowiekiem. Od blisko dwudziestu lat zmaga się z nieuleczalną chorobą mukowiscydozą. Mimo codziennej walki, Korneliusz stara się czerpać z życia jak najwięcej. Niestety przed rokiem jego stan drastycznie się pogorszył. Kornel musiał zrezygnować ze szkoły i swojej największej pasji, jaką jest motoryzacja. Dziś ten młody człowiek musi walczyć o każdy oddech. Stan wydolności jego płuc jest krytyczny. Niezbędny jest przeczep. Walka z chorobą niesie z sobą olbrzymie koszty, dlatego potrzebne jest wsparcie ludzi o wielkich sercach.
26 stycznia Korneliusz Klein z Pomieczyna skończy 20 lat. Przez całe swoje życie ten młody człowiek walczy z nieuleczalną chorobą. Gdy miał trzy miesiące zdiagnozowano u niego mukowiscydozę. To wrodzona, ciężka, nieuleczalna i ogólnoustrojowa choroba o podłożu genetycznym. Atakuje przede wszystkim układ oddechowy oraz pokarmowy. Istnieje ponad dwa tysiące różnych mutacji mukowiscydozy, więc choroba może mieć różny przebieg, jednak cechą wspólną wszystkich jest nadmierna produkcja lepkiego śluzu w organizmie. Powoduje on zaburzenia we wszystkich narządach, które mają gruczoły śluzowe, głównie w układzie oddechowym i pokarmowym.
Mimo poważnej choroby, Korneliusz chciał żyć jak jego rówieśnicy i jak najwięcej korzystać z życia. Gdy skończył dziesięć lat rozpoczął przygodę z motoryzacją - pasją, która towarzyszy mu do dziś.
- To był piękny czas. Dostałem pierwszego quada. Zaczęły się samodzielne wyprawy. Później był skuter, a potem przyszła pora na rower BMX. Potrafiłem cały dzień tak jeździć, od rana do wieczora. W wieku 15 lat miałem już Crossa. Pamiętam setki przejechanych kilometrów. Mogłem tak jeździć przez cały rok - wspomina chłopak.
Jako nastolatek, mimo ciężkiej choroby starał się prowadzić bardzo aktywy tryb życia. Od 15 roku życia trenował nawet MMA. Codzienność jednak wypełniały również leki, inhalacje i pobyty w szpitalu dwa razy do roku. Pasja do motoryzacji sprawiła, że Korneliusz postanowił się kształcić w zawodzie mechanika. Został uczniem Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Przodkowie. Niestety w związku z nagłym pogorszeniem się stanu jego zdrowia, musiał zrezygnować z nauki.
- Na początku nie odczuwałem tak choroby. Starałem się normalnie funkcjonować mimo choroby. Od stycznia ubiegłego roku zacząłem czuć się coraz gorzej. To była zmiana o 180 stopni. Gorzej oddychałem. Nie pomagały leki, inhalacje. Przestałem wychodzić z domu. Przejście z pokoju do pokoju sprawiało mi ogromną trudność. Wtedy trafiłem do szpitala. Coraz częstsze hospitalizacje spowodowały, że powoli urywał się kontakt z różnymi znajomymi. Ponadto nie chciałem, żeby inni widzieli mnie w tym stanie - opowiada Korneliusz.
26 grudnia Korneliusz został zakwalifikowany w trybie pilnym do przeszczepu płuc. Dziś jego wydolność oddechowa wynosi około 12 procent. To poziom krytyczny. 20-latek przyjmuje codziennie około 40 tabletek. Zakwalifikowano go też do badania klinicznego. Chłopak cierpi na astmę, ostrą niewydolność trzustki, ma refluks żołądka. Wymaga specjalistycznego żywienia.
W walce z chorobą Korneliusza wspiera tata i siostra Kamila. Jego mama zmarła w ubiegłym roku.
- W tych trudnych momentach wspierała mnie bardzo siostra. Ona mi pomaga w każdej sytuacji. Tata i siostra najbardziej mnie motywują i najwięcej mi pomagają. Są ogromnym wsparciem. Bez nich byłoby ciężko - opowiada 20-latek.
- Korneliusz jest wspaniałym bratem. Jestem z nim bardzo związana. On nie chce przed nami pokazywać słabości. Uważa, że sam powinien dźwigać ten ciężar. Na zewnątrz stara się pokazywać, że wszystko jest ok. Na zdjęciach zawsze się szeroko uśmiecha, a tak naprawdę toczy straszliwe trudną walkę. Sam zawsze chętnie pomaga innym i nikogo nie chce martwić swoim stanem. Zdecydował się na założenie zbiórki, dopiero gdy jego stan się bardzo pogorszył - mówi siostra Korneliusza, pani Kamila.
Korneliusz musi na stałe przebywać pod tlenem. 20-latek korzystał z przenośnego koncentratora tlenu przekazanego od Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą Oddział w Gdańsku. Niestety ze sprzętu korzystało wielu podopiecznych i jedno ładowanie pozwala działać mu tylko kilka godzin. Czasem nie wystarczy nawet na to, by z domu dojechać do gdańskiego szpitala.
- Najbardziej przeszkadza mi mój oddech i to, że mój stan zdrowia się pogarsza. Proszę, pomóżcie mi to zmienić. Chciałbym dalej rozwijać się w kierunku projektowania tatuaży. Niestety, żeby wrócić do sił potrzebuję środków na leczenie, inhalacje, fizjoterapię, koncentrator tlenu i inhalator - apeluje Korneliusz.
Koszty walki z chorobą są ogromne, dlatego też ogromnie potrzebna jest pomoc. Na platformie naleczenie.pl utworzono zbiórkę na pomoc w walce z chorobą. Liczy się każdy grosz. Korneliuszowi można też przekazać 1 proc. podatku. Wystarczy w odpowiedniej rubryce w deklaracji PIT podać nr KRS 0000342412 z dopiskiem Korneliusz Klein.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
te tatuaże nie są nikomu potrzebne. To zbędne.A szkoda....
Po co komentujesz? Pytał Ciebie ktoś o zdanie? Chłopak ma tatuaże bo widocznie lubi a Tobie nic do tego. Zastanow sie co piszesz, tu chodzi o życie młodego człowieka, który walczy z chorobą od dziecka. Zamiast tego komentarza wpłać na konto pieniądze i mu pomóż!!!
A może warto zgłosić się do WOŚP do Pana Owsiaka. Na pewno pomogą !!!! Trzymam kciuki !!!
Ile kosztuje koncentrator tlenu i inhalator ?
Koncentratory między 10tys A 30tys, Inhalatory od 4 tys górę zależy od inhalatora
Koncentratory od 10 do 30tys Inhalatory od 4 tyś.
Chłopak całe życie olewa chorobę, zlewa leczenie, imprezuje, stacza się... a teraz prosi o pieniądze.. chore
Znasz go tak dobrze, że tak mówisz?
Chory to jesteś ty,a Karma wraca
To jak chory miał zrezygnować z młodzieńczych lat nie wiedząc ile ich ma ? I to że korzystał jest wina że już się taki urodził? To wina 3 letnich chorych co umierają jest to że co ?też imprezowali. Polecam pogłębić wiedzę o chorobie , bo tak właśnie wygląda życie każdego, że jest dzień że płuca odmawiają, A pan/pani zapewne towarzyszy w jego codziennym życiu że taka wiedza na temat leczenia ?
Zgadzam się, chory to jest Pan bądź Pani. Trzeba pomóc chłopakowi aby mógł żyć tak jak najlepiej się da a nie pisać o tym co robił. Czy ten młody chłopak nie ma prawa do młodości? Do imprez? Nie różni się niczym od Ciebie, jesteś taki sam jak Ty tyle że musi każdego dnia podejmować walkę o oddech. Ciekawe gdybyś to Ty postawił się w jego sytuacji, na pewno byś szybko odpuścił. Kornel zmaga się z chorobą od dziecka, każdy dzień jest dla Niego walką, nie znam chłopaka osobiście ale dla mnie jest WIELKI, za to że nie poddaje się tylko walczy o każdy dzień. Trzymam kciuki za Ciebie, dasz radę wierzę w Ciebie.
Młody człowieku walcz i nie poddawaj się Życzę ci dużo zdrówka i wytrzymałości i spełniaj marzenia które są dla ciebie tak ważne...
Uwielbiam ludzi komentujących na Kartuzy.info. Ktoś zginął w wypadku? - „dobrze mu tak, za szybko jeździł”. Ktoś stracił dorobek całego życia? - „świetnie, to za to, że nie chodzili do kościoła co niedziele”. Chłopak choruje i potrzebuje wsparcia? - „niech cierpi, bo ma tatuaże”. Najchętniej życzyłabym takim ludziom, żeby ich też spotkała taka tragedia bo tylko wtedy są w stanie zrozumieć cierpienie innych. Jednak robiąc to, spadłabym jedynie do ich poziomu intelektualnego. Tym samym życzę wszystkim „bez serca” więcej empatii na krzywdę ludzką. Znam chłopaka osobiście. Możecie mi wierzyć lub nie, ale nie ma drugiej tak dobrej osoby. Sam nie chciał pomocy, jest uparty i wolałby pomoc komuś innego. Jednak to on codziennie przeżywa takie męczarnie, o których nam się nawet nie śniło. Pomyślcie o tym, kiedy znowu będziecie narzekać na ból głowy albo brzucha. Pozdrawiam.
Nie dbał o siebie, kasę na tatuaże i kolczyki była? hm jaki zawód ma wyuczone? szkołę jakaś skończył?
Nie umiesz czytać głupcze? nie skończył szkoły bo mu choroba w tym przeszkodziła. Nie był w stanie do niej chodzić i musiał zrezygnować. A tatuaże i kolczyki to nie duży koszt więc się nie odzywaj.
mam racje... szkoła to ściema...wiem bo znam...a reszta to kosztowne sprawy. leser i tyle
Jeżeli go znasz to dlaczego tak o Nim mówisz? Powinieneś go wspierać a nie pisać takie rzeczy. To jest przykre.
Rodzina dużo do życzenia ,nie szanowała matki która zmarła , imprezy , alkohol ,a teraz siostra go wspiera śmiechu warte ,a ojciec to lepiej nie mówić ,cała rodzina ma wszystko w nosie a teraz prosi o pomoc śmiech na sali
Rodzina dużo do życzenia ,nie szanowała matki która zmarła , imprezy , alkohol ,a teraz siostra go wspiera śmiechu warte ,a ojciec to lepiej nie mówić ,cała rodzina ma wszystko w nosie a teraz prosi o pomoc śmiech na sali
Zawsze na łatwiznę poszli , trzeba normalnie żyć ,a nie alkohol a teraz zbieranie pieniędzy ,a jeszcze siostrzyczka się udziela kto ich zna ten wie oco chodzi ,szanuj matkę swoją póki żyła
Ani szkoły nie skończył,piszę o swojej pasji śmiechu warte bez prawka jeździł z prędkością 170 ,a teraz siostra go wspiera totalny śmiech kto tą rodzinkę zna ten nie będzie żałował ich
A Pani Maria i sąsiadka to te co W pierwszej ławeczce zawsze?z złożonymi rączkami?I kamieniem rzuci ten co bez winy, śmiech na sali, z butami komuś w życie wchodzić i zarazem żałosne, wiedza najwięcej ci ,którzy najmniej kontaktu mieli, ale zapraszamy, drzwi mamy zawsze szeroko otwarte;) przecież od razu urodziliscie się święci, ten co najwiecej ma do powiedzenia , ma takze najwiecej za uszami ,pozdrawiam;)
Moze pani "sąsiadka" lepiej by sie przedstawila skoro ma tak negatywne informacje na temat chłopaka?chyba ze honor i czlowieczenstwo zgubila gdzies po drodze,z nadzieją ze jak uczeszcza do kościoła rozglądając sie kto przyszedł czeka na wybawienie.Szkoda słów,i przykre jest patrzec na tego typu ludzi,naprawde Chrześcijańskie podejscie.Bravo!To jest walka o zycie a nie trudne sprawy debile!
Pani Mari proponował bym jakieś leczenie w zamkniętym zakladzie,nieznam chłopaka ale wiem co to za choroba. Piszac "nikt nie bd żałował "???trzeba naprawde byc potępionym,gdyby podała by swoje dane chętnie odwiedził bym tą chorą i nienormalną osobę,wlasnie takich ludzi wstawiajacych takie komentarze w obliczu walki z chorobą bym zniszczył!!!
Sąsiadka to rodzina , także po co zabawa w anonim , ten co ma najwięcej za uszami , ma najwięcej do powiedzenia .
Właśnie te wszystkie "święte sąsiadki" będą się rozliczać przed Bogiem. Nie on, który musi tak cierpieć od dziecka. One. Te, które w pierwszej ławce siedzą w kościele - a poza nim utopiłyby drugą osobę w szklance wody. Trzymaj się Kornel
Jedna słynna sąsiadka nawet dumna podpisała , pani Mario( Marioli kra**a) Wzorowa nauczycielko ,rozpoczynająca modlitwę kazda lekcje?jeżdżące po maczugoriach?będąca członkinią róż różańcowych? Prowadząca chmurki kościelnego? To nie pani dumnie do komunii kroczy? Tego się po pani nie spodziewałem. Pani jako matka dwóch chłopców w podobnym wieku, gdzie najmłodszy ma za uszami więcej niż ten który choroby nie wybrał, spojrzy pani na nich i odpowie sobie przed Bogiem, bo nie raz miałem okazję ich spotkać, i daleko i nawet do chłopaka tego , jeśli natomiast Imprezy i alkohol w tym wieku to zło, a robi to każdy z młodzieży to czym są narkotyki które lubuje pani dzieci, pozdrawiam i do zobaczenia w kościele pani Mario
Naprawdę? Kobieta która jest taka dojrzała mówi że nikt nie będzie tych ludzi żałował? Jak człowiek może człowiekowi tak, to nie ludzkie.
Ktoś pod nickiem,, Zyga", gdzie kiedyś tak na mnie mówiono napisał Totalną bzdurę. Być może ale nie napewno ta osoba mnie zna, ale obrażają naszego kolegę, sąsiada powinnismy go wspierać, jesteśmy z Tobą Korneliusz.
Jeżeli ktoś ma coś do powiedzenia na temat korneliusza to niech się nie podszywa pod kogoś lub sosiaduw nauczycieli jestem zdania że ja też bym chciał żyć i nie popełniać błędów ale tak nie jest jestem z tobą trzymaj się
Po co tyle komentarzy jeżeli ktoś tą osobę zna to ma prawo wyrazić swoją opinię ,w każdej plotce jest ziarnko prawdy ,a prawda boli
Prawda boli i każdy ma prawo wyrazić swoją opinię
Znam chłopaka i prawda nie oszczędzał się a teraz buch
Czytając ten artykuł to naprawdę chce się śmiać ,kto zna tą rodzinę to wyraża opinię negatywnie ,a kto nie zna ten współczuję i nie ma się co burzyć,taka prawda
Siostra pewnie komentuje każdy komentarz każdy ma prawo wyrazić swoją opinię też znam rodzinę i nie wyrażę opinii pozytywnej Pozdrawiam
Znam rodzinę i chłopaka czytając ten artykuł to uśmiałem się , takie bzdury piszecie , rodzina wiele do życzenia ,a teraz wyciąga rękę o pomoc ,szkoda słów
te tatuaże nie są nikomu potrzebne. To zbędne.A szkoda....
Po co komentujesz? Pytał Ciebie ktoś o zdanie? Chłopak ma tatuaże bo widocznie lubi a Tobie nic do tego. Zastanow sie co piszesz, tu chodzi o życie młodego człowieka, który walczy z chorobą od dziecka. Zamiast tego komentarza wpłać na konto pieniądze i mu pomóż!!!
A może warto zgłosić się do WOŚP do Pana Owsiaka. Na pewno pomogą !!!! Trzymam kciuki !!!