We wtorkowe popołudnie służby interweniowały w Łączyńskiej Hucie, gdzie dachował samochód ciężarowy. Pojazdem poza kierowcą podróżowało też siedmioletnie dziecko. Mężczyzna do szpitala został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 16. w Łączyńskiej Hucie.
- Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów stwierdzono, że w przydrożnym rowie znajduje się leżący na dachu samochód ciężarowy. Pojazdem podróżowały dwie osoby, kierowca i siedmioletnie dziecko. Obie osoby znajdowały się na zewnątrz. Kierowca z urazem głowy uskarżał się na ból klatki piersiowej, natomiast dziecko nie odniosło żadnych obrażeń - informuje Komenda Powiatowa PSP w Kartuzach.
Jak dodaje, działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanemu kierowcy oraz dziecku w zakresie wsparcia psychicznego, odłączeniu akumulatorów w pojeździe, kierowaniu ruchem drogowym i zabezpieczeniu lądowiska dla śmigłowca LPR, którym poszkodowany mężczyzna został przetransportowany do szpitala.
Kierujący pojazdem został ukarany mandatem.
info i fot. Komenda Powiatowa PSP w Kartuzach
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tam jest mega niebezpiecznie - droga wąska ledwo dwoma samochodami osobowymi idzie przejechać - krawężnik 30 centymetrów ... ktoś za to powinien odpowiedzieć! Gdyby tych krawężników nie było było by wszystko ok
Masz rację policjant, gdyby was krawężników nie było byłoby spokojniej na ulicy.
Nie wiem gdzie Pan widzi jakieś krawężniki... Przecież tu nie ma żadnych krawężników, a droga jest dość szeroka żeby przejechać.
Kolejny katastrofalnie kiepski kierowca, dobrze że w osobówkę nie walił
W tym przypadku, może być własnie tak, że ten kierowca chciał uniknąć zderzenia z innym kierowcą, który potrzebuje pasa drogowego szerokości 10 metrów, aby się minąć z innym pojazdem, reguła jest taka że im mniejszy pojazd, tym więcej potrzebuje miejsca, często to widać na skrzyżowaniach, gdzie podczas skrętu w prawo stoi na środku skrzyżowania zamiast dojechać do prawej krawędzi i blokuje możliwość przejechania tym, którzy skręcają w lewo. Przepisy jasno to określają jak należy się zachować na skrzyżowaniu, a sporo osób zachowuje się jak by jechało pojazdem co ma 16 metrów i 40 ton. Mamy kiepski pobocza, one ładnie wyglądają, ale wjazd na nie czymś cięższym niż 8 ton, kończy się wywrotką.
Ty katastrofalne chory jesteś walnąć to w łeb się musisz
chociaż w komendzie PSP zmienił się komendant to dyspozytorzy dalej dysponują jednostki z poza gminy wychodzi na to że nie znają planu rozmieszczenia straży i dysponują jednostke z gminy stężyca do gminy chmielno więc lsystem działa nadal .A pan komendant zapewniał że bedzie normalnie .
Rodzina powinna zrobić dokumentacje zdjęciową i wziasc biegłego do drog bo droga jest nie spełnia rok po remoncie a pobocza są wogule źle zrobione jest to ducha odwalona gdyby były pobocza dobrze utwardzone to by dziadka nie ściągnęło ale przez kogoś niedbalstwo chłop tera cierpi do sadu z powiatem sprawą jest na sto procent wygrana
to byl Cud ze Dziadek i Wnuczek wyszli z tego calo Zyczymi szybkiego powrotu do zdrowia Opatrznosc Boska czuwala Rodzinie poszkodowanego wspolczucie Modlimy sie o szybkie wyzdrowienie Dziadka St.
Już wylazł z nory ten "spec" od wypadków , pojeb o nicku Drajwer?
Gdyby takie karpie biegały było by dobrze pozdrawiam
Tam jest mega niebezpiecznie - droga wąska ledwo dwoma samochodami osobowymi idzie przejechać - krawężnik 30 centymetrów ... ktoś za to powinien odpowiedzieć! Gdyby tych krawężników nie było było by wszystko ok
Masz rację policjant, gdyby was krawężników nie było byłoby spokojniej na ulicy.
Nie wiem gdzie Pan widzi jakieś krawężniki... Przecież tu nie ma żadnych krawężników, a droga jest dość szeroka żeby przejechać.