Wtorkowy pożar był kolejnym w ostatnich dniach w okolicach Żukowa, w którym straż pożarna nie wyklucza podpalenia. Doszczętnie spłonęła cała stodoła wraz ze znajdującym się w środku sianem i maszynami rolniczymi.
Ogień wybuchł ok. godz. 22.00, a już o 22.13 zgłoszenie o zdarzeniu odebrał dyżurny KP PSP Kartuzy.
Na miejsce zadysponowano siedem zastępów straży pożarnej. Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, obejmował już cała kubaturę drewnianego budynku z dachem krytym blachą i eternitem. Strażacy poza walką z żywiołem musieli więc skupić się także na ochronie sąsiadujących ze stodołą obiektów - obory i garażu.
Trzydziestu siedmiu druhów zmagało się z żywiołem trzy i pół godziny. Niestety, nie udało się uratować stodoły. Budynek o powierzchni 162 metrów kw. spłonął doszczętnie.
Spłonęło również znajdujące się w stodole siano, quad oraz maszyny rolnicze, w tym traktor. Straty oszacowano na czterdzieści tysięcy złotych. Udało się jednak uratować majątek wartości 250 tys. zł.
Straż pożarna nie wyklucza podpalenia. To już kolejny pożar w okolicach gminy Żukowa, w którym ogień został zaprószony przez osoby trzecie.
Daria Kaszubowska
współpraca: Natalia Bobrowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
żaden traktor się nie spalił... :(