Reklama

Minister w szpitalu

26/01/2005 08:43
Minister zdrowia Marek Balicki 21 stycznia przebywał w Gdańsku. Stamtąd, zanim przystąpił do zaplanowanych spotkań, wykonał „skok” do Kartuz. Przyjechał w towarzystwie wojewody pomorskiego Cezarego Dąbrowskiego. Minister obejrzał nowoczesną szpitalną kotłownię, był na oddziale dziecięcym, którym „rządzi” ordynator Sabina Zielińska, pojechał windą do ordynatora Bohdana Moroza na chirurgię, zajrzał do sali rodzinnych porodów, zwiedził Szpitalny Oddział Ratunkowy.

- Dziękujemy za tę wizytę. Spojrzenie „z dołu” pozwala na obiektywne spojrzenie na naszą sytuację, problemy - mówił dyrektor szpitala powiatowego Jerzy Matkowski.

- Wojewoda, proponując mi wizytę w waszym szpitalu dokonał dobrego wyboru. Mogłem zobaczyć, że tu są dobrzy gospodarze. Niewiele jest szpitali w Polsce, które mają takie oddziały ratunkowe. Jestem pełen podziwu i życzę, by szpital nadal się rozwijał. Ustawa o pomocy publicznej, która za trzy tygodnie trafi pod obrady sejmowe sprawi, że takim szpitalom jak wasz dużo łatwiej będzie wyjść z zadłużenia. Umożliwi ona zaciągnięcie nisko oprocentowanych pożyczek spłacanych po 10 latach lub umorzenie części długów, dopuszcza ona też emisję obligacji. Daje instrumenty, które pozwolą szpitalom wyjść z trudnej sytuacji, z opresji zadłużeń - powiedział M. Balicki

Pytanie Gazety do ministra dotyczyło też projektu tej ustawy. Dlaczego w licznych środowiskach medycznych spotyka się on z oporem i obawami?

- Trudno zrozumieć ten sprzeciw. Ustawa nie nakazuje konkretnej drogi postępowania, nie nakazuje przekształcenia szpitali w spółki użyteczności publicznej, czego się niektórzy obawiają. Nie zmieniać nic, to znaczy utrzymać to, co jest dziś. Nie ma argumentów uzasadniających obawy, poza zwykłym ludzkim strachem przed nowym. Mnie trudno zrozumieć te niepokoje. Poza tym pamiętajmy, że mamy rok wyborczy. Widzę chęć użycia tej sprawy do gry wyborczej. Czego się tu obawiać, że szpitalom się poprawi? - odpowiedział minister.

Zapytaliśmy też ministra, dlaczego NFZ nierówno dzieli pieniądze. W kontrakcie na działalność kartuskiego SOR-u wypada 2,4 tys. zł na dobę, a np. kościerski szpital otrzymuje 4,8 tys. zł.

- Ministerstwo przygotowało zasady, natomiast na obszarze województwa środki dzieli Oddział Wojewódzki NFZ. Ustawa wprowadziła nowe mechanizmy. Rady w funduszach na poziomie województw mają takie uprawnienia kontrolne, jakich dotąd nie miał żaden organ. Do tych rad wchodzą też przedstawiciele powiatów. Na tym forum można rozstrzygać takie sprawy - powiedział M. Balicki.
Na koniec minister został obdarowany przez dyrektora szpitala i starostę Janinę Kwiecień upominkami. Otrzymał m.in. tabakierę.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:40:12

    Liczą,że będą mogli zaciągnąć nowe kredyty na rolowanie starych długów- a ktoś je w końcu będzie musiał spłacić, ale to już nie nasze zmartwienie? Gierek wiecznie żywy!!!! Dodano przez Dr Jekyl <> w 2005-26-01 10:05 z [83.25.198.236]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości