Reklama

Miasto żyje innymi problemami niż wieś. Leon Brylowski o podziale samorządu

09/10/2007 12:32
Towarzystwo Miłośników Kartuz na ostatniej sesji rady miejskiej zaproponowało, aby powstały dwa oddzielne samorządy w gminie Kartuzy. Jeden z nich miałby być odpowiedzialny za miasto, a drugi za realizację zadań dotyczących wszystkich wsi kartuskiej gminy. Zdaniem Leona Brylowskiego przyspieszyłoby to rozwój miasta oraz okolic. A co na to pani burmistrz?

Członkowie Towarzystwa Miłośników Kartuz chcieliby, aby nastąpił podział władzy, jak to miało miejsce przed rokiem 1975. Jeden byłby odpowiedzialny tylko za miasto Kartuzy, a drugi za okoliczne wsie.

- Do 1975 roku na terenie tego obszaru były trzy samorządy – gmina Sianowo, Kartuzy – wieś i Kartuzy – miasto - powiedział Leon Brylowski, przewodniczący zarządu Towarzystwa Miłośników Kartuz. - Potem władze PRL-u połączyły te samorządy w jeden. Już na początku lat 90. zwracałem uwagę, aby przywrócić poprzedni podział administracyjny. Jednak ówczesne władze tylko o tym mówiły i na deklaracjach się skończyło. I tak trwa to już 17 lat.

Zdaniem przewodniczącego zarządu TMK Kartuzy są jedynym z dawnych miast powiatowych w województwie pomorskim, które nie stanowi dla siebie miasta i nie ma własnego samorządu. Ponadto nie mając własnego samorządu, wieś traci szansę na pozyskiwanie środków z Unii Europejskiej.

- Szczególnie wieś ma w tej chwili kilkakrotnie mniej środków, aniżeli mogłaby mieć - powiedział Leon Brylowski. - Powodem tego jest to, że miasto i wsie są w jednym "kotle". Wszystko się dzieje albo kosztem miasta albo kosztem gminy. - I nie chodzi tu o to, że my, ludzie z miasta, jesteśmy lepsi - kontynuował mój rozmówca. - Wieś ma dzisiaj bardzo dobrze przygotowaną kadrę. Jednak miasto i wieś nie ma wspólnych celów. Wieś walczy o swoje, a miasto o swoje i tracą na tym obie strony.

Proponowany nowy podział administracyjny spowodowałby znaczne uszczuplenie dotychczasowej władzy gminy Kartuzy. Jednocześnie powołanie drugiego samorządu, który objąłby kartuskie wsie, pociągnęłoby za sobą stworzenie nowych urzędniczych stanowisk.

- Nie chcemy nikomu odbierać władzy ani stanowisk - powiedział Leon Brylowski. - Powodem są jedynie interesy Kartuz. Inne są potrzeby miasta, a inne są oczekiwania mieszkańców wsi. Zgodnie z regulaminem TMK chcemy przywrócić tożsamość miasta Kartuzy.

Pomysł powstania dwóch samorządów na pewno wiąże się z dodatkowymi kosztami.

- Oczywiście, że to zwiększy wydatki - przyznał Leon Brylowski. - Jednak dzięki temu powstaną nowe miejsca pracy. Jeżeli chcemy coś osiągnąć, to musimy liczyć się z kosztami. Jednak tylko w pierwszej fazie tworzenia nowych samorządów. Dzięki takiemu podziałowi bardziej rozwijalibyśmy się we wszystkich dziedzinach życia. Niestety, na razie miasto nie zajmuje się rozwiązywaniem problemów.

- Nie przemawiają do mnie argumenty, które mówią, że po podziale zyska i miasto, i gmina - powiedziała Mirosława Lehman. - Tendencja jest odwrotna. Samorządy łączą się, podejmując różne zadania i pisząc wspólne projekty. Najlepszym tego przykładem jest Kaszubski Pierścień, który obejmuje pięć powiatów. Musimy się rozwijać, jednak dla naszego miasta, które okolone jest ze wszystkich stron lasami, rozwój jest praktycznie niemożliwy. Ponadto mieszkańcy wsi i miasta są sobie wzajemnie potrzebni, aby stworzyć szansę na wspólny rozwój. Jeżeli zamkniemy się w tak małej enklawie, to co zrobimy za kilka lat? Pomysł na podział samorządu to bardzo krótkowzroczne spojrzenie. Nie wspomnę już o wysokich kosztach funkcjonowania drugiej administracji. Powinniśmy współpracować, a nie doprowadzać do dzielenia się. Jestem zdecydowanie przeciwna podziałowi naszej gminy.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    melangoleum - niezalogowany 2007-10-10 00:23:02

    nie przesadzajmy... jednak w tej kwestii bym się nie zgodził. Nie jest chyba możliwe jako jedna instytucja zadbać o tak dużą ilość dróg.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2007-10-09 23:37:09

    Jak widzę pomysły na to, w jaki sposób rozpieprzać kasę państwową, to mnie krew zalewa. A może by tak zrobić Sejm Gminy Kartuzy, aby więcej osób mogło "dbać" o naszą Gminę? :razz: Według mnie struktury samorządowe są po prostu do d***, tzn. za dużo tego. Np. kwestia dróg. Mamy drogi gminne, powiatowe, wojewódzkie i "krajowe i autostrady". I każdy rodzaj komuś podlega. A czy nie można by było zrobić tego tak, że głównymi drogami w kraju zajmuje się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a pozostałe drogi podlegałyby pod powiaty? Ileż to mniej biurokracji by było i rozdrabniania. Ile to mniej latania po urzędach... Tak samo zezwolenia na przewozy regularne. Po co to mają gminy, skoro najczęściej w urzędach ta sprawa jest tak marginalizowana, że nawet taki urząd nie prowadzi dokumentacji... Albo zdarzyło się kiedyś, że musiałem uczyć urzędników jednej gminy, co to jest wypis z zezwolenia :lol: Totalna paranoja i masa biurokracji, za która płacę ja, Pan i Pani. I tamten Pan też płaci :P A potem się okazuje, że zbudowano zajeb***stą drogę. Całe 1,6 km w ekspresowym tempie - tylko kilka lat to zajęło. I zapomniało się komuś o tym, że przystanki by się przydały, a droga jest tak wąska i miejscami tak kręta, że TIRy znaki będą kosiły... "Dzień dobry, Polsko..." Pozdrawiam, Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    AniaF - niezalogowany 2007-10-09 20:22:46

    Idąc dalej tokiem myślenia pana Leona, można by powiedzieć, że wieś Somonino chce co innego, wieś Grzybno co innego i wieś Kiełpino co innego, itd... i co w związku z tym?? a przepraszam bardzo, jakie potrzeba mają mieszkańcy miasta? jakieś wyrafinowane? bo co? bo u nas (na wsi znaczy) nie ma parku i siedzących na drzewach srających wron? bo u nas nie ma brudnych fontann? bo u nas nie ma cuchnącego jeziora? bo u nas ludzie nie interesują się kulturą wysoką? Tylko zblazowane mieszczuchy myślą w ten sposób. Inni wolą przyjechać na wieś i tu zamieszkać. Przynajmniej śmierdzi tylko końmi i krowami :razz: Zgadzam się z Tobą Kaz A może pan Leon ma pół rodziny i garść znajomych, którzy nie mają pracy, to chce dla nich dodatkowe etaty stworzyć? A z resztą... :rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości