Reklama

Mount Everest dla Antosia - Dariusz Kurzawski 90 razy zdobędzie szczyt Wieżycy

Mieszkaniec Ostrzyc, Dariusz Kurzawski postanowił w szczególny sposób wesprzeć walczącego z nowotworem oczek trzyletniego Antosia Zielińskiego z Kiełpina. W październiku wykona tzw. everesting na Wieżycy, wykona tyle wejść i zejść na Wieżycę, by uzyskać sumę przewyższenia równą Mount Everestowi. Chce w ramach tej akcji zebrać dla chłopca 50.000 złotych.

Darek Kurzawski mieszka w Ostrzycach. Jest  ojcem sześciorga dzieci, nauczycielem wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej w Kiełpinie, ratownikiem wodnym oraz przyszłym ratownikiem GOPR w Grupie Karkonoskiej. Jego pasją są pierwsza pomoc, góry i biegi górskie.

- Na co dzień trenuję na zboczach Wieżycy - kulminacji Wzgórz Szymbarskich. To właśnie Wieżyca jest areną moich zmagań, którymi chciałbym zwrócić uwagę na osoby, potrzebujące pilnej pomocy i wsparcia finansowego w walce o zdrowie i życie. Zbiórka, którą uruchamiam ma na celu wsparcie już trwającej  zbiórki pieniędzy dla Antosia Zielińskiego, trzyletniego chłopca zamieszkałego w Kiełpinie, który choruje na złośliwy nowotwór oka - siatkówczaka - napisał sportowiec.

Reklama

Mount Everest dla Antosia

Mieszkaniec Ostrzyc, 16 października 2021 roku planuje wykonać tzw. everesting, czyli wejść na szczyt Wieżycy tyle razy aż uzyska sumę przewyższenia równą wysokości Mount Everestowi - 8848 metrów. Będzie musiał około 90 raz zdobyć szczyt Wieżycy i wykonać tyle samo zbiegów jej północnym zboczem. Akcja zajmie mu od 16 do 18 godzin ciągłego marszobiegu.

Na początku roku pan Darek biegał po zboczu Wieżycy przez dobę, by wesprzeć Martę Konkol, która chorowała na mukowiscydozę.

Reklama

Akcję sportowca można wesprzeć wpłacając datki do skarbonki https://www.siepomaga.pl/antek-zielinski.

Darowizny trafią prosto na konto zbiórki Antosia.

O Antosiu

Trzyletni mieszkaniec Kiełpina od marca 2020 roku walczy z siatkówczakiem obuocznym. W Polsce lekarze chłopiec leczył się w Centrum Zdrowia Dziecka, niestety roczna terapia i liczne chemie nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.  Antoś stracił wzrok w lewym oczku, a w prawym znacznie pogorszyło się widzenie. Lewe zakwalifikowano do usunięcia. Siatkówczak jest nowotworem wyjątkowo złośliwym i szybko rozwijającym się. W Polsce nie było szans na uratowanie wzroku. Nadzieja pojawiła się za oceanem.

Reklama

Dzięki ludziom o wielkich sercach udało się zebrać środki na leczenie nowojorskiej klinice Memorial Sloan Kettering International Center, gdzie pracują najlepsi lekarze na świecie, specjalizujący się w leczeniu siatkówczaka. W maju chłopiec wyruszył z rodzicami do Stanów Zjednoczonych. Trzymiesięczna terapia sprawiła, że guzy w prawym i lewym oczku były nieaktywne, część dużego guza w lewym nawet się rozpuściła. Przy tego typu nowotworze konieczne są kontrole, co sześć tygodni. Na początku sierpnia Antoś poleciał z rodzicami do Nowego Jorku, niestety okazało się, że w prawym oczku pojawiły się dwa nowe guzy z rozsiewami. Antosia czekają trzy chemie dotętnicze podane do prawego oczka,  więc trzy kolejne miesiące spędzi w Nowym Jorku.

Leczenie jest ogromnie kosztowne.

Reklama

Chłopczykowi można pomóc wpłacając środki na konto nowej zbiórki - https://www.siepomaga.pl/antos-zielinski.

Wsparcia można też udzielić uczestnicząc w licytacjach, oferując swoje przedmioty i usługi lub licytując wystawione na grupie - Licytujemy dla Antosia.

Bieżące informacje na temat przebiegu leczenia Antka można śledzić na profilu Antoś Zieliński kontra siatkówczak na Facebooku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pisiorek - niezalogowany 2021-08-31 20:47:39

    BRAWO !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Antyklos - niezalogowany 2021-09-02 00:26:37

    Sie popisuje, dali nagłówek jakby rekord bil. Na wieżyce to każdy sie wspiac umi. do roboty sie brać a nie gwiazdy udawać. Co to za suma wogole, pan łaskawie by z kieszeni dał coś a nie jakieś głupoty w głowie i wymachy śmichy hihy, co to za żenada, na pewno ma pieniądze, jak taki dobry to niech da, a tylko to jedno dziecko jest? A co z całą resztą ? Śmihy hihy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Krystian - niezalogowany 2021-09-03 04:27:31

    To rusz dupe skoro mówisz, że każdy na Wieżyce potrafi się wspiąć. Fajnie, że jakkolwiek pomaga. Zapytaj może szuka towarzysza????

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości