W piątkowy wieczór w kartuskiej bibliotece królowała poezja. „Mam taką nadzieję, że na tych stronach odnajdziecie gdzieś siebie” – powiedziała Marta Goluch na spotkaniu promującym jej tomik poezji „ludzie to Słowa”.
Marta Goluch w tym roku ukończyła I Liceum Ogólnokształcące im. H. Derdowskiego w Kartuzach. Obecnie studiuje dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Urodziła się w Gdańsku, wychowała w Somoninie, jednak czuje się bardzo związana z Kartuzami. Jej inspiracją jest dorobek Agnieszki Osieckiej. W 2015 roku ukazał się debiutancki tomik Marty zatytułowany „Poezje”. 6 grudnia 2019 roku światło dzienne ujrzał zbiór wierszy i prozy poetyckiej pt. „ludzie to Słowa” wydany przez warszawskie wydawnictwo Anagram.
– Tworzę coś w rodzaju poemozji. Młodsze pokolenie pewnie zna to sformułowanie z mojego instagrama. Chciałabym stworzyć coś w rodzaju literackich, poetyckich reportaży wyjętych prosto z chodnika i codzienności. To jest taka twórczość, która poniekąd zawiera jakąś głębszą metaforę, natomiast sama w sobie jest prawdą – mówiła o swojej twórczości autorka „ludzie to Słowa”.
W tomiku oprócz twórczości Marty można odnaleźć fotografie autorstwa Marysi Janickiej, które są uzupełnieniem tekstów. Redaktorem książki jest Piotr Smoliński, który wspólnie z młodą poetką poprowadził to spotkanie autorskie.
– Pewnego razu Marta powiedziała mi, że ludzie nie rozumieją jej tekstów. Odpowiedziałem jej, że to dobrze o niej świadczy, bo pisze trudną poezję. Żeby ją zrozumieć, trzeba się troszkę wysilić, włożyć wysiłek intelektualny i uczuciowy – powiedział Piotr Smoliński.
Wydanie kolejnej książki udało się zrealizować m.in. dzięki zdobyciu stypendium kulturalnego gminy Kartuzy. W bibliotece był obecny burmistrz Kartuz, Mieczysław Grzegorz Gołuński, który pogratulował autorce.
– Znam Martę od kilku lat i jest osobą bardzo związaną z życiem, z tym, co nas otacza. Nie myśli tylko o sobie, szuka kontaktu z ludźmi, jest bardzo na nich otwarta. Szuka w nich inspiracji, spojrzenia, natchnienia – powiedział burmistrz.
Na prośbę włodarza odczytano wiersz pt. „Karthaus swing” poświęcony Kartuzom.
– Jestem z pochodzenia gdańszczanką, ale mogę powiedzieć, że nie tylko Gdańsk jest miastem wolności. Kartuzy to też takie miasto, które tę wolność, zwłaszcza wolność tworzenia, mi dało – podkreśliła Marta Goluch.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Poetka trudnej poezji mówisz pan Smoliński ? No wg mnie to jednak po prostu dziecinne teksty ,
Czyli jak ludzie nie rozumieją takiej wielkiej poezji to głąby bo poetka wielka jest a tworzy poemozję? Niestety ani słownik ani google nie definiują poemozji więc domyślam się,że to spod chodnika jednak płynie ?To może kanalemozja?Od rur kanalizacyjnych albo poetycko od kanalizowania emocji :)
Ruro ! Tyś jak ziemska kula krągłością swą kusisz
jak Cię kto zapcha odpadkami to się niemal dusisz.
Ruro tyś prawdą nad prawdy a głębią płynie rzeka
nieczystości co brudem są z bebechów człowieka.
Ale was ciśnie kartuskie ofiary losu, że ktoś młody może zrobić w życiu coś konstruktywnego, a nie tylko siedzieć na kompie i w przerwie miedzy waleniem konia popisać chuj wie co na ulepionej klawiaturze.
Bardzo ciekawy pomysł na książkę, od razu zachęca do przeczytania!
poetka:):):):)
BRAWO MARTA!
Serdecznie Gratuluję!
...niektórzy niskoskanalizowani to szmba-fani.
...a swoją drogą , żyją wsród nas pyskotłuki bez polotu, z gębą pełną wściekłego ślinotoku.
Pozdrawiam!
Poetka trudnej poezji mówisz pan Smoliński ? No wg mnie to jednak po prostu dziecinne teksty ,
Czyli jak ludzie nie rozumieją takiej wielkiej poezji to głąby bo poetka wielka jest a tworzy poemozję? Niestety ani słownik ani google nie definiują poemozji więc domyślam się,że to spod chodnika jednak płynie ?To może kanalemozja?Od rur kanalizacyjnych albo poetycko od kanalizowania emocji :)
Ruro ! Tyś jak ziemska kula krągłością swą kusisz
jak Cię kto zapcha odpadkami to się niemal dusisz.
Ruro tyś prawdą nad prawdy a głębią płynie rzeka
nieczystości co brudem są z bebechów człowieka.
Ale was ciśnie kartuskie ofiary losu, że ktoś młody może zrobić w życiu coś konstruktywnego, a nie tylko siedzieć na kompie i w przerwie miedzy waleniem konia popisać chuj wie co na ulepionej klawiaturze.