Tarcze zegarów z Kartuskiej Kolegiaty oraz z Sanktuarium Matki Bożej Królowej Kaszub w Sianowie - to tylko kilka unikatowych rzeczy jakie można obejrzeć na posiadłości Mieczysława Walkusza z Cieszonka, gm. Kartuzy.
Mieczysław Walkusz zamieszkuje w młynie rodzinnym, o którym pierwsze wzmianki sięgają 1860 roku. Mieszka w przepięknej okolicy, a przez sam środek posiadłości przepływa rzeka Łeba - a dokładnie przez sam środek budynku, w którym mieszka. Dawniej mieścił się w nim młyn wodny, a obecnie działa tu przydomowa elektrownia o mocy 22KW. Wyposażono ją w turbinę Francisa opracowaną w 1848 roku. Choć elektrownie napędzane nurtem wody z rzek mogą pracować bez przerwy, to właściciel podkreśla, że ostatnie lata bywają bardzo suche.
Gospodarz z biegiem lat nazbierał wiele rzeczy z okresu PRL jak również sprzed wieków. Oglądanie ich może cieszyć oczy tych, którzy przyjdą zaopatrzyć się w świeżutkiego pstrąga i jesiotra z przydomowej hodowli ryb. Mieczysław Walkusz mieszkający w malowniczym zakątku leżącym na terenie gm. Kartuzy, w swoich zbiorach posiada m.in historyczne tarcze zegara z kościoła w Sianowie, jakie przed laty otrzymał od ks. Waldemara Piepiórki.
Posiadłość miłośnika historii w Cieszonku wchodzi w skład sołectwa Sianowo, a położona jest na terenie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego w dorzeczu rzeki Łeby. Teren ten jest objęty ochroną przyrody.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze