Po raz pierwszy z inicjatywy Ireny Gliszczyńskiej do Mirachowa zawitał krwiobus. Mieszkańcy mieli więc okazję do podzielenia się najcenniejszym darem, jakim jest krew. I chętnych nie brakowało, jednak realizację tych chęci zarówno krwiodawcom, jak i organizatorem popsuła szalejąca nad Kaszubami wichura. Niemniej udało się pozyskać blisko pięć litrów płynu niosącego nadzieję i ratującego życie.
Sobotnia wichura poczyniła wiele szkód na obszarze miejscowości Mirachowo i przynależnych wiosek. Połamane gałęzie i powalone drzewa blokujące drogi, zerwana sieć światłowodowa poskutkowała brakiem łączności z internetem. Skutki wichury pokrzyżowała też plany organizatorów pierwszej akcji oddawania krwi w Mirachowie.
- Ekipa mobilnego punktu krwiodawstwa musiała zmierzyć się z wielkim wyzwaniem, stąd wspólnie z kierownikiem ekipy krwiobusu opracowano plan, na podstawie którego podjęto decyzję o obsłużeniu tylko kilku krwiodawców. Akcja w efekcie przyniosła 4,950 litrów krwi pozyskanej od jedenastu dawców, w tym po raz pierwszy krew oddały dwie osoby. Wiek dawców był zróżnicowany. Przyszły zarówno osoby bardzo młode, jak i starsi oraz strażacy - podkreśla inicjatorka akcji Irena Gliszczyńska.Reklama
- Była to świetna okazja, aby podzielić się z najbardziej potrzebującymi najcenniejszym darem jaki mamy w sobie - krwią. Bez krwi życie jest niemożliwe, rozprowadza ona tlen i substancje odżywcze do wszystkich komórek każdego żywego organizmu dlatego jest tak cenna. Jednocześnie można ją łatwo pobrać od dawcy, dzięki temu jest niezastąpionym lekiem w terapii różnych schorzeń. Oddawanie krwi nie boli, jest bezpieczne, nie grozi zarażeniem i nie uzależnia - kontynuuje.
Jak dodaje, pomoc ta jest godna naśladowania, gdyż jest wyrazem troski o zdrowie i życie potrzebujących.
- Serdecznie dziękujemy wszystkim krwiodawcom, którzy z potrzeby serca oddali krew podczas zorganizowanej akcji oraz serdecznie przepraszamy wszystkich nieobsłużonych osób, co nie wynikło z przyczyn od nas niezależnych. Proszę przyjąć najszczersze wyrazy uznania za nadzwyczajne zaangażowanie. Państwa udział w akcji wzmacnia wiarę w ludzi, pokazuje, że jesteśmy wrażliwi na potrzeby innych. Serdecznie dziękuję za pomoc w zorganizowaniu akcji,troskę i opiekę na każdym etapie jej przebiegu: Hannie Planikowskiej - Pionk - dyrektorowi Szkoły w Mirachowie, Mariuszowi Skierce - Prezesowi OSP w Mirachowie oraz Kornelowi Dampsowi – druhowi OSP, P Agnieszce Barcz - Przewodniczącej Zarządu Koła Gospodyń Wiejskich Bëlnè biôłci z członkiniami w Mirachowie oraz wolontariuszce Patrycji Komkowskiej za ufundowanie słodkich wypieków - podsumowuje Irena Gliszczyńska.
Najbliższa akcja została zaplanowana na dzień 22 kwietnia 2023 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze