W Ostrzycach czas ma swoje własne brzmienie… Pan Mirosław Regliński to zegarmistrz z pasją, która zaczęła się już w dzieciństwie. Jako dziesięciolatek potrafił tak „ustawić” czas, że nawet budzik nie obudził tatę do pracy... Dziś naprawia je dla innych. Dla niego każdy zegarek to coś więcej niż mechanizm — to historia i rytm życia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze