Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ostatnio miałam dosyć nieciekawą przygodę z załogą karetki pogotowia w kartuzach (też z oznaczeniem P). Wyjeżdżałam z podporządkowanej ul. Jeziornej, po lewej miałam główną - Gdańską a na wprost główną- Zamkową. Kiedy czekałam aż auto z lewej skręci w Zamkową, samochód z tyłu mnie ruszył - myślałam, że skręca w lewo, jednak pojechał na wprost obok mnie. Ja jechałam na wprost i on również! Na przejściu dla pieszych, których jest niedaleko za skrzyżowaniem wyminął mnie i zobaczyłam że to jechał Ambulans (nie na sygnale) a osoba z załogi pokazuje mi niecenzuralny gest przez okno, po wyminięciu kierowca gwałtownie zahamował i ponownie szybko ruszyła i oddalił się. Dodam, że bardzo padało a na jezdni było sporo śniegu...
Ostatnio miałam dosyć nieciekawą przygodę z załogą karetki pogotowia w kartuzach (też z oznaczeniem P). Wyjeżdżałam z podporządkowanej ul. Jeziornej, po lewej miałam główną - Gdańską a na wprost główną- Zamkową. Kiedy czekałam aż auto z lewej skręci w Zamkową, samochód z tyłu mnie ruszył - myślałam, że skręca w lewo, jednak pojechał na wprost obok mnie. Ja jechałam na wprost i on również! Na przejściu dla pieszych, których jest niedaleko za skrzyżowaniem wyminął mnie i zobaczyłam że to jechał Ambulans (nie na sygnale) a osoba z załogi pokazuje mi niecenzuralny gest przez okno, po wyminięciu kierowca gwałtownie zahamował i ponownie szybko ruszyła i oddalił się. Dodam, że bardzo padało a na jezdni było sporo śniegu...