W sobotę, 26 kwietnia, w galerii Refektarz w Kartuzach zainaugurowano nowy sezon wystawienniczy. Otwarcie wystawy „Po prostu rzeźba” Michała Furmaniaka nie tylko zapoczątkowało tegoroczny program artystyczny, ale także rozpoczęło jubileuszowy, trzydziesty rok działalności tej znanej kartuskiej galerii.
Galeria Refektarz, mieszcząca się w zabytkowych murach Zespołu Poklasztornego Ojców Kartuzów, świętowała w tym roku swoje trzydziestolecie. Symboliczny początek jubileuszowego sezonu stanowiła wystawa Michała Furmaniaka zatytułowana „Po prostu rzeźba”. Ekspozycja została otwarta w sobotę, 26 kwietnia, i już pierwszego dnia przyciągnęła wielu miłośników sztuki.
Michał Furmaniak, urodzony w 1990 roku w Mrągowie, jest absolwentem oraz pracownikiem Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Dyplom magistra sztuki w zakresie rzeźby obronił w 2016 roku w pracowni prof. Wojciecha Sęczawy. Jego twórczość skupia się na rzeźbie figuratywnej, ze szczególnym uwzględnieniem portretu - formy, którą traktuje nie tylko jako przestrzeń formalnych poszukiwań, ale również refleksji psychologicznej.
W swoich pracach Furmaniak łączy klasyczne wzorce piękna z nowoczesnym podejściem do formy i ekspresji. Widać w nich wyraźne zakorzenienie w europejskiej tradycji rzeźby, a zarazem osobiste spojrzenie na człowieka takie jak jego emocje, wewnętrzne napięcia i kondycję we współczesnym świecie. Rzeźby artysty charakteryzuje precyzja wykonania, bogaty detal oraz silna obecność twórczej indywidualności.
Dzieła Michała Furmaniaka można oglądać nie tylko w galeriach - znajdują się również w przestrzeni publicznej Olsztyna, Kartuz, Wilna i fińskiej Imatry. Były także prezentowane na wystawach w Barcelonie, Londynie, Gdańsku i Zakopanem.
Wystawa „Po prostu rzeźba” będzie dostępna dla zwiedzających w galerii Refektarz do 15 maja. Dla mieszkańców Kartuz i okolic to niepowtarzalna okazja, by zetknąć się z rzeźbą współczesną, która czerpie z tradycji, a zarazem odpowiada na estetyczne i egzystencjalne pytania naszych czasów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze