Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie przesadzajmy... jednak w tej kwestii bym się nie zgodził. Nie jest chyba możliwe jako jedna instytucja zadbać o tak dużą ilość dróg.
Jak widzę pomysły na to, w jaki sposób rozpieprzać kasę państwową, to mnie krew zalewa. A może by tak zrobić Sejm Gminy Kartuzy, aby więcej osób mogło "dbać" o naszą Gminę? :razz: Według mnie struktury samorządowe są po prostu do d***, tzn. za dużo tego. Np. kwestia dróg. Mamy drogi gminne, powiatowe, wojewódzkie i "krajowe i autostrady". I każdy rodzaj komuś podlega. A czy nie można by było zrobić tego tak, że głównymi drogami w kraju zajmuje się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a pozostałe drogi podlegałyby pod powiaty? Ileż to mniej biurokracji by było i rozdrabniania. Ile to mniej latania po urzędach... Tak samo zezwolenia na przewozy regularne. Po co to mają gminy, skoro najczęściej w urzędach ta sprawa jest tak marginalizowana, że nawet taki urząd nie prowadzi dokumentacji... Albo zdarzyło się kiedyś, że musiałem uczyć urzędników jednej gminy, co to jest wypis z zezwolenia :lol: Totalna paranoja i masa biurokracji, za która płacę ja, Pan i Pani. I tamten Pan też płaci :P A potem się okazuje, że zbudowano zajeb***stą drogę. Całe 1,6 km w ekspresowym tempie - tylko kilka lat to zajęło. I zapomniało się komuś o tym, że przystanki by się przydały, a droga jest tak wąska i miejscami tak kręta, że TIRy znaki będą kosiły... "Dzień dobry, Polsko..." Pozdrawiam, Japco
Idąc dalej tokiem myślenia pana Leona, można by powiedzieć, że wieś Somonino chce co innego, wieś Grzybno co innego i wieś Kiełpino co innego, itd... i co w związku z tym?? a przepraszam bardzo, jakie potrzeba mają mieszkańcy miasta? jakieś wyrafinowane? bo co? bo u nas (na wsi znaczy) nie ma parku i siedzących na drzewach srających wron? bo u nas nie ma brudnych fontann? bo u nas nie ma cuchnącego jeziora? bo u nas ludzie nie interesują się kulturą wysoką? Tylko zblazowane mieszczuchy myślą w ten sposób. Inni wolą przyjechać na wieś i tu zamieszkać. Przynajmniej śmierdzi tylko końmi i krowami :razz: Zgadzam się z Tobą Kaz A może pan Leon ma pół rodziny i garść znajomych, którzy nie mają pracy, to chce dla nich dodatkowe etaty stworzyć? A z resztą... :rolleyes:
Oczywiście nie będzie dodatkowych etatów :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
czy ja wiem :rolleyes: ja bym się niekoniecznie zgodziła z tym co piszesz kaz :cool:
Kompletna bzdura. Większość z nas gdzieś śpi, gdzieś pracuje, gdzieś posyła dzieci do szkoły, gdzieś korzysta z boiska, gdzieś chodzi na treningi. Jest jeden wspólny interes i jedno wspólne dobro to właśnie gmina. Z góry też wiadomo, ze miasto zbankrutuje - dużo zobowiązań (szkoły, dom kultury, stadion, basen, ulice które trzeba sprzątać, itd)a wieś będzie się miała dużo lepiej - mniej zobowiazań, a większe wpływy z podatków (proporcjonalnie) , jednak zamożniejsi mieszkają za miastem.
nie przesadzajmy... jednak w tej kwestii bym się nie zgodził. Nie jest chyba możliwe jako jedna instytucja zadbać o tak dużą ilość dróg.
Jak widzę pomysły na to, w jaki sposób rozpieprzać kasę państwową, to mnie krew zalewa. A może by tak zrobić Sejm Gminy Kartuzy, aby więcej osób mogło "dbać" o naszą Gminę? :razz: Według mnie struktury samorządowe są po prostu do d***, tzn. za dużo tego. Np. kwestia dróg. Mamy drogi gminne, powiatowe, wojewódzkie i "krajowe i autostrady". I każdy rodzaj komuś podlega. A czy nie można by było zrobić tego tak, że głównymi drogami w kraju zajmuje się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a pozostałe drogi podlegałyby pod powiaty? Ileż to mniej biurokracji by było i rozdrabniania. Ile to mniej latania po urzędach... Tak samo zezwolenia na przewozy regularne. Po co to mają gminy, skoro najczęściej w urzędach ta sprawa jest tak marginalizowana, że nawet taki urząd nie prowadzi dokumentacji... Albo zdarzyło się kiedyś, że musiałem uczyć urzędników jednej gminy, co to jest wypis z zezwolenia :lol: Totalna paranoja i masa biurokracji, za która płacę ja, Pan i Pani. I tamten Pan też płaci :P A potem się okazuje, że zbudowano zajeb***stą drogę. Całe 1,6 km w ekspresowym tempie - tylko kilka lat to zajęło. I zapomniało się komuś o tym, że przystanki by się przydały, a droga jest tak wąska i miejscami tak kręta, że TIRy znaki będą kosiły... "Dzień dobry, Polsko..." Pozdrawiam, Japco
Idąc dalej tokiem myślenia pana Leona, można by powiedzieć, że wieś Somonino chce co innego, wieś Grzybno co innego i wieś Kiełpino co innego, itd... i co w związku z tym?? a przepraszam bardzo, jakie potrzeba mają mieszkańcy miasta? jakieś wyrafinowane? bo co? bo u nas (na wsi znaczy) nie ma parku i siedzących na drzewach srających wron? bo u nas nie ma brudnych fontann? bo u nas nie ma cuchnącego jeziora? bo u nas ludzie nie interesują się kulturą wysoką? Tylko zblazowane mieszczuchy myślą w ten sposób. Inni wolą przyjechać na wieś i tu zamieszkać. Przynajmniej śmierdzi tylko końmi i krowami :razz: Zgadzam się z Tobą Kaz A może pan Leon ma pół rodziny i garść znajomych, którzy nie mają pracy, to chce dla nich dodatkowe etaty stworzyć? A z resztą... :rolleyes: