W poniedziałek gościem Czytelni Popularnonaukowej w Kartuzach była popularna pisarka Małgorzata Kalicińska. Autorka przyjechała do stolicy Kaszub na zaproszenie tutejszego Dyskusyjnego Klubu Książki, chętnie odpowiadając na pytania miłośniczek jej twórczości.
Małgorzata Kalicińska jest autorką wielu książek, między innymi: "Domu nad Rozlewiskiem", "Miłości nad Rozlewiskiem", "Zwyczajnego faceta" czy "Lilki". Warto przypomnieć, że jej powieść "Dom nad Rozlewiskiem" została sfilmowana, a główną bohaterkę zagrała Joanna Brodzik.
Podczas spotkania pani Małgorzata z dużym poczuciem humoru, wyczerpująco odpowiadała na pytania czytelników, których interesowały początki kariery pisarskiej, życie osobiste pisarki, a także losy bohaterów jej książek.
Przybyli dowiedzieli się m.in. dlaczego Kalicińska zaczęła pisać i skąd czerpie pomysły. Okazuje się, że początkowo pani Małgorzata nie miała w planie napisać książki dla czytelników, pisała do szuflady, a do wydania powieści namówiła ją córka. Pojawiło się również pytanie o adaptację "Domu nad Rozlewiskiem". Autorka stwierdziła, że "była to droga przez mękę". Pomysł był świetny, ale realizacja bardzo trudna. Zapytana, jak wygląda jej zwykły dzień, odpowiedziała, że dużo czasu spędza latem przy pracy w ogrodzie. Zdarzało się, że pisała równocześnie dwie książki.
Autorka opowiedziała również o swojej najnowszej powieści pt. "Irena", którą napisała wspólnie z córką Basią, a której premiera przewidziana jest na 3 października.
Bohaterka poniedziałkowego spotkania ciekawie opowiadała o swoich książkach i ich bohaterach. Przekonywała czytelniczki do kronikarstwa rodzinnego, spisywania dziejów swojej rodziny, gdyż warto przekazać dzieciom pewną dawkę wiedzy o najbliższych, o dawnych zabawach czy zapomnianych przepisach kulinarnych. Obecni na spotkaniu czytelnicy bardzo pozytywnie wyrażali się o twórczości pani Małgorzaty, odnajdując w jej pisarstwie dużo ciepła, realizmu w opisywaniu postaci, brak wulgaryzmów tak często obecnych we współczesnej literaturze, kultywowanie więzi rodzinnych.
Na pytanie skąd pisarka czerpie pomysły na swoje książki, odpowiedziała, że dużą rolę odgrywa wyobraźnia. W jej powieściach znajdziemy postacie prawdziwe, ale też takie, które są czystą kreacją.
Spotkanie przebiegało w bardzo sympatycznej atmosferze. Autorka okazała się osobą bardzo ciepłą, otwartą i bezpośrednią. Na zakończenie wszyscy chętni otrzymali autografy, znalazł się także czas na wspólne zdjęcia i na indywidualne rozmowy z uczestnikami spotkania.
nadesłane/Wiesława Paczoska/DKK Kartuzy
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze