Po wielu latach spełniło się marzenie mieszkańców Łapalic i uczniów oraz nauczycieli z tamtejszej szkoły. Zyskali nową przestrzeń do nauki. Budynek placówki rozbudowano o stołówkę, cztery nowoczesne sale lekcyjne i szatnie. W poniedziałek odbyło się uroczyste otwarcie nowego skrzydła.
Na rozbudowę szkoły społeczność mieszkańców Łapalic czekała od 20 lat. W ramach inwestycji wartej ponad 2,4 mln złotych powstało nowe dwukondygnacyjne skrzydło od strony południowej, połączone z obecnym budynkiem. Uczniowie zyskali cztery sale lekcyjne, stołówkę, szatnię, gabinet dyrektora, sekretariat oraz zaplecze sanitarne. Korytarze poszerzono. Cały budynek ma również nową elewację. Kartuski samorząd otrzymał także 65.700 zł z rezerwy subwencyjnej na wyposażenie szkoły w pomoce dydaktyczne niezbędne do realizacji podstawy programowej z przedmiotów przyrodniczych. Oprócz niezbędnych pomocy naukowych do geografii, biologii, fizyki i chemii, zakupiono też w wirtualne laboratorium chemiczne oraz trzy 65-calowe monitory interaktywne.
- Mam tę satysfakcję, że byłem budowniczym pierwszej części, rozbierałem starą część i dokończyłem budowę nowej części. Cieszę się, że udało się to zadanie zrealizować. Chciałbym skierować ogromne słowa podziękowania należą się dla społeczności szkolnej i byłej dyrektor Krystyny, która rozpoczęła walkę o szkołę - by nie ograniczać nauki do klas I-III i realizować tu pełnowymiarową edukację. I tak się stało. Dziękuję też rodzicom i radzie rodziców - to zasługa waszej determinacji. Kiedy rozmawialiśmy o przyszłości szkoły zapewniliście, że nie będziecie wysyłać dzieci do Kartuz i odpowiednia liczba uczniów wypełni te mury. Słowa dotrzymaliście i my również. Dziękuję radnym, którzy podjęli decyzję o rozbudowie - mówił burmistrz Mieczysław Gołuński.
Podczas uroczystości głos zabrał także radny Arkadiusz Socha, mieszkaniec Łapalic.
- Chciałbym raz jeszcze podziękować wszystkim radnym, bo to dzięki ich decyzji środki finansowe zostały przekazane na tę inwestycję. Dziękuję burmistrzowi i jego zastępcom. Obejrzałem te wszystkie piękne, nowe pomieszczenia, w których będą się uczyć dzieci i muszę przyznać, że ten budynek ma bardzo domowy charakter. Dzieci będą się tutaj czuły, jak w domu. Klasy nie są takie duże, co gwarantuje, że żadne uczące się tutaj dziecko nie jest anonimowe. Jakiekolwiek problemy, których chciałbym oczywiście, by było jak najmniej, mogą od razu zostać dostrzeżone przez grono pedagogiczne, a uczeń otrzyma potrzebną pomoc - mówił radny Arkadiusz Socha.
Przypomnijmy, że budynek łapalickiej szkoły zmodernizowano w 1997 roku, wówczas jednak rozbudowano go tylko w części. Kolejny etap odłożono w czasie. W szkole robiło się coraz ciaśniej, jednak o rozbudowie długo nie było mowy. Problem zaczął narastać, gdy zlikwidowano gimnazja i w placówce przybyły kolejne dwie klasy (dotąd absolwenci szkoły kontynuowali naukę w gimnazjum w Kartuzach). W lutym 2019 roku rodzice wystosowali do władz Kartuz pismo w sprawie rozbudowy. Kwestię poruszono na spotkaniu z mieszkańcami. Do tematu powrócono w sierpniu ubiegłego roku, gdy pojawiła się możliwość wpisania inwestycji do Wieloletniej Prognozy Finansowej, radni jednak początkowo optowali za innym rozwiązaniem - wybudowaniem nowej placówki dla dzieci z Łapalic i Prokowa. Udali się jednak na wizję lokalną do szkoły i to ich przekonało do zmiany zdania. W marcu rozpoczęto prace przy rozbudowie szkoły.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy to mowa o tej słynnej szkole na rondzie .Podobno jedyna taka w Europie W dzień wygląda jak samotna wyspa w śród samochodów
Wyrzucenie pieniędzy, obiekt bez przyszłości, bez możliwości rozbudowy o boisko. Dzieciaki może i zyskały piękne sale lekcyjne i odrobinę przestrzeni, ale to co zrobiono to tylko chwilowe pudrowanie syfa, który za kilka lat ponownie będzie dokuczał. To co zrobiono, to wg mnie tylko i wyłącznie pod dyktando i naciski rodziców dzieci obecnie uczących się w tej szkole, żadnego szerszego spojrzenia na przyszłośc tej placówki i kolejnych pokoleń. Najważniejsze że obecne dotrwają do czasu ukończenia swojej nauki, nastepni niech się martwią.
W tym miejscu szkole nie pomogą nawet jeszcze dodatkowe trzy skrzydła
Czy to mowa o tej słynnej szkole na rondzie .Podobno jedyna taka w Europie W dzień wygląda jak samotna wyspa w śród samochodów
Wyrzucenie pieniędzy, obiekt bez przyszłości, bez możliwości rozbudowy o boisko. Dzieciaki może i zyskały piękne sale lekcyjne i odrobinę przestrzeni, ale to co zrobiono to tylko chwilowe pudrowanie syfa, który za kilka lat ponownie będzie dokuczał. To co zrobiono, to wg mnie tylko i wyłącznie pod dyktando i naciski rodziców dzieci obecnie uczących się w tej szkole, żadnego szerszego spojrzenia na przyszłośc tej placówki i kolejnych pokoleń. Najważniejsze że obecne dotrwają do czasu ukończenia swojej nauki, nastepni niech się martwią.
W tym miejscu szkole nie pomogą nawet jeszcze dodatkowe trzy skrzydła