"Taka piękna miejscowość turystyczna a śmieci leżą na ulicach, zaś nieczystości wylewa się gdzie popadnie". Wczasowicze oraz stali mieszkańcy Krzesznej wysyłają do władz samorządowych petycję w sprawie śmietników.
Mieszkańcy i turyści przyjeżdżający do Krzesznej boją się, że za parę lat nikt nie będzie chciał odwiedzać miejsca, w którym nie rozwiązane są sprawy kanalizacji i śmieci.
-Tak dłużej być nie może! - mówi jeden z wczasowiczów. - Sprawdziliśmy ustawy i uchwały urzędu gminy odnośnie wywozu śmieci. Mamy nadzieję, że władze rozwiążą w końcu ten problem. Spuszczanie ścieków przez niektórych mieszkańców też poważnie zagraża naszemu środowisku. Trzeba z tym skończyć.
W Krzesznej śmietnik do segregacji szkła i plastiku stoi w miejscu niedostępnym dla ludzi. Pojemnik z nieokreślonych przyczyn wylądował daleko od centrum wsi, w dodatku na prywatnej posesji. Brama na podwórzu jest co prawda otwarta, ale na terenie posesji beztrosko biegają psy, które nie zawsze miło witają wyrzucających śmieci. Chociaż plac wokół pojemnika wyłożono płytkami, segregacja praktycznie nie istnieje. Zapchane i obrzucone odpadkami są za to małe śmietniki. Najgorzej sytuacja wygląda na plaży w czasie weekendu.
Sanepid występując z prośbą o wyjaśnienie w sprawie zanieczyszczonej plaży w Krzesznej otrzymał odpowiedź z gminy Stężyca, że nie jest ona właścicielem tego terenu. Jednak to właśnie gmina zagospodarowała kąpielisko nawożąc 300 ton piasku. Czyżby większym problemem było ustawienie w tamtym miejscu odpowiedniego pojemnika?
Na razie własny śmietnik na plażę przywiozło stowarzyszenie “Rodzina” z Krzesznej. Jednak kłopot z segregacją odpadków we wsi nadal pozostaje nierozwiązany.
Mieszkańcy i letnicy mają nadzieję, że pismo skłoni gminę do rozpoczęcia kontroli szczelności oraz regularnego opróżniania szamb przez odpowiednie służby.
izi
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze