Uczniowie szkół ponadpodstawowych z powiatu kartuskiego poznali wyniki tegorocznych matur. Najwyższe średnie z języka polskiego osiągnęli uczniowie szkół z Żukowa, z matematyki najlepiej poradzili sobie uczniowie szkół z Kartuz, a z języka angielskiego najwyższy wynik uzyskali zdający ze szkół w Stężycy. Analiza danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej pokazuje jednak, że między uczniami szkół z poszczególnych gmin występują wyraźne różnice, a największym wyzwaniem ponownie okazała się matematyka.
Maturzyści poznali wyniki tegorocznych egzaminów dojrzałości. Analiza rezultatów szkół ponadpodstawowych zlokalizowanych w poszczególnych gminach powiatu kartuskiego pokazuje wyraźne różnice w średnich wynikach z trzech obowiązkowych przedmiotów – języka polskiego, matematyki i języka angielskiego. W części gmin szkoły osiągnęły rezultaty wyraźnie powyżej średniej powiatowej, ale są też takie, gdzie szczególnie matematyka okazała się dużym wyzwaniem.
Najwięcej absolwentów zdawało maturę w szkołach znajdujących się w Kartuzach – ponad 720 osób. Kolejne miejsca zajmują szkoły w Sierakowicach (102 zdających) i Żukowie (95). W pozostałych gminach liczba maturzystów była znacznie mniejsza – od 13 w Stężycy do 40 w Somoninie. Warto mieć to na uwadze, ponieważ w szkołach z niewielką liczbą zdających wyniki pojedynczych uczniów mogą znacząco wpływać na końcową średnią.
Najwyższą średnią z języka polskiego osiągnęły szkoły zlokalizowane w gminie Żukowo – 58,2 proc. Niewiele niższy wynik uzyskały szkoły w Somoninie – 56,2 proc. Tuż za nimi znalazły się szkoły w Kartuzach ze średnią 54,1 proc.
Niższe wyniki odnotowano w szkołach w Sierakowicach (47,8 proc.), Przodkowie (46,8 proc.) i Stężycy (44,5 proc.).
Najlepiej w całym powiecie wypadł egzamin z języka angielskiego. Najwyższą średnią uzyskały szkoły w Stężycy – 74,3 proc., jednak należy pamiętać, że egzamin zdawało tam jedynie 13 osób. Bardzo dobre wyniki osiągnęły również szkoły w Kartuzach (73,5 proc.) i Przodkowie (72,9 proc.), natomiast szkoły w Żukowie uzyskały średnio 67,6 proc.
Najsłabiej z językiem angielskim poradzili sobie absolwenci szkół w Sierakowicach (57,6 proc.) i Somoninie (57,3 proc.).
Największe rozbieżności pomiędzy szkołami z poszczególnych gmin widać w matematyce. Najwyższy średni wynik osiągnęły szkoły w Kartuzach – 57 proc. Kolejne miejsca zajęły Stężyca (54,1 proc.) i Przodkowo (52 proc.).
W szkołach w Żukowie średnia wyniosła 48,9 proc., a w Sierakowicach 48,3 proc.
Największym zaskoczeniem są natomiast wyniki szkół w Somoninie. Średnia z matematyki wyniosła tam zaledwie 28,4 proc., czyli niemal o 30 punktów procentowych mniej niż w Kartuzach. To zdecydowanie największa różnica spośród wszystkich analizowanych przedmiotów.
Patrząc na wyniki wszystkich trzech obowiązkowych egzaminów, najlepiej prezentują się szkoły zlokalizowane w Kartuzach i Żukowie. Kartuzy osiągnęły najlepszy wynik z matematyki i należą do czołówki z języka angielskiego, natomiast szkoły w Żukowie uzyskały najwyższą średnią z języka polskiego.
Na uwagę zasługują także szkoły w Przodkowie, które osiągnęły bardzo dobry wynik z języka angielskiego, choć liczba zdających była tam niewielka.
Z kolei szkoły w Sierakowicach uzyskały wyniki poniżej liderów we wszystkich trzech przedmiotach, a szkoły w Somoninie, mimo dobrego rezultatu z języka polskiego, wyraźnie odstają pod względem matematyki.
Na tle pozostałych powiatów województwa pomorskiego wyniki maturzystów z powiatu kartuskiego można określić jako solidne, choć dalekie od ścisłej czołówki. Z języka polskiego średni wynik wyniósł 53,5 proc., co plasuje powiat w środku wojewódzkiej stawki. Lepsze rezultaty osiągnęli m.in. maturzyści z powiatów puckiego (64,8 proc.), malborskiego (62,4 proc.), starogardzkiego (62,1 proc.), a także z Gdyni (61,2 proc.) i Sopotu (61,8 proc.). Powiat kartuski wyprzedził natomiast m.in. lęborski (52,4 proc.), nowodworski (47,9 proc.) i Słupsk (51,4 proc.).
W przypadku języka angielskiego średnia dla powiatu kartuskiego wyniosła 70,7 proc. To wynik poniżej wojewódzkich liderów – Sopotu (90,4 proc.), Gdyni (85,5 proc.) i Gdańska (84,4 proc.) – ale jednocześnie wyższy niż w powiatach słupskim (67,1 proc.) i sztumskim (62,4 proc.). W większości pomorskich powiatów wyniki z angielskiego przekraczały jednak 73 proc.
Najlepiej powiat kartuski prezentuje się w matematyce. Średni wynik 54 proc. jest zbliżony do średniej wielu pomorskich powiatów i wyższy m.in. od rezultatów powiatów lęborskiego (52,8 proc.), malborskiego (52,4 proc.), tczewskiego (51,3 proc.), człuchowskiego (48,3 proc.) czy nowodworskiego (47,9 proc.). Do liderów nadal jednak sporo brakuje – najwyższe wyniki osiągnęli maturzyści z Sopotu (71,6 proc.), Gdyni (65,8 proc.) i Gdańska (62,1 proc.).
Ogółem wyniki pokazują, że powiat kartuski utrzymuje się w środku stawki województwa pomorskiego. Największym atutem pozostaje matematyka, gdzie osiąga wyniki porównywalne z wieloma sąsiednimi powiatami, natomiast język polski i angielski pozostawiają jeszcze przestrzeń do poprawy w rywalizacji z najlepszymi w regionie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyniki oscylujące wokół 50% wskazują na dwie możliwości, przy czym obie się nie wykluczają: 1. Poziom kształcenia nadal polega na przepychaniu z klasy do klasy 2. Darmowa edukacja, oparta na modelu pruskim, gdzie wciska się rzeczy, które dla większości nie są interesujące Są też inne opcje, ale wystarczy tego...
Sierakowice coraz gorzej. Kogo to jest wina?
Tylko i wyłącznie rodziców.
Zastanawiam się, która szkoła miała najlepsze wyniki matur? W Kartuzach jest więcej niż jedna szkoła. W których szkołach były najlepsze wyniki. Moim zdaniem to najbardziej interesuje przyszłych uczniów i ich rodziców.
A może ktoś rozbił by te wyniki na poszczególne szkoły a nie gminy.
czego my chcemy? Czy kolejne tabuny anglistów, politologów, czy ekspertów z ekologii? Potrzeba inzynierów. Ale czego wymagac od dzieci z podstawówek z czerwonym paskiem, których rodzice uważaja że prezent w postaci lodów od przedsiębiorcy to dyskryminacja . Ludzie ta deprawacja młodziezy poszła juz za daleko. Uczą sie po to aby zdobywać nagrody, wyróżniać. Degradacja nauczania , wychowania. Albo wrócimy do kanonu nauki albo rzeczywiście inzynierowie i lekarze z afryki zaczną dostawac kierownicze posady.
Wyniki oscylujące wokół 50% wskazują na dwie możliwości, przy czym obie się nie wykluczają: 1. Poziom kształcenia nadal polega na przepychaniu z klasy do klasy 2. Darmowa edukacja, oparta na modelu pruskim, gdzie wciska się rzeczy, które dla większości nie są interesujące Są też inne opcje, ale wystarczy tego...
Sierakowice coraz gorzej. Kogo to jest wina?
Tylko i wyłącznie rodziców.