Znakomicie na Mistrzostwach Świata kadetów w Serbii spisał się Krzysztof Niklas. Kartuski zapaśnik co prawda medalu nie zdobył, ale do podium zabrakło mu naprawdę niewiele. Przegrał jedynie z późniejszym wicemistrzem globu, a w repasażu z brązowym medalistą tej imprezy w kat. 69 kg.
Tegoroczne Mistrzostwa Świata w zapasach w kategorii kadet odbyły się w serbskim Zrenjanie. W składzie reprezentacji Polski na tę imprezę znalazło się dwóch reprezentantów Cartusii Kartuzy - Sebastian Bir oraz Krzysztof Niklas.
Przygoda lżejszego w tym duecie Bira zakończyła się jednak na tej imprezie już po pierwszej walce, w której uległ zawodnikowi z Kirgistanu - Kaly"emu Sulaimanovi.
Znacznie lepiej poradził Krzysztof Niklas, który stoczył w Serbii aż cztery walki. W I rundzie uporał się z Erminem Cosicem z Bośni i Hercegowiny. W kolejnej trafił już jednak na mocnego Turka Serkana Akkoyuna, jak się okazało, późniejszego wicemistrza świata. Tę walkę Krzysiek przegrał, ale dobra postawa jego rywala w dalszej części turnieju dała mu prawa bicia się o brąz w repasażach.
Zaczęło się bardzo dobrze, bo od wygranej z Austriakiem Christophem Burgerem. Kolejna przeciwnik był już jednak zbyt wymagający. Po wyrównanym boju to Amerykanin Jon Jay Chavez był górą. Podobnie zresztą jak i w ostatniej rundzie repasaży, a to oznacza, że młody kartuzianin przegrał w Serbii wyłącznie z późniejszymi medalistami tej imprezy.
Jak zaznaczają trenerzy, w porównaniu z Mistrzostwami Europy, w których Niklas zajął XI miejsce widać wyraźny postęp, a w rywalizacji kadetów zobaczymy go także w przyszłym sezonie. Jeśli więc utrzyma takie tempo sportowego rozwoju, za rok może być z pewnością jednym z kandydatów do podium największych międzynarodowych imprez.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze