Nauczyciele i urzędnicy z terenu powiatu kartuskiego po pracy chodzą do… szkoły. Nie, to nie żart. Uczą się oni języka kaszubskiego. Lekcje są darmowe pod warunkiem, że uczniowie mają stałą pracę. Organizatorem kursu kaszubskiego jest Akademia Kształcenia Zawodowego w Gdańsku w partnerstwie ze Zrzeszeniem Kaszubsko – Pomorskim. Celem kursu jest przeszkolenie dwustu osób w zakresie języka kaszubskiego, który obejmuje mowę i pismo.
Pieniądze na naukę w 75 procentach pochodzą z Europejskiego Funduszu Społecznego i w 25 procentach z budżetu państwa. Na kurs zgłosiło się więcej osób niż przewidywali organizatorzy.
„Uczestników kursu uformowaliśmy w ośmioosobowe grupy. Staraliśmy się, by w jednej grupie znalazły się osoby o jak najbardziej zbliżonym stopniu znajomości języka.” – powiedziała asystent do spraw promocji i rekrutacji projektu „Język kaszubski dla pracujących”, Iwona Mejer.
Kurs obejmuje 200 godzin lekcyjnych. Kursanci, którzy ukończą ten kurs otrzymają certyfikaty, które jednak nie dają im żadnych uprawnień.
„Uważam, że kursy powinny przewidywać 350 godzin nauki, tak jak wymaga Ministerstwo Edukacji, a nie 200. Żeby zdobyć uprawnienia musimy ukończyć jeszcze 150 godzin, a nie za bardzo wiem gdzie mamy się doszkalać. No ale trudno, tak nieraz bywa. Pomyłki się zdarzają. Mimo wszystko warto było. Tego, czego się nauczyłam nikt mi już nie zabierze.” – mówi uczestniczka kursu, Alicja Serkowska z Kartuz.
Jednak koordynator projektu (która jak się dzisiaj dowiedziałam już nim nie jest), Magdalena Zalewska z Akademii Kształcenia Zawodowego, powiedziała w rozmowie telefonicznej, że kursanci od początku wiedzieli, że certyfikaty nie dają im żadnych uprawnień. Jednak sami kursanci twierdza coś innego.
„Mam żal do organizatorów, że nie dotrzymali słowa. Jeżeli robi się taki projekt, to robi się go wywiązując się z obietnic. Niestety jeśli będę potrzebowała zaświadczenia o odbyciu kursu kaszubskiego to będę musiała we własnym zakresie doszkolić się czyli ukończyć jeszcze 150 godzin kursu. Owszem po zakończeniu obecnych 200 godzin dostanę zaświadczenie, jednak nie daje mi ono żadnych uprawnień, choć na początku założenia były inne. Zgłosiliśmy postulat do Akademii, że chcemy dodatkowe 150 godzin. Przynajmniej nasza grupa się na to zdeklarowała. Jednak od organizatora usłyszeliśmy, że procedura załatwienia tej sprawy potrwa minimum rok.” – powiedziała uczestniczka kursu, Maria Okrój.
Niestety Akademia nie zorganizuje dodatkowych, stupięćdziesięciogodzinnych kursów. Pani Zalewska oświadczyła, że będą oni musieli poradzić sobie sami we własnym zakresie.
(eł)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze