Reklama

Miszewo. Pożar na terenie jednego z zakładów

W środę o godzinie 13. strażacy zostali zawiadomieni o zagrożeniu na terenie jednego z największych zakładów. Na miejsce natychmiast udały się cztery najbliższe jednostki OSP z Banina, Miszewa, Przodkowa i Żukowa oraz JRG Kartuzy. Na szczęście były to tylko ćwiczenia.

Ochotnicy z Miszewa na teren zakładu przybyli w cztery minuty. Pozostałe jednostki dotarły w ciągu dziesięciu minut. Strażacy standardowo przystąpili do akcji gaśniczej. Dopiero później dowiedzieli się, że były to tylko ćwiczenia alarmowo - bojowe, które przeprowadzane są rokrocznie.

- Ćwiczenia odbywają się po to, aby sprawdzić system alarmowania, ochrony przeciwpożarowej, czas przyjazdu i gotowość operacyjną jednostek OSP i naszej jednostki. Ponadto jest to też okazja do zapoznania się z zagrożeniami, jaki mogą wystąpić na terenie danych zakładów, jak również z wyposażeniem i przygotowaniem zakładu do zwalczania ewentualnych zagrożeń - tłumaczy zastępca komendanta powiatowego Marian Kwidziński.

W ocenie szefostwa Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach strażacy poradzili sobie bardzo dobrze.

- Wszystkie powiadomione jednostki się wstawiły. Czas przyjazdu był mniejszy niż 10 minut. Wszystkie wstawiły się w pełnym składzie i podjęły działania zgodnie z rozkazem kierującego akcją. Nasza ocena jest więc pozytywna - ocenia Marian Kwidziński.

Anna Lehmann
współpraca: Natalia Bobrowska
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości