W minionym tygodniu kartuscy policjanci zatrzymali 23-latka, który dokonał rozboju przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Mężczyzna za pomocą przemocy zabrał samochód 60-latkowi. Ponadto sprawca uciekając pojazdem, nie zatrzymał się do kontroli drogowej pomimo wydania przez policjantów sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec zatrzymanego mężczyzny trzymiesięczny areszt. Za popełnione przestępstwa grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.
W minioną środę dyżurny kartuskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące rozboju w Miechucinie na terenie warsztatu samochodowego.
- Policjanci ustalili, że sprawca przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, grożąc 60-latkowi zabrał jego samochód, którym odjechał. Pokrzywdzony wycenił straty na 8 tys. zł. Oficer dyżurny natychmiast zadysponował na miejsce patrole Policji, którym podany został rysopis sprawcy oraz dane dotyczące skradzionego pojazdu. Mundurowi zauważyli w Miechucinie samochód pasujący do opisu. Policjanci natychmiast włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe w celu zatrzymania go do kontroli. Kierujący mimo wyraźnych sygnałów nie zatrzymywał się. Funkcjonariusze natychmiast podjęli pościg za uciekinierem co przekazali dyżurnemu. Po przejechaniu kilkuset metrów kierowca skręcił w prawo po czym porzucił samochód i zaczął uciekać pieszo. Policjanci natychmiast wybiegli za uciekinierem, którego po przebiegnięciu kilku metrów zatrzymali i obezwładnili - informuje sierż. Aldona Domaszk, rzecznik kartuskiej policji.
Reklama
- Sprawcą rozboju okazał się być 23-letni mieszkaniec Trójmiasta. Mężczyzna został przewieziony do komendy, gdzie został przesłuchany i usłyszał zarzuty rozboju oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. W piątek Sąd Rejonowy w Kartuzach na wniosek Prokuratora Rejonowego zastosował środek zapobiegawczy wobec 23-latka w postaci trzymiesięcznego aresztu. Za popełnione przestępstwa mężczyźnie grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności - dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze