Pandemia koronawirusa zatrzymała na pewien czas wszystkie instytucje kulturowe. Powoli jednak odmrażają się, pamiętając o wszelkich środkach ostrożności. OKiS w Żukowie jest jednym z miejsc w powiecie kartuskim, które rozpoczyna przywracanie swojej działalności.
OKiS w Żukowie jest jedną z instytucji, która zmuszona była zatrzymać swoją działalność. Wszelkie zajęcia ruchowe i dydaktyczne, które były prowadzone, zostały zawieszone. Duże koncerty, które co roku przyciągają ogromną publikę, takie jak Sobótki czy „Muza nad jeziorkiem” nie odbędą się.
- Trochę nas zaskoczyło zawieszenie działalności, bo początek marca to był okres, kiedy wiedzieliśmy, że musimy zaprzestać wszelkich aktywności. Instytucje kultury zostały potraktowane bardzo restrykcyjnie, nie wiedzieliśmy, przez jak długi okres będziemy wyłączeni. przeszliśmy na system pracy zdalnej, ponieważ zależało nam na bezpieczeństwie pracowników oraz odbiorców naszych usług – mówi dyrektor OKiSu w Żukowie Aleksandra Rogalewska-Kania
Reklama
Oferta musiała ulec zmianie, ze względu na to, że nie było możliwości zorganizowania zajęć. Część z nich prowadzono w trybie online. Instruktorzy udostępniali materiały multimedialne, np. filmiki, z których dzieci mogły korzystać i z ich pomocą doskonalić swoje umiejętności manualne.
Dzięki przeniesieniu części działalności do sieci, powstały nowe pomysły na doświadczanie kultury. Próby żukowskiego chóru Gospel Ascoltate nie mogły odbywać się w formie tradycyjnej, dlatego każdy z muzyków nagrywał własne materiały, z których powstał wspólny projekt.
Gdy rozpoczęło się stopniowe odmrażanie, w pierwszej kolejności powrócono do zajęć sportowych. Dokończono rozgrywki ligi siatkówki, ligi orlika czy ligi futsalu, które zostały przerwane w marcu.
-Zakończenie sezonu futsalu odbyło się w małym gronie bez żadnej oprawy która co roku towarzyszy temu wydarzeniu – informuje Aleksandra Rogalewska-Kania
Po zdjęciu obostrzeń zdecydowano o rozpoczęciu zajęć wakacyjnych dla dzieci. Odbywają się w 12 osobowych grupach, z zachowaniem wszelkiego reżimu sanitarnego. Zainteresowanie jest bardzo duże, dlatego odbędą się one nie tylko w Żukowie, ale również w Baninie i Chwaszczynie. Będzie możliwość wzięcia udziału w zajęciach z robotyki, chemii czy plastyki, które rozwijają kreatywność dzieci. Niektóre zajęcia kontynuowane są w formie online. Co środę na facebooku publikowane są zagadki związane z legendami żukowskimi, w których każdy może wziąć udział, a w każdy piątek hafciarki publikują filmik instruktażowy.
- Grupy są bardzo mało liczne, miejsca zapełniły nam się bardzo szybko. Doskonale wiemy, że zainteresowanie byłoby dużo większe, ale musimy tak organizować zajęcia, aby przestrzegać wszelkich limitów. Dlatego też odbywać się będą w kilku miejscach, aby jak najwięcej dzieci mogło z nich skorzystać – stwierdza Aleksandra Rogalewska-Kania
Wszystkie duże wydarzenia plenerowe, jakim jest „Muza nad jeziorkiem” czy sobótki, w tym roku zostały odwołane. W marcu, podczas pracy zdalnej pracownicy zamiast zajmować się organizacją imprez, skupiali się na rezygnacji.
- To było dla nas bardzo dziwne, że musieliśmy komuś odmawiać. Zawsze jak coś robiliśmy, to widzieliśmy efekt finalny, a teraz efektem finalnym jest to, że nie ma nic. To bardzo przygnębiające – mówi Aleksandra Rogalewska-Kania
Jednak udało się zorganizować imprezę plenerową, jaką jest „Żukowskie Lato Muzyczne”. Jest to cykl koncertów odbywających się na świeżym powietrzu. Pierwszy koncert miał miejsce 5 lipca. Przygotowano 150 krzesełek w odległości dwóch metrów od siebie. Wchodząc na teren imprezy każdy zobowiązany był do wypełnienia formularza. Kolejne imprezy będą miały miejsce w każdą niedzielę lipca.
- Niestety, ze względu na ograniczenia, nie wszyscy zainteresowani mogli wziąć udział w imprezie, ale my wolimy trzymać się limitów niż gdyby mielibyśmy kogoś narazić na niebezpieczne sytuacje – przyznaje Aleksandra Rogalewska-Kania
Sytuacja epidemiologiczna w kraju ulega polepszeniu, stąd też coraz więcej inicjatyw organizacji różnego rodzaju przedsięwzięć kulturowych. Instytucje stopniowo zaczęły wdrażać się w nowe przepisy. Respektując je, dają możliwość innym na korzystanie z kultury.
- My się cieszymy, że już w miarę wracamy do normalności, że możemy coś zaproponować i działać, bo dla nas to był bardzo ciężki czas – mówi Aleksandra Rogalewska-Kania
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze