Najbardziej zaangażowani mieszkańcy w życie wsi postanowili uczcić tę rocznicę. Zrealizowali kilka projektów, a ostatnim jubileuszowym akordem było czytanie w języku kaszubskim fragmentów książki Aleksandra Labudy „Gùczów Mack gôdô”. Jego felietony z lat 70. wywołały wśród uczestników poniedziałkowego wydarzenia salwy śmiechu, bo czytane teksty były pełne humoru i kończyły się morałem.
Grupa Inicjatywna i KGW w Małkowie ma już za sobą dwa projekty zrealizowane z okazji 680-lecia wsi -„Małkowo zatrzymane w kadrze” i „Stąd jesteśmy”. Ostatnim zrealizowanym projektem była „Kultura i tradycja ludowa identyfikacją regionu”.
- Małkowo jest miejscowością prężnie rozwijającą i rdzenni mieszkańcy są już mniejszością, przez co kultura i zwyczaje kaszubskie odchodzą w zapomnienie. Zależy nam, aby nasi mieszkańcy mieli możliwość zetknięcia się z kultura kaszubską u siebie. Dlatego postanowiliśmy w nietypowy sposób uczcić tę rocznicę, mianowicie będziemy czytać w języku kaszubskim fragmenty książki Aleksandra Labudy pt. „Gùczów Mack gôdô” – powiedziała witając gości Edyta Gruba, członkini KGW w Małkowie.
Lektorami byli: Tomasz Fopke, kompozytor i literat, Witold Szmidtke, przewodniczący Rady Miejskiej w Żukowie, Lucyna i Piotr Pakurowie, Stanisław Szyca i Weronika Labuda. Zaprezentowali oni 12 utworów, w tym m. in. „Kur i krowa”, „Szewc Kopetk” i „Gustk i Anka”.
- Zakładaliśmy zakup pięciu książek Aleksandra Labudy, ale udało się nam dostać tylko dwie. Dlaczego nie promować innych książek? Tak się składa, że autor jeden z nich jest z nami – poinformowała Lucyna Pakura, przewodnicząca KGW w Małkowie.
„Wywołany do tablicy” Tomasz Fopke przeczytał dwa wiersze „Na mòjim laptopie” i „Lëgòtka na szkòłã” z jednej z najnowszych swoich książek pt. „Czë mùcha mô jãzëk?
Jubileusz był dobrą okazją do podziękowań za wieloletnie działania na rzecz wsi, za wspieranie inicjatyw integracyjnych i sportowych, za oddane serce i poświęcony czas. Symboliczne upominki i dyplomy otrzymali: Stefan Gruba, Zbigniew Konkel, Piotr Pakura, Tomasz Stachyra i Stanisław Szyca.
- Pomysł na „Czytanie po kaszubsku” zrodził się spontanicznie. Sądząc po reakcji naszych gości, można uznać, że wszystkim przypadł on do gustu i to cieszy. Tradycją stało się u nas w Polsce, że są różne czytania lektur naszych wieszczy, a przecież na Kaszubkach też mamy słynnych autorów i warto ich przypomnieć – powiedziała nam Lucyna Pakura, przewodnicząca KGW w Małkowie.
- Dlaczego wybraliśmy Aleksandra Labudę? Mam bardzo starą zużytą już książkę tego autora. Z moją siostrą w czasach minionych kiedy często nie było prądu, czytałyśmy tę książkę przy świeczkach i bardzo się zaśmiewałyśmy. Warto więc było sięgnąć po jego utwory. Nasze czytanie było dla przypomnienia, dla przyjemności, dla żartu – dodała nasza rozmówczyni.
Poniedziałkowa impreza odbyła się na zakończenie projektu z okazji 680-lecia Małkowa „Kultura i Tradycja Ludowa identyfikacją regionu”. Został on sfinansowany w ramach Funduszu Akumulator Społeczny, współfinansowany ze środków programu FIO i gminy Żukowo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze