Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@WK: taaa znam to uczucie a na lód nie lubię chodzić jakoś po ostatnich "ciepłych" zimach zapomniałem jak to się robi i tak jak WK mam cykora no ale byle do maja!!!;)
@Lentil: Chyba nie ma wedkarza,szczegolnie spinarza co nie przymoczyl.To normalne jak lazisz pod konarami,po glazach,grzaskim dnie.Wiele razy mi sie zdarzylo ale tamten raz byl z glupoty i checi popisania sie :D @jemJOzKASZEB: :P Ta i mam wypchany kalosz na tv postawiony :D:D
@WK: a wziąłeś do domu tą wyrypanię ???:lol::lol::lol:
Widze WK ze masz wiele takich pzygód... fajnie się wspomina takie rzeczy po latach prawda... Ale owiem ci że już gdzieś kiedyś słyszałem o takim właśnie wędkarzu co wpadł ze szpanu.. he...
Wedkarstwo uczy pokory. Jakos to bylo kilka lat temu kiedy wydawalo mi sie ,ze juz wedkarz ze mnei pelna geba. Padziernik ,moze jednak poczatek listopada.Wedkuje sobie na takim jeziorki weilkosci Cichego.Spinuje sobie,laze ,rzucam przynetami i krece kolowrotkiem.Jakies 200 m ode mnie lowi kilka osob .Zblizam sie,rzucam zanetami az do nawiazania kontaktu wzrokowego.Widac ,ze to amatorzy,po sposobie zarzucania,po zestawach jakie mieli oj tacy niedzielni . Cos mnie podkusilo zeby "zablysnac" No to sie zblizam ,rzucam,prowadze przynety ksiazkowo,gora ,dol,szarpniecia,opad,wobler,wachadelko,obrotowka.No slysze,towarzystwko zamilklo bo widza,,,ze sie zbliza"fachowiec" ,no a takie lazenie wymaga punktow podparcia.wiec sobie tam stoje na jednym glazie z drugim i raptem jak nie zanurkuje pod wode,jak g...w studnei wpadlem.Puchowka namokla,woder utknal miedzy kamulcami i musze nurkowac bo glebokosc jakies 1,7.No to nura po zelowke,i nura az w koncu wydostalem. Rechot jaki slysze od tych ludzi spowodowal ,ze mi ani zimno a jeno wstyyyyyyd.Najgorsze ,ze musialem kolo nich przejsc mokry jak przescieradlo na lince. Komentarz jednego goscia na moje dziendobry Panie,no pierwszy raz widzialem ze ktos golymi rekami ryby lapal w listopadzie i salwa smiechu. Do Brodnicy slyszalem jak rzeli ze mnie.Sam tez sie smialem bo taki stary a taki durny. od tamtej pory "pokora "na rybach to moje drugie imie.
@WK: :lol::lol::lol:
Alez to caly urok! Wybor sprzetu,wybor metody wedkowania,wybor lowiska,robienie zanety,skladanie zestawow,umawianie sie z kumplami kiedy kazdy chce gdzie indziej jechac,dojazd i ta piekna chwila jak zarzucasz i ....czekasz. Jak mysliwiec na ambonie.Wokol cisza,spokoj ,koledzy na dalszych miejscowkach.Siadasz ,zapalasz sobie cygareta i myslisz czy to dzisiaj ten dzien ,Twoj dzien. No czasami sa niespodzianki. Kiedys siedzialem na takiej miejscowce i nagle slysze jak cos ciezkiego idzie.Mysle ,ze koles moze albo dzik? A to zwykla polska ,wielka ,czarna ..krowa.Do wodopoju szla a za nia inne a na koncu wlascicielka co je szla na wypas wystawic.Jak sie nie wtrynilo krowsko w moje zestawy,pozwalala wedki,poplatala co mogla,podbierak sie zaplatal w racice,zanete wywalila z wiaderka .A ta babka mowi do mnie. OJ Halinka szkode zrobila? Nosz kufa Halinka?Kto wielkiej czarnej bestii daje Halinka na imie?
Aha. Ileż to przygotowań, aby w końcu złapać tą biedną rybkę ;)
Nie ,nie :D Chodzilo mi o faktyczny zestaw ratunkowy. Takie szpilki polaczone linka oprawione w plastyk ,zakladasz je sobie za kolnierz i w razie wpadki do wody te szpilki pozwalaja sie wbic w lod.Malo kto to nosi ale ja zawsze,ze strachu .
Mówiąc "zestaw ratunkowy" masz na myśli oczywiście piersióweczkę ? ;)
Lod nie straszny...do czasu.Mialem sie kiedys okazje wykapac ostatniego stycznia ale to bylo w latach osiemdziesiatych. No ale chociaz jakis art o wedkarstwie :P Wedkarstwo podlodowe wymaga ....dobrego termosu z wkladka. :D Lubie sobie polowic ale nie lowie na kartuskich jeziorach.Ryby malo to fakt i chimeryczna jest wybitnie. Na lod nigdy nie chodze sam.To podstawowa zasada.I zawsze nalezy zabrac zestaw ratunkowy.
@WK: taaa znam to uczucie a na lód nie lubię chodzić jakoś po ostatnich "ciepłych" zimach zapomniałem jak to się robi i tak jak WK mam cykora no ale byle do maja!!!;)
@Lentil: Chyba nie ma wedkarza,szczegolnie spinarza co nie przymoczyl.To normalne jak lazisz pod konarami,po glazach,grzaskim dnie.Wiele razy mi sie zdarzylo ale tamten raz byl z glupoty i checi popisania sie :D @jemJOzKASZEB: :P Ta i mam wypchany kalosz na tv postawiony :D:D
@WK: a wziąłeś do domu tą wyrypanię ???:lol::lol::lol: