W numerze z 20 września br. "Gazeta Kartuska" pisała o renowacji eremu i fragmentu dużego krużganka w zespole poklasztornym kartuzów. Tekst ten był reakcją na pytania czytelników - dlaczego otynkowano jedną ze ścian? W związku z tą publikacją, ks. proboszcz Piotr Krupiński wyjaśnia kwestię restauracji zabytkowego obiektu.
Kończymy na ten rok prace rewitalizacyjne przy naszym eremie. Dzięki pomocy Pani Burmistrz, Rady Miejskiej, Pani Starosty i Rady Powiatu Kartuskiego oraz przy udziale środków parafialnych, a więc dzięki ofiarom naszych Wiernych mogliśmy w tym roku przystąpić do dalszych prac.
Zachowany erem, to tak naprawdę dwa zabytkowe obiekty - erem oznaczony w czasach zakonnych literą P i fragment wielkiego krużganka bezpośrednio przylegający do budynku eremu. Zewnętrzne ściany eremu odnowiliśmy już dwa lata temu - przywrócony został pierwotny wygląd, a więc otwory okienne i drzwiowe, które przez lata były przebudowywane i przystosowywane do potrzeb mieszkania dla kościelnego, do czego służył cały erem. Podobny los spotkał też zachowany fragment krużganka - stał się częścią mieszkania kościelnego. Jego wygląd więc został całkowicie zmieniony.
W tym roku właśnie przystąpiliśmy do przywrócenia pierwotnego wyglądu tego krużganka, a więc zarówno okna, jak i wnętrze zostały przywrócone do pierwotnego kształtu i wielkości. Cały wielki krużganek łączący wszystkie eremy był otynkowany, jak również mur, który otaczał każdy ogródek zakonnika, w czasach zakonnych każdego roku były bielone. Stąd na ścianie krużganka pojawił się tynk, a obok dużych okien witrażowych ze szkłem katedralnym pojawiły się małe blendy, które mówią nam o istnieniu w tych miejscach małych okienek jeszcze z czasów gotyku, które spełniały rolę otworów okiennych i wentylacyjnych.
Takie okna, jakie mamy teraz w zachowanym fragmencie krużganka, były w całym wielkim krużganku, a więc daje to nam wyobrażenie całości. Z wielkiego krużganka prowadziło wejście główne do eremu, natomiast to, które było ostatnio używane w naszym eremie od strony zachodniej prowadziło zawsze tylko na ogródek zakonnika. Zostało też odkryte okienko, poprzez które podawano do celi zakonnej posiłki.
Wielki krużganek prowadził zakonników nie tylko do poszczególnych eremów, ale również do kościoła, refektarza i innych budynków, a czasie niepogody był miejscem spacerowym. Przebieg krużganka i położenie dawnych budynków widać teraz bardzo wyraźnie po pracach rewitalizacyjnych. Ceglana posadzka i fundamenty dawnych obiektów pozwalają nam przecież pełniej wyobrazić sobie architekturę tego miejsca.
Jeżeli dzisiaj ktoś dziwi się otynkowaniu zachowanej ściany wielkiego krużganka mówiąc, że to erem został otynkowany i zniszczony, to znaczy, że nie zna architektury założenia klasztornego kartuzów, które wszędzie było jednakowe, a potwierdziły to zresztą badania architektoniczne, które w naszych zachowanych obiektach eremu i krużganka konserwator wojewódzki prowadził od kilku lat. A więc odnowa tych dwóch zabytkowych obiektów w takim właśnie kształcie, to owoc wieloletniego trudu, pracy i poszukiwań.
Prace konserwatorskie zawsze prowadzą do przywrócenia, o ile to możliwe, pierwotnego stanu i wyglądu obiektu. Nie odnawiamy na zasadzie: aby było ładniej, czy żeby nam się podobało, czy, żeby było funkcjonalnie. Byłoby to przekłamanie historii i bardziej zniszczenie zabytku niż jego restauracja. Jest prawdą, że my przyzwyczajamy się do pewnego wyglądu obiektu zabytkowego i po jego odnowieniu możemy być rozczarowani, ale tak on wyglądał w historii, ale to bardziej dotyczy obrazów i figur, które cieszą się kultem wiernych.
Mamy nadzieję, że w następnych latach uda nam się to dzieło doprowadzić do końca, bo trzeba jeszcze przywrócić pierwotny układ wnętrza i odtworzyć wyposażenie. W ten sposób będziemy mogli cieszyć się i pokazać turystom i gościom nasz piękny zabytek - domek zakonnika, który u przybywających zawsze budzi ogromne zainteresowanie, a ten sposób będziemy mogli dokładniej poznawać życie, które przez wieki tutaj się toczyło.
Proboszcz Parafii pw. WNMP w Kartuzach
ks. Piotr Krupiński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze