Wydawałoby się, że temat wyboru lokalizacji działki pod inwestycję LGR zakończył się definitywnie. Okazuje się, że jednak nie. Jeszcze kilka tygodni temu władze grupy rybackiej przekonywały, że wybrały doskonałą lokalizację w centrum Stężycy, po miesiącu jednak zmienili zdanie.
Najpierw to Wyspa Łabędzia w Kartuzach była celem Lokalnej Grupy Rybackiej "Kaszuby". Na przeszkodzie stanęli jednak kartuscy radni, którzy w pierwszym podejściu nie podjęli stosownej uchwały. Do tematu powrócili po tygodniu. Wówczas wyrazili zgodę na dzierżawę terenu.
Zgodnie z założeniami obiekt ma zostać otwarty pod koniec 2014 roku. Może i tak będzie, ale na pewno z trudem będzie można go szukać w centrum Stężycy. Stowarzyszenie zmieniło bowiem zdanie co do tej lokalizacji.
- Miesiąc temu LGR mówił, że jest za lokalizacją w centrum Stężycy. Miesiąc później otrzymuje pismo, że jednak nie odpowiada im to położenie. Argumentowali to tym, że chcą działki, która jest położona bezpośrednio nad jeziorem, bo ma być to rybaczówka. Zaproponowali, by wydzierżawić im działkę nieopodal przyszłego Nadraduńskiego Centrum Rekreacji i Sportu - tłumaczy wójt Tomasz Brzoskowski.
Podczas wtorkowej sesji Rady Gminy Stężyca, rajcy podjęli uchwałę o zmianie lokalizacji i wydzierżawieniu innego terenu Lokalnej Grupie Rybackiej "Kaszuby". Przyznali jednocześnie, że nie jest najszczęśliwszy wybór stowarzyszenia.
- Sytuacja dla nas jako samorządu jest trochę niekomfortowa. Rzeczywiście wyszło tak, że proponujemy im coś fajnego w centrum miejscowości, nad czym odbywała się bardzo długa dyskusja na komisjach. Nagle zmiana decyzji, argumentowana innymi priorytetami stowarzyszenia. No cóż, czasami trzeba być elastycznym i poświęcić się dla dobra mieszkańców i tego całego projektu - dodaje wójt Stężycy.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze