To zdecydowanie nie był najlepszy turniej w karierze Edwarda Barsegiana. Reprezentant Polski z Kartuz zakończył swój udział w Mistrzostwach Europy w Belgradzie na jednej zaledwie walce. Po porażce 3:0 z Ormianinem Arturem Mkrtchyanem "Edo" mógł założyć dres i usiąść na trybunach.
To mogły być iście kartuskie Mistrzostwa Europy w zapasach. W kadrze narodowej polskich klasyków na turniej w Serbii znalazło się bowiem aż dwóch "naszych" zawodników - Edward Barsegian oraz broniący już od niedawna barw AKS Piotrków Trybunalski Edgar Melkumov.
Niestety zaczęło się najgorzej jak tylko mogło. Walka o podium europejskiego czempionatu zakończyła się bowiem dla Barsegiana już na pierwszym rywalu. Za mocny okazał się reprezentant Armenii, Artur Mkrtchyan. "Edo" uległ mu w obu rundach i z niecierpliwością czekał na wynik kolejnego pojedynku swojego pogromcy, a ten na nieszczęście Polaka przegrał. Tym samym Edward mógł się zacząć pakować, bo dla niego turniej się skończył.
W niedzielę na matę wyjdzie Edgar Melkumov i pozostaje mieć nadzieję, że w jego przypadku rywalizacja będzie nieco dłuższa.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze