Reklama

Kościół Św. Marcina – ze starego nowy

21/02/2005 10:29
Rozpoczęty w ostatnich latach tak skutecznie i sprawnie remont wieży kościelnej i części murowanej najstarszego kościoła w gminie zrodził pytanie, co dalej, co zrobić z jego drugą częścią, drewnianą, która jest nie mniej, jeśli nie więcej, zniszczona. Dokładniejsze oględziny ścian i dachu pokazały, że wewnątrz odeskowania wykonanego 20-30 lat temu nie ma prawie nic, co by się dało uratować: grzyb i próchno.

A z sufitu w prezbiterium wypadają korniki! Jest więc bardzo wątpliwe, czy to co wewnątrz się znajduje, a pochodzi z 1822 roku i nazywane jest zabytkiem, w ogóle istnieje.

W Radzie Parafialnej powstała myśl, żeby na zewnątrz ścian starych postawić nowe, murowane, poszerzając jednocześnie całą świątynię i powiększając prezbiterium, które obecnie nie spełnia wymogów posoborowej liturgii. Byłoby to przedsięwzięcie na dobrych kilka lat, dlatego proboszcz u Św. Marcina, ksiądz Dawicki, postanowił podczas trwających kolęd rozmawiać z parafianami na ten temat i zebrać ich opinie. Kolędy jeszcze trwają, ale dotychczasowe rozmowy wskazują, że wszyscy są bardzo przychylni projektowi rozbudowy. Takie oczekiwania zresztą były wyrażane przez niektórych parafian znacznie wcześniej; gdy Sierakowicom przybywało nowych, coraz piękniejszych, obiektów, mówiono, żeby wreszcie pomyśleć o kościele. A najstarszy mieszkaniec gminy Józef Kos, zapytany przez córki, czy lepiej remontować stare ściany kościoła, czy stawiać nowe, odpowiedział: To jest tak, jak ze starym człowiekiem – nie ma co remontować, trzeba budować nowe.

Tak więc nadszedł czas podjęcia decyzji i zobowiązań. Ks. Dawicki twierdzi, że sposób finansowania dotychczasowych remontów całkowicie się sprawdza i daje dobre rezultaty; tace z drugiej niedzieli miesiąca są obfitsze, wystarczyłoby ten model kontynuować. A my wiemy, jak ofiarne potrafią być liczne na naszym terenie firmy, związane z budownictwem.

Jak miałby wyglądać po rozbudowie kościół Św. Marcina, tego na razie nie da się powiedzieć. Ksiądz Proboszcz zapowiada, że ogłoszony zostanie konkurs, skierowany do biur projektowych, specjalizujących się w budownictwie sakralnym. Ich wstępne koncepcje, ilustrujące przyszły wygląd kościoła, zostałyby z pewnością pokazane wszystkim zainteresowanym i poddane dyskusji. Wybranie jednej wersji i opracowanie kompletnej dokumentacji technicznej zajęłoby z pewnością najbliższy rok. Na razie warunki są nieprecyzyjne, chodziłoby o obiekt nawiązujący architektonicznie do istniejącej dziewiętnastowiecznej części, a wewnątrz spełniający wymagania naszych a nawet przyszłych czasów. Kościół na dzisiejsze czasy, mówi ks. Dawicki, powinien być funkcjonalny, wygodny dla ludzi, ogrzewany.

Co jednak zrobić ze starą, zabytkową przecież, konstrukcją drewnianą? Jeżeli się będzie nadawała do zrekonstruowania, to po prostu trzeba będzie to zrobić i przenieść ją w inne miejsce. W funduszach unijnych są środki na zachowanie dziedzictwa kulturowego i ewentualnie po nie należałoby sięgnąć.

M.D.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości