Tradycyjnie pod koniec roku władze gminy Sierakowice zapraszają na wspólną uroczystość pary małżeńskie, które obchodzą w danym roku złote gody. Nie inaczej było i w tym roku. Wśród złotych jubilatów nie zabrakło jednak i takich małżeństw, które świętowały diamentowe i żelazne rocznice ślubu.
Pół wieku temu przysięgali sobie miłość, wierność i, że odtąd przez życie będą szli wspólnie. Piątkowa uroczystość, była dowodem na to, że w swoich decyzjach wytrwali. Wśród świętujących par nie zabrakło również diamentowych jubilatów, dla których słowa przysięgi małżeńskiej wypowiedziane przed sześćdziesięcioma i sześćdziesięcioma pięcioma laty nie zostały rzucone na wiatr. Mimo przeciwności losu zawsze szli przez życie razem, a jak mówią wspólnie łatwiej znosić trudy codzienności. Dzięki wytrwałości, zrozumieniu i miłości dotrwali do tak zacnych jubileuszy.
I choć słowa przysięgi wypowiadali w 1969 roku, doskonale pamiętają dzień, w którym stanęli na ślubnym kobiercu.
- Oczywiście, że pamiętamy ten dzień. Był Sylwester, mroźny Sylwester. Był taki mróz, że kwiaty odpadały - wspominają Teresa i Alfons Lemanowie z Sierakowic. - Do swojej przyszłej żony jechałem taksówką z Lęborka aż pod Łebę. Prawie nie dojechaliśmy, była taka zima, ale wszystko skończyło się szczęśliwie - dodaje pan Alfons.

A jaka jest recepta na co najmniej półwieczną miłość?
- Przede wszystkim trzeba być wyrozumiałym. Zgoda, wyrozumiałość i rozmowa - to podstawa udanego związku. Na początku jest wielkie uczucie, zakochanie, miłość. Z biegiem lat wkrada się rutyna, a miłość przeobraża się z tej "nastoletniej szaleńczej" w dojrzałą polegającą na wspólnym wspieraniu się i zrozumieniu - radzą doświadczeni małżonkowie Teresa i Alfons.
Reklama
W tym roku złote jubileusze w gminie Sierakowice świętowało aż 26 par. Pięć kolejnych mogło poszczycić się aż 60-letnim stażem, a trzy aż przeżytymi wspólnie 65 latami. W piątek wszyscy spotkali się w Dworku Ńemino w Łyśniewie, by wspólnie świętować z władzami gminy Sierakowice.
- Szczególnie młodym ludziom wydaje się, że przeżyć 50 lat to już jest wiele. Wy przeżyliście razem 50 lat, przetrwaliście wspólnie różne koleje życia, czasem na pewno ze łzami w oczach, nieraz z radością wychowując dzieci, ciesząc się w rodzinie. To jest nie tylko wzięcie na swoje barki trudu codziennego życia, ale też troska o wychowanie młodszych pokoleń. Zawsze mówię, żeby oni tylko chcieli słuchać, bo posiadacie państwo bagaż doświadczeń, dobrych i złych sytuacji, a to bez wątpienia człowieka hartuje - mówił wójt gminy Sierakowice, Tadeusz Kobiela.
Po życzeniach, gratulacjach i wypitej lampce szampana za kolejne wspólne lata życia, nadszedł czas na wręczenie medali "Za długoletnie pożycie małżeńskie" nadanych przez prezydenta RP.
Diamentowi i żelaźni jubilaci otrzymali natomiast dyplomy gratulacyjne. Nikt nie opuścił także uroczystości bez upominków, a dla zacnych gości przygotowano też niespodziankę artystyczną. Na zakończenie, by chwila ta na zawsze pozostała w pamięci, wszyscy jubilaci ustawili się do wspólnego zdjęcia.
Złote jubileusze małżeńskie świętowali:
Maria i Alojzy Bochentynowie
Urszula i Jan Bojanowscy
Halina i Alfons Bulczakowie
Krystyna i Mieczysław Cyperscy
Halina i Zbigniew Cyranowie
Janina i Zygmunt Klasowie
Genowefa i Edmund Klinkoszowie
Halina i Leon Konkelowie
Maria i Stanisław Konkelowie
Helena i Jan Labuddowie
Teresa i Alfons Lemanowie
Zofia i Czesław Lisowie
Regina i Alfons Mielewczykowie
Helena i Władysław Paraccy
Ludwika i Zygmunt Petkowie
Irena i Kazimierz Piaskowie
Regina i Konrad Piochowie
Adela i Paweł Piwkowie
Monika i Edwin Pobłoccy
Wanda i Zygfryd Ramczykowie
Jadwiga i Jan Syldatkowie
Irena i Leon Szulcowie
Janina i Eugeniusz Tesmerowie
Marcin i Jerzy Trederowie
Jadwiga i Zygmunt Trederowie
Halina i Bernard Wentowie
Diamentowe jubileusze małżeńskie świętowali:
Stefania i Kazimierz Bulczakowie
Stanisława i Władysław Cichoszowie
Janina i Łucjan Kreftowie
Teresa i Władysław Trederowie
Gertruda i Wacław Zielonkowie
Żelazne jubileusze małżeńskie świętowali:
Elżbieta i Jacek Grzenkowiczowie
Bronisława i Stanisław Michalakowie
Anna i Jan Stenkowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Koleżanka z 10 letnim stażem małżeńskim opowiadała mi jak w nocy ukochanego męża zapytała czy może włożyć mu ręce pod jego pachy bo ma zmarźnięte... ten oburzony odpowiedział " zwariowałaś??!! W du...ę sobie wsadź "....
50 LAT I SKLEROZA
Koleżanka z 10 letnim stażem małżeńskim opowiadała mi jak w nocy ukochanego męża zapytała czy może włożyć mu ręce pod jego pachy bo ma zmarźnięte... ten oburzony odpowiedział " zwariowałaś??!! W du...ę sobie wsadź "....
50 LAT I SKLEROZA